Dopuszczalność utrzymania umowy kredytu frankowego w mocy w świetle najnowszego orzecznictwa SN

Ogrom wydanych w ostatniej dekadzie rozstrzygnięć sądowych w tzw. sprawach frankowych stał się istotnym impulsem rozwoju wykładni i stosowania prawa ochrony konsumenckiej. Konsekwencją tego rozwoju jest nieustanna ewolucja orzecznictwa „frankowego”. Obecny etap wyznaczają orzeczenia Sądu Najwyższego ograniczające możliwość unieważniania umów kredytowych, w których zamieszczono niedozwolone klauzule waloryzacyjne.

Publikacja: 18.08.2023 09:13

Dopuszczalność utrzymania umowy kredytu frankowego w mocy w świetle najnowszego orzecznictwa SN

Foto: Adobe Stock

Wykreślenie abuzywnych postanowień z ważnej umowy

Po wydaniu przez TSUE w 2019 r. głośnego wyroku w sprawie p. Dziubaków szybko upowszechniło się przekonanie, że „umowy frankowe” są z zasady nieważne. Przekonanie to uzasadniała praktyka sądów krajowych, które po tym i kolejnych orzeczeniach TSUE coraz śmielej kroczyły ścieżką automatycznego unieważniania tych umów. Praktyka ta wynikała po części z konieczności radzenia sobie przez sądy z lawiną spraw poddanych im do rozstrzygnięć, a po części z faktu, że powszechnie interpretowały one orzeczenia TSUE przez pryzmat oceny sądów pytających. Niedostrzegano, że dokonywana przez te sądy ocena występowania nieuczciwej klauzuli, bądź nieważności umowy w danych okolicznościach sprawy, odnosiła się do konkretnych okoliczności sprawy np. procedury zawierania umowy, wiedzy konsumentów, ich indywidualnej sytuacji. Był to swoisty błąd perspektywy: gdy sąd pytający uznawał nieważność umowy i pytał się TSUE o konsekwencje tego ustalenia, to udzielona przez TSUE odpowiedź postrzegana była za potwierdzenie nieważności wszystkich podobnych umów, bez wchodzenia w szczegóły stanów faktycznych.

Dostrzeżenie tego problemu znajduje wyraz w ostatnich orzeczeniach SN, w których wskazuje na kolejne ograniczenia możliwości unieważniania „umów frankowych”, zarówno tych „denominowanych” jak i „indeksowanych”.

Kredyty „denominowane”

Kredyt denominowany stanowił kanwę wyroku SN z dnia 4 maja 2023 r. (sygn. akt II NSNc 89/23). W wyroku tym Sąd Najwyższy potwierdził, że analizowana umowa jest ważna, pomimo występowania w niej postanowień niedozwolonych. Ustalono bowiem, że w stanie sprawy kredytobiorca dysponował realnym prawem wyboru waluty spłaty, skoro gdy tylko postanowił spłacać kredyt we franku szwajcarskim to bank mu tego ani nie uniemożliwił, ani nie utrudnił. Z tego wynika, że to do kredytobiorcy należała swoboda kształtowania waluty wykonania świadczenia, a brak ograniczeń w tym zakresie eliminował przyjęcie, że klauzula przeliczeniowa prowadzić mogła do nieważności umowy. SN zauważył też umowa nie może być nieważna, ze względu na ryzyko kursowe, skoro wskazywała kwotę w walucie obcej, a to kredytobiorca następnie sam złożył dyspozycję wypłaty kredytu w walucie krajowej.

SN po raz kolejny raz potwierdził, że wystąpienie klauzul abuzywnych nie czyni automatycznie nieważną całej umowy, a umowa jest nieważna tylko w sytuacji, gdy eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego doprowadziłaby do takiej deformacji umowy, że na podstawie pozostałej treści nie dałoby się odtworzyć praw i obowiązków stron. Wniosek ten SN każe wywodzić z samej Dyrektywy 93/13, która nakazuje przyjęcie swoistego „domniemania” na rzecz dalszego wiązania umowy. Podobne stwierdzenie padło też w wyroku SN z dnia 12 października 2022 r. (sygn. akt I NSNc 734/21), w którym dodatkowo wskazano, że gdyby ustawodawca zamierzał przesądzić o nieważności postanowień umownych, których abuzywność została stwierdzona, nie ustanawiałby w przepisie art. 3851 § 1 k.c. specyficznej sankcji prawa UE – „braku związania umową”, identyfikowaną z bezskutecznością (a nie nieważnością).

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy wydał ważny wyrok. Ziobro przegrywa ws. frankowiczów

Kredyty „indeksowane”

Do wniosku, że „umowa frankowa” może obowiązywać dalej doszedł też SN w wyroku z dnia 28 września 2022 r. (sygn. akt II CSKP 412/22). Tym razem sprawa dotyczyła kredytu „indeksowanego”. SN doszedł do wniosku, że w tej konkretnej umowie usunięcie niedozwolonej klauzuli indeksacyjnej nie uniemożliwia wykonania umowy nadal jako umowy kredytu, tyle że w miejsce waluty obcej należy zastosować walutę krajową. SN wypowiedział się tu przeciwko dominującemu do tej pory poglądowi, że umowa pozbawiona klauzuli indeksacyjnej, nie może być wykonywana. Zdaniem SN jest przeciwnie – okrojona umowa nadal zawiera wszystkie konieczne elementy, jak kwotę kredytu, okres kredytowania, liczbę rat oraz oprocentowanie. SN nie zgodził się też z często podnoszonym argumentem, że takie „odfrankowienie” umowy powoduje tak daleko idące przekształcenie umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Zdaniem SN „odfrankowienie” umowy dużo bardzie zbliża strony tej umowy do osiągnięcia zamierzonego przez nie celu, niż jej unieważnienie. I stwierdza, że „w odniesieniu do umowy kredytu, jako podważającą tożsamość umowy, można by wskazać taką jej modyfikację, w wyniku której na kredytobiorcy nie ciążyłby obowiązek zwrotu kredytu.”

Tylko „stuprocentowi” konsumenci!

Innym elementem wykładni prawa ochrony konsumenckiej, który w związku ze „sprawami frankowymi” podlega ewolucji jest zakres przedmiotowy tej ochrony. Czyli jakie czynności prawne rzeczywiście ona obejmuje.

W wyroku z dnia 18 maja 2022 r. (sygn. akt II CSKP 362/22) Sąd Najwyższy istotnie zawęził zakres stosowania tej ochrony do czynności prawnych, nie tylko wskazując, że tzw. cele mieszane pozbawiają kontrahenta statusu konsumenta, ale też statusu takiego pozbawiony jest małżonek „przedsiębiorcy”, który przystępuje w raz z nim do umowy, a znajduje się wraz z nim w ustroju wspólnoty majątkowej. A nadto stwierdził, że umowa jest ważna, bo powód jako przedsiębiorca miał możliwość wyeliminowania ryzyka walutowego poprzez skorzystanie z przewidzianego w umowie kredytowej tzw. przewalutowania.

Status konsumenta jest o tyle istotny, że decyduje o tym, czy umowy są ważne oraz jaka jest ich treść. W wyrok z dnia 27 maja 2022 r. (II CSKP 314/22) SN wyjaśnił, że klauzule odwołujące się do tabel kursowych banku zawarte w umowie kredytowej, w ramach której kredytobiorcy nie przysługuje status konsumenta, nie przesądzają o nieważności całej umowy kredytowej, bowiem po wyeliminowaniu z umowy tych tabel lukę można wypełnić przed odwołanie do średniego kursu NBP.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy znów po stronie kredytobiorców

Nieważność ostatecznością

Ewolucja orzecznictwa powoli wychodzi z fazy automatyzmu w unieważnianiu „umów frankowych”. Do świadomości sądów dociera zróżnicowany charakter spraw frankowych oraz głębszy sens zawartych w orzeczeniach TSUE zastrzeżeń, że sąd każdorazowo powinien weryfikować, czy możliwe jest utrzymanie umowy w mocy. Podobieństwo tych umów musi wiązać się z pokusą stosowania pewnego automatyzmu w ich rozstrzyganiu. Nie możemy jednak tracić z pola widzenia, że nieważności umowy jest sankcją mającą daleko idące skutki nie tylko prawne, ale i społeczno-ekonomiczne. Właśnie dlatego prawo ochrony konsumenckiej jest jednoznacznie: ochrona ta jest wyjątkiem od zasady swobody kontraktowania, który nie powinien być bezzasadnie rozszerzany, a unieważnienie umowy jest narzędziem ostatecznym.

Autorzy:

Adam Tula | adwokat w KKLW Legal Kurzyński Wierzbicki

Karolina Łupińska | aplikant radcowski w KKLW Legal Kurzyński

Kancelaria jest zrzeszona w sieci Kancelarie RP działającej pod patronatem dziennika „Rzeczpospolita”.

Wykreślenie abuzywnych postanowień z ważnej umowy

Po wydaniu przez TSUE w 2019 r. głośnego wyroku w sprawie p. Dziubaków szybko upowszechniło się przekonanie, że „umowy frankowe” są z zasady nieważne. Przekonanie to uzasadniała praktyka sądów krajowych, które po tym i kolejnych orzeczeniach TSUE coraz śmielej kroczyły ścieżką automatycznego unieważniania tych umów. Praktyka ta wynikała po części z konieczności radzenia sobie przez sądy z lawiną spraw poddanych im do rozstrzygnięć, a po części z faktu, że powszechnie interpretowały one orzeczenia TSUE przez pryzmat oceny sądów pytających. Niedostrzegano, że dokonywana przez te sądy ocena występowania nieuczciwej klauzuli, bądź nieważności umowy w danych okolicznościach sprawy, odnosiła się do konkretnych okoliczności sprawy np. procedury zawierania umowy, wiedzy konsumentów, ich indywidualnej sytuacji. Był to swoisty błąd perspektywy: gdy sąd pytający uznawał nieważność umowy i pytał się TSUE o konsekwencje tego ustalenia, to udzielona przez TSUE odpowiedź postrzegana była za potwierdzenie nieważności wszystkich podobnych umów, bez wchodzenia w szczegóły stanów faktycznych.

Pozostało 84% artykułu
Konsumenci
Rzecznik generalny TSUE o restrukturyzacji Getin Banku: ocenić musi polski sąd
Praca, Emerytury i renty
Rząd ma problem z emeryturami. Trybunał wymusił kosztowne zmiany
Prawo dla Ciebie
Miliony z Funduszu bez konkursów. Eksperci są pewni: Ziobro złamał konstytucję
Podatki
Skarbówka będzie łapać już tylko prawdziwych oszustów
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Sądy i trybunały
SN dopuszcza piętrowe wyłączenia sędziów
Płace
Ostatnia taka podwyżka pensji. W przyszłym roku czeka nas rewolucja