Reklama

Najgorętszy kartofel kampanii prezydenckiej. Co z wysłaniem polskich wojsk do Ukrainy?

Tuż przed wylotem do Paryża na spotkanie europejskich liderów premier Donald Tusk zdecydowanie wykluczył wysłanie polskich wojsk do Ukrainy. Przeciwne temu są również PiS i oczywiście Konfederacja. Z czego to wynika? I czy rzeczywiście chodzi o wybory prezydenckie?
Premier Donald Tusk podczas wypowiedzi dla mediów w Paryżu

Premier Donald Tusk podczas wypowiedzi dla mediów w Paryżu

Foto: PAP/Paweł Supernak

Przypomnijmy: pomysł wysyłania do Ukrainy żołnierzy w ramach misji pokojowej czy stabilizacyjnej nie jest nowy. W kolejnej formie został „odkurzony” pod koniec ubiegłego roku przez prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Wtedy i dziś premier Donald Tusk odcinał się od tej koncepcji. Od wysłania polskich żołnierzy odcina się też Rafał Trzaskowski. – Nie sądzę, by wysłanie polskich wojsk do Ukrainy było dobrym pomysłem – mówił kandydat KO niecały miesiąc temu, 24 stycznia 2025 roku. To wszystko w ramach nie tylko geopolitycznej rozgrywki na wielu płaszczyznach, ale również toczącej się w kraju kampanii wyborczej. Trzaskowski zaskoczył niedawno swoim postulatem uszczelnienia 800+ dla Ukraińców. 

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama