Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Michał Szułdrzyński
Tuż po wybuchu afer hazardowej i stoczniowej w 2009 roku opozycja zarzuciła premierowi, że nie walczy z korupcją. Donald Tusk bardzo się oburzył i zapewnił, że to nieprawda. Przyrzekał, że z korupcją walczy, więcej nawet - to z jego inicjatywy powstała specjalna „tarcza antykorupcyjna", czyli koalicja służb specjalnych mająca na celu m.in. monitorowanie najważniejszych procesów prywatyzacyjnych.
"Tarczą szybko zainteresowały się organizacje pozarządowe, które zażądały od Kancelarii Premiera protokołu jej powołania. Gdyby nie ich upór, może nigdy nie dowiedzielibyśmy się, że „tarcza antykorupcyjna" była zwykłą ściemą - po dwóch latach sądowych batalii KPRM został zmuszony do opublikowania protokołu odprawy służb u Donalda Tuska. I co się okazało? Że rzucono w nim pomysł monitorowania prywatyzacji. Tylko tyle. Tarcza więc istniała, owszem, tyle że wyłącznie jako jedna z wielu przedmiotów protokołowanej rozmowy. Nic poza tym.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: