„Zmarł dobry i mądry człowiek, arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Serdeczny Przyjaciel, na którego zawsze mogłem liczyć. Cześć Jego pamięci" – napisał na Twitterze Donald Tusk, przewodniczący Rady Europejskiej. A prezydent Gdańska Paweł Adamowicz: „Nieodżałowany gdańszczanin arcybiskup Tadeusz Gocłowski odszedł do wieczności".
Po tym, gdy doznał obszernego udaru, ostatnie dwa tygodnie abp Gocłowski spędził w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku. Od początku lekarze określali jego stan jako bardzo ciężki. Już wcześniej abp senior miał poważne problemy ze zdrowiem.
We wtorek o godz. 17.45 we wszystkich kościołach archidiecezji gdańskiej zabiły dzwony, by uczcić pamięć zmarłego abp. seniora.
W tym roku mija 60. rocznica święceń kapłańskich i 33. rocznica święceń biskupich Tadeusza Gocłowskiego.
Duchowny urodził się 16 września 1931 roku w Piskach. Był absolwentem gimnazjum księży misjonarzy w Krakowie. Święcenia kapłańskie przyjął 24 czerwca 1956 roku w Krakowie. Studiował na KUL i w Rzymie.
W 23 marca 1983 roku został mianowany biskupem tytularnym Benevento i biskupem pomocniczym biskupa gdańskiego Lecha Kaczmarka. 31 grudnia 1984 roku po śmierci bp. Kaczmarka został mianowany biskupem gdańskim, od 25 marca 1992 roku był arcybiskupem metropolitą gdańskim.
W latach 1988–1989 uczestniczył w rozmowach w Magdalence. W czasach protestów społecznych dał się poznać jako odważny protektor i obrońca „Solidarności".
W trudnych sprawach dla Kościoła zajmował stanowisko wyważone, ale zasadnicze.
W wolnej Polsce przez wiele lat koordynował stosunki pomiędzy Kościołem a państwem, był też duszpasterzem ludzi pracy. Współtworzył Fundację Dzieło Nowego Tysiąclecia, która upamiętnia pontyfikat Jana Pawła II, fundując stypendia dla młodzieży z najuboższych środowisk. Na emeryturę przeszedł w kwietniu 2008 r.
Za swoją działalność otrzymał wiele odznaczeń i tytułów. W 2003 roku został laureatem Medalu Świętego Brata Alberta, a w 2011 roku został odznaczony Orderem Orła Białego.
Był honorowym obywatelem m.in. Gdyni i Sopotu, a pod koniec kwietnia pogodził gdańskich radnych PO i PiS, którzy jednogłośnie zgodzili się nadać mu tytuł honorowego obywatela miasta.