Wakacje to nie tylko okres wypoczynku, ale także większej liczby skarg na biura podróży. Wiele z nich jest uzasadnionych. Niekiedy jednak klienci niezbyt wnikliwie czytają informacje zawarte w folderze czy katalogu. A zgodnie z art. 12 ust. 2 ustawy o usługach turystycznych stają się one elementem umowy.
Poza folderami i katalogami klienci równie uważnie powinni przestudiować samą umowę. Jeśli bowiem wynika z niej co innego niż z folderu, to wiążące są postanowienia umowne. Wówczas reklamacja na podstawie informacji z broszury będzie pozbawiona sensu.
Można odmówić wyjazdu
Jeszcze przed rozpoczęciem imprezy organizator może poinformować o zmianach. Jeśli są istotne, klient nie musi się na nie zgadzać (art. 14 ust. 5 ustawy). Ma prawo odstąpić od umowy i zażądać zwrotu wszystkich wpłaconych pieniędzy. Przykładowo, jeśli rodzina z trójką małych dzieci zarezerwowała dwupokojowy apartament rodzinny, a biuro podróży na tydzień przed wylotem informuje, że taki jest niedostępny, a w zamian proponuje dwa oddzielne pokoje standardowe, to można odstąpić od umowy.
Turyście, który nie akceptuje zmian w umowie, biuro może zaproponować inną wycieczkę o tym samym lub wyższym standardzie
(art. 14 ust. 6 pkt 1 ustawy) lub ewentualnie niższym, ale tylko jeśli jednocześnie odda różnicę w cenie. Decyzja zależy jednak wyłącznie od klienta. Zawsze może bowiem w takiej sytuacji zażądać zwrotu pieniędzy.
Dochować terminów
Jeśli turysta jest niezadowolony z usług hotelu, powinien niezwłocznie poinformować o tym zarówno przedstawiciela hotelu, jak i organizatora wycieczki (art. 16b ust. 1 ustawy). Nie oznacza to oczywiście, że trzeba kontaktować się z biurem w Polsce, wystarczy zgłosić swoje zastrzeżenia rezydentowi. To kolejny powód, by wnikliwie przestudiować umowę, gdyż w niej muszą się znaleźć obowiązki dotyczące prawidłowego zgłaszania nieprawidłowości.
Niezależnie od tego klientowi przysługuje prawo złożenia reklamacji. Trzeba to uczynić w ciągu 30 dni od zakończenia imprezy (art. 16b ust. 3 ustawy).
Podczas formułowania roszczeń można posłużyć się tzw. tabelą frankfurcką, która określa procentowo obniżenie ceny za uciążliwości dla klientów (patrz ramka). W Polsce nie jest to dokument wiążący, ale honoruje go zwyczajowo coraz więcej biur podróży.
Jeśli biuro nie uzna reklamacji, musi o tym poinformować na piśmie, podając szczegółowe uzasadnienie decyzji. Brak reakcji w ciągu 30 dni od jej złożenia oznacza jej uwzględnienie.
Trzeba pamiętać, że w razie sporu to na turyście ciążyć będzie obowiązek udowodnienia, że mówi prawdę. Dlatego też już podczas wyjazdu warto zadbać o materiał dowodowy. Można chociażby zrobić zdjęcia, zebrać dane osobowe innych uczestników, którzy będą potrafili potwierdzić nasze słowa. W ostateczności bowiem, jeśli biuro nie uwzględni roszczeń, nie pozostanie nic innego jak pozew do sądu.
Za gorszą usługę niższa zapłata
Nocleg
- różnica w odległości od plaży 5 – 15 proc. ceny wycieczki
- inne piętro niż deklarowano 5 – 10 proc. ceny wycieczki
- brak radia/TV 5 proc. ceny wycieczki
- brak klimatyzacji 10 – 20 proc. ceny wycieczki
- robactwo 10 – 50 proc. ceny wycieczki
- hałas w nocy 10 – 40 proc. ceny wycieczki
Wyżywienie
- zabrudzone stoły 5 – 10 proc. ceny wycieczki
- zepsute jedzenie 20 – 30 proc. ceny wycieczki
- monotonny jadłospis 5 proc. ceny wycieczki
Inne
- brak basenu 10 – 20 proc. ceny wycieczki
- brak leżaków plażowych 5 – 10 proc. ceny wycieczki
- brak opieki nad dziećmi 5 – 10 proc. ceny wycieczki
masz pytanie, wyślij e-mail do autora s.wikariak@rp.pl
Czytaj też:
Zobacz więcej:
Prawo dla Ciebie » Konsumenci » Umowy » Umowy z biurami podróży