15 kwietnia lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział na 4 czerwca zorganizowanie w Warszawie marszu „przeciw drożyźnie, złodziejstwu i kłamstwu” i wezwał do wspólnego udziału przedstawicieli opozycji.
"Dziękuję za wsparcie, ale nie pocieszenia mi trzeba, tylko Waszej determinacji i wiary w zwycięstwo. Wzywam wszystkich na marsz w samo południe 4 czerwca w Warszawie. Przeciw drożyźnie, złodziejstwu i kłamstwu, za wolnymi wyborami i demokratyczną, europejską Polską" - pisał lider PO.
- Ja bym chciała, żeby był milion Polaków, tak bym chciała, to jest takie moje marzenie – mówiła wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska (PO) w Polsat News pytana, ilu osób spodziewa się na marszu 4 czerwca w stolicy.
- Ten marsz pokaże, jacy Polacy są, że to nie jest tak, że wszyscy myślą jak Prawo i Sprawiedliwość, że wszyscy uważają, że prawda nie ma znaczenia, że wszyscy uważają, że można robić niegodziwe rzeczy, w ogóle się tym nie przejmować – dodawała Kidawa-Błońska.
Hołownia "odpuszcza"
W sprawie marszu 4 czerwca organizowanego przez PO odniósł się także Szymon Hołownia.
- Odpuśćmy sobie z tym marszem 4 czerwca. Co to jest za jakaś nowa dyskusja, która nam zabiera krew, emocje i wszystko inne? 4 czerwca jest 4 czerwca. Czy to jest wydarzenie, które odmieni losy świata? Czy PiS się od tego rozpadnie, dlatego, że będziemy maszerować w Warszawie? – mówił lider Polski 2050. Hołownia konstatuje również, że „marszami wyborów się nie wygrywa”.
Hołowni odpowiedział między innymi Sebastian Kościelnik, kierowca fiata seicento, z którym w lutym 2017 roku zderzyła się limuzyna z premier Beatą Szydło, obecnie także członek Platformy Obywatelskiej.
"Panie Hołownia, wszyscy gramy do jednej bramki, cała opozycja gra w jednej drużynie. Zdarzają się zgrzyty czy różnice w poglądach, ale podburzanie do 'odpuszczenia sobie' marszu 4 czerwca to przejaw niesamowitej ignorancji i ślepoty, wobec tego co PiS uczynił z Polską" - napisał Kościelnik.
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski tak skomentował słowa Hołowni: „przynosisz wstyd miastu”.
A Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, pisze wprost: "Nie możemy odpuszczać".
Zjednoczyć opozycję
- Oczywiście polityka to gra interesów, a każde ugrupowanie walczy o swoje. To truizm. Może być jednak tak, że walka o swoje, bez wcześniejszego uzgodnienia tego, co wspólne, okaże się przegrana z kretesem – pisze Zuzanna Dądrowska w komentarzu na stronie rp.pl.
- Może więc warto wykorzystać majówkę, z jej symbolicznymi datami, do zamknięcia na skobel opozycyjnej Rzeczpospolitej Szlacheckiej. Jakieś foto na tle flagi? Wspólne wystąpienie w sprawie konstytucji? Proszona kolacja chociaż? Lody? - pyta Zuzanna Dąbrowska.
4 czerwca 2023 r. przypada 34. rocznica pierwszych od czasów wybuchu II wojny światowej częściowo wolnych wyborów do Sejmu i Senatu.