Sprawa dotyczy konsumentów, którzy w 2008 r. zawarli z bankiem umowę kredytu hipotecznego denominowanego do franka szwajcarskiego. Bank wypowiedział im umowę uznając, że klienci nie wywiązują się z zobowiązania. Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Bez zbadania postanowień umowy kredytu, sąd wydał nakaz zapłaty przeciwko konsumentom. Zasądził na rzecz banku całą dochodzoną pozwem kwotę. Do jej wyegzekwowania z majątku kredytobiorców ruszył komornik. Problem w tym, że owym majątkiem była nieruchomość, w której kredytobiorcy mieszkają.
Czytaj więcej
Sądy polskie mają obowiązek ustalenia, czy dana sprawa ma charakter konsumencki, a jeśli tak jest, winny z urzędu zbadać, czy umowa zaproponowana p...
Konsument z kredytem na szczególnych prawach
Rzecznik Finansowy wniósł skargę nadzwyczajną na korzyść konsumentów. Po analizie dokumentów i akt sprawy doszedł bowiem do przekonania, że prawomocne orzeczenie sądu w sposób rażący narusza przepisy prawa oraz zasady wolności oraz prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji RP. Zdaniem Rzecznika orzeczenie narusza m.in. zasadę związania prawem międzynarodowym określoną w art. 9 Konstytucji. Jest ona rozumiana jako powinność uwzględnienia prawa UE przy wykładni prawa krajowego. Chodzi o dyrektywę Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich, oraz ochrony konsumentów jako słabszej strony stosunków cywilnoprawnych z przedsiębiorcą. W myśl tej zasady obowiązkiem władzy publicznej jest również ochrona konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. Rzecznik zwrócił w tym kontekście uwagę na naruszenie zasady określonej w art. 76 Konstytucji, poprzez nieuwzględnienie konsumenckiego charakteru sprawy, niezbadanie z urzędu ważności (skuteczności) i uczciwości postanowień umowy kredytu hipotecznego.
Rzecznik wniósł także o wstrzymanie wykonania nakazu zapłaty, a sąd zgodził się z jego argumentami i wstrzymał egzekucję z nieruchomości klientów do czasu rozpoznania skargi nadzwyczajnej wniesionej przez Rzecznika Finansowego.
Kredytobiorcy się nie odwołują, bo za drogo
Przypomnijmy, że Sąd Najwyższy zajął już kilka lat temu jednoznaczne stanowisko na temat wydania nakazu zapłaty bez merytorycznej oceny postanowień umowy kredytowej. W wyroku z 11 maja 2022 r. (sygn. akt I NSNc 408/21) Wówczas skargę nadzwyczajną na rzecz kredytobiorców, którzy zaprzestali spłaty kredytu wniósł Prokurator Generalny. Sąd Najwyższy podkreślił, że przyczyną uchylenia zaskarżonego nakazu zapłaty nie było jednoznaczne stwierdzenie nielegalności (abuzywności) postanowień umownych, ale właśnie brak ich zbadania w toku postępowania nakazowego przed Sądem Okręgowym.
Kredytobiorcy, którzy otrzymali nakaz zapłaty, często nie odwołują się od niego, aby uniknąć dodatkowych kosztów. Wniesienie sprzeciwu lub zarzutów pociąga za sobą opłaty sądowe, a także potencjalne koszty zastępstwa procesowego, które mogą być wyższe niż koszty związane z samym nakazem zapłaty.
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy uwzględnił skargę nadzwyczajną RPO i uchylił nakaz zapłaty 700 tys. zł, który sąd wydał bez dokonania analizy umowy kredytu pod kątem...