Po trzech latach od wprowadzenia służebności przesyłu regulacja ta będzie poprawiona. Przede wszystkim ma być zagwarantowane rynkowe wynagrodzenie za obciążenie prywatnego gruntu, czyli korzystanie ze służebności przesyłu.
Odpowiednie wynagrodzenie ma być określane przy uwzględnieniu wynagrodzenia ustalonego w umowach w zbliżonych okolicznościach,
a gdy takich umów nie ma, trzeba brać pod uwagę, na ile spadła wartość nieruchomości.
Nowela kodeksu cywilnego, którą wczoraj zajął się Sejm, stanowi, że służebność przesyłu można ustanowić także dla sieci telekomunikacyjnych, linii kolejowych, tramwajowych oraz transportu linowego. Nowe przepisy przesądzają też, że służebność może ustanowić użytkownik wieczysty.
W praktyce chodzi o posadowienie słupów, stacji trafo czy choćby linie napowietrznych oraz rozlicznych mediów zakopywanych w ziemi: wodociągów, kanalizacji, rurociągów. O tym, że problem jest ciągle żywy, świadczy duża liczba spraw w sądach, często dotyczących zaszłości sprzed kilkudziesięciu lat.
Niezmieniona pozostaje główna zasada umownego ustanawiania służebności. Do zgody nie zawsze jednak dochodzi. Wtedy zostaje droga sądowa. Zarówno przedsiębiorstwo przesyłowe, jak i właściciel nieruchomości mogą z niej skorzystać.
Ustawa ma wejść w życie po upływie 30 dni od jej ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
etap legislacyjny: po pierwszym czytaniu