Załagodzona w ostatnich miesiącach wojna handlowa między Stanami Zjednoczonymi a Chinami ponownie się zaognia. We wrześniu prezydent USA Donald Trump po telefonicznej rozmowie z prezydentem Chin Xi Jinpingiem poinformował, że osiągnęli „postęp w wielu bardzo ważnych kwestiach, w tym w handlu” oraz planują spotkać się osobiście za nieco ponad miesiąc w Korei Południowej.
Czytaj więcej
Ceny metali ziem rzadkich stają się nową kartą przetargową w grze między USA a Chinami, polski rynek mieszkaniowy nabiera tempa, a państwa Europy Ś...
Choć Pekin oficjalnie nie potwierdził spotkania, zdawało się, że strony są na dobrej drodze do zawarcia porozumienia handlowego. Tymczasem w czwartek, 9 października, chiński rząd niespodziewanie dolał oliwy do ognia, ogłaszając zaostrzenie kontroli eksportu metali ziem rzadkich, co znacząco uderzy w zachodni sektor zbrojeniowy i półprzewodników.
Donald Trump ostro reaguje na ograniczenie eksportu metali ziem rzadkich przez Chiny
Na reakcję Donalda Trumpa nie trzeba było długo czekać. We wpisie zamieszczonym w piątek na swoim portalu Truth Social stwierdził, że Chiny wysyłają do krajów na całym świecie pisma informujące o planach nałożenia kontroli eksportu na każdy element produkcji związany z metalami ziem rzadkich i określił plany Pekinu „wzięciem globalnej gospodarki jako zakładnika”.
Czytaj więcej
Mamy do czynienia z wojną gospodarczą, której odłamkami będziemy dostawać. Chiny są przeciw zbrojeniom Zachodu i restrykcje na eksport metali ziem...
Trump zaznaczył, że w tej sytuacji nie widzi powodu, aby odbywać zaplanowane wcześniej spotkanie z Xi Jinpingiem. Zagroził też „masowym” wzrostem ceł na import chińskich towarów do Stanów Zjednoczonych.
„W zależności od tego, co Chiny powiedzą na temat tego wrogiego +rozporządzenia+, które właśnie wydały, będę zmuszony, jako Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, do finansowego przeciwdziałania ich ruchowi” – napisał Trump i dodał, że „na każdy pierwiastek, który udało im się zmonopolizować, my mamy dwa”.
Nowa wymiana ciosów między Chinami a USA może tym samym położyć kres miesiącom żmudnych działań dyplomatycznych obu stron i znów zdestabilizować światowy handel. Rynki momentalnie zareagowały z niepokojem na piątkową wypowiedź Trumpa. Główny indeks na giełdzie w Nowym Jorku, S&P 500, natychmiast spadł o 2 proc. Wpis prezydenta USA skłonił również inwestorów do lokowania kapitału w bezpiecznych aktywach, takich jak złoto i amerykańskie obligacje skarbowe, co obniżyło ich rentowność. Dolar amerykański osłabił się w stosunku do głównych walut.