Reklama

„Zwierzęta z Baker Street”: Sherlock w nietypowej odsłonie

W „Zwierzętach z Baker Street” pająk, myszka, sikorka i żaba pomagają detektywowi rozwiązać kryminalne zagadki. Ta opowieść wciąga nie tylko dzieci, choć grę stworzono właśnie z myślą o nich.
„Zwierzęta z Baker Street”

„Zwierzęta z Baker Street”

Foto: mat.pras.

Sherlock Holmes to marka. Trudno znaleźć kogokolwiek, kto nigdy nie słyszałby o słynnym detektywie z Baker Street 221B. Od „Studium w szkarłacie”, gdzie pojawia się po raz pierwszy, fascynuje coraz to nowe pokolenia czytelników, a także tych oglądających, grających, słuchających. Bo reimplementacje opowieści o geniuszu, który żadnej dedukcji się nie boi, trudno zliczyć nawet w przybliżeniu.

Sam Arthur Conan Doyle nie mógł się od tej postaci uwolnić. Sherlock miał zginąć w opowiadaniu „Ostatnia zagadka”, podczas starcia z Napoleonem zbrodni, profesorem Moriartym. Po prostu pisarz dość już miał kreślenia jego kolejnych przygód. Czytelnicy na to jednak nie pozwolili. Tak nękali Arthura Conana Doyle’a, aż się ugiął.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama