Ministerstwo Finansów opublikowało w poniedziałek na swojej stronie internetowej projekt nowej ordynacji podatkowej autorstwa specjalnej komisji kodyfikacyjnej. Projekt jest dość obszerny. Zawiera 687 artykułów.

Podatnik ma prawa

Ujmuje m.in. podstawowe zasady prawa podatkowego, główne prawa i obowiązki zobowiązanych do zapłacenia podatków, a także na nowo opracowane rozdziały dotyczące spraw regulowanych przez dzisiejszą ordynację, np. nadpłat i pełnomocnictwa w sprawach podatkowych. Prawa podatników wyeksponowano wyraźniej niż w dzisiejszej ordynacji. Mają dotyczyć całokształtu stosunków z organami skarbowymi, a nie tylko – jak dziś – postępowania podatkowego.

Jedną z istotnych nowości są przepisy umożliwiające tzw. niewładcze załatwianie spraw. Chodzi tu o porozumienia i mediacje z organem podatkowym. Dziś takiej możliwości w zasadzie nie ma, poza tzw. wiążącymi porozumieniami cenowymi, dotyczącymi poziomu stosowanych cen transferowych w wielkich korporacjach.

W nowej ordynacji sporo miejsca poświęcono także uproszczonym postępowaniom podatkowym. Czynności sprawdzające mają zyskać prymat nad klasycznymi kontrolami podatkowymi, by – jak głosi uzasadnienie – nie angażować zanadto czasu podatników ani urzędników.

Osobny projekt ustawy zawiera przepisy wprowadzające. Ustawa ma wejść w życie z początkiem 2019 r. Rok później mają zacząć obowiązywać niektóre przepisy o doręczeniach w postępowaniu podatkowym. Zobowiążą one przedsiębiorców i pełnomocników podatkowych do posiadania adresu poczty elektronicznej.

Zbudować zaufanie

Eksperci wskazują, że nowa ordynacja jest bardzo potrzebna.

– Poprzednia, obowiązująca od 1998 r., była tworzona w zupełnie innych czasach, gdy nie było np. deklaracji elektronicznych – zauważa Michał Roszkowski, radca prawny i partner w kancelarii Accreo.

Autopromocja
CFO Strategy & Innovation Summit 2021

To już IV edycja kongresu dla liderów świata finansów

WEŹ UDZIAŁ

Według niego jednym z bardziej dobitnych przykładów wadliwości dzisiejszej ordynacji są przepisy o nadpłatach podatku.

– Są one tak bardzo zagmatwane, że aż nieczytelne, nawet dla osób zawodowo zajmujących się podatkami – ocenia Roszkowski.

Z kolei Alicja Sarna, doradca podatkowy i partner w MDDP, chwali komisję kodyfikacyjną za stworzenie przepisów o porozumieniach z fiskusem. – Mamy dziś wielki kryzys zaufania między władzą i obywatelem, co widać dobitnie w relacjach podatników z urzędami skarbowymi – zauważa ekspertka.

Dodaje, że w praktyce w wielu urzędach skarbowych trudno się umówić na rozmowę, by wyjaśnić wątpliwe kwestie, często nieuregulowane w prawie. A projekt da szansę na dialog, i to w granicach prawa.

– Oby za takimi przepisami poszedł przekaz z Ministerstwa Finansów do urzędników, wyraźnie promujący takie sposoby załatwiania spraw – mówi Alicja Sarna.

Z kolei Michał Roszkowski zauważa, że nowe „niewładne” przepisy nie zadziałają, jeśli urzędnicy będą się bali posądzeń o korupcję i układy z podatnikami.

– Ważne jednak, że pojawi się podstawa w prawie, a to może być początek budowania relacji zaufania – przypuszcza Roszkowski.

Obecna ordynacja podatkowa obowiązuje od 1 stycznia 1998 roku. W tym czasie była nowelizowana ponad 130 razy. Dlatego jeszcze poprzedni rząd powołał specjalną komisję kodyfikacyjną pod kierownictwem prof. dr. hab. Leonarda Etela, wybitnego eksperta prawa podatkowego z Uniwersytetu w Białymstoku. W skład komisji wchodzili także urzędnicy skarbowi, sędziowie, przedstawiciele świata nauki i doradcy podatkowi. Zmiana rządu w 2015 roku nie przerwała jej prac i teraz komisja przedstawiła swój projekt nowej ordynacji.

MF deklaruje, że projekt będzie jeszcze uzgadniany w resorcie, po czym trafi do konsultacji z przedsiębiorcami i innymi ministerstwami. Nie jest jednak znany terminarz tych konsultacji.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

prof. dr hab. Leonard Etel, przewodniczący komisji pracującej nad nową ordynacją

W pracach komisji staraliśmy się równoważyć interes administracji skarbowej i podatnika. Ta zasada przyświecała analizie wszystkich
rozwiązań w projekcie. Na przykład utrzymaliśmy klauzulę obejścia prawa przez podatnika, ale zrównoważyliśmy ją przepisem zakazującym nadużywania prawa przez organy skarbowe. Chcemy też, gdzie tylko można, dać szansę urzędnikom i podatnikom na rozmowę. Wyjaśnienie spornych spraw jest bowiem lepsze od formalnego wszczynania postępowania i tworzenia ryzyka niepotrzebnych i kosztownych sporów. Dość długie vacatio legis powinno umożliwić wszystkim zainteresowanym zapoznanie się z nowym aktem i dostosowanie do jego reguł.