4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
O ile zgoda Trumpa na to, żeby jego telekonferencji przysłuchiwał się Karol Nawrocki była ogromnym dyplomatycznym sukcesem polskiego prezydenta i świadczyła o jego znaczeniu w polityce międzynarodowej, to już brak zaproszenia go do Białego Domu na będące ciągiem dalszym spotkanie dużo (po)ważniejsze wcale temu nie przeczy.
Ekipa Karola Nawrockiego jeszcze się nie nacieszyła gigantycznym sukcesem, za jaki uznała przekonanie Donalda Trumpa, żeby wymusił reprezentowanie Polski na telekonferencji w sprawie Ukrainy nie przez premiera, a przez prezydenta, by już za chwilę rozpaczliwie szukać racjonalizacji całkowitego pominięcia Polski na osobistym spotkaniu Trumpa z prezydentem Ukrainy i europejskimi przywódcami w Białym Domu. O ile więc zgoda Trumpa na to, żeby jego telekonferencji przysłuchiwał się Karol Nawrocki była ogromnym dyplomatycznym sukcesem polskiego prezydenta i świadczyła o jego znaczeniu w polityce międzynarodowej, to już brak zaproszenia go do Białego Domu na będące ciągiem dalszym spotkanie dużo (po)ważniejsze wcale temu nie przeczy. Oczywistym jest przecież, że pominięcie Polski to wyłączna wina Tuska. Poza tym prezydent może wcale nie chciał jechać, bo Polski tam w ogóle nie powinno być. Taką narrację podrzuca polityk typowany wcześniej na szefa Kancelarii Prezydenta i jeden z faworytów do objęcia schedy po Jarosławie Kaczyńskim.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.