Reklama

Ameryka opuszcza Ukrainę. Czy wizyta Zełenskiego coś zmieni?

Wołodymyr Zełenski będzie we wtorek przykonywał Kongres do utrzymania pomocy dla Kijowa. Wątpliwe jednak, aby mu się to udało.
Prawie połowa Amerykanów (a 65 proc. wyborców republikańskich i 32 proc. demokratycznych) uważa, że

Prawie połowa Amerykanów (a 65 proc. wyborców republikańskich i 32 proc. demokratycznych) uważa, że obecna pomoc ich kraju dla Ukrainy jest zbyt duża. Jednak od stosunków amerykańsko-ukraińskich zależy militarna i polityczna przyszłość Kijowa.

Foto: ROBERTO SCHMIDT/AFP

Wizyta w Białym Domu jest najważniejszym punktem każdej oficjalnej wizyty w stolicy USA. Nie tym razem. Co prawda Joe Biden przyjmie tu Wołodymyra Zełenskiego na znak „nienaruszalnego zobowiązania Stanów Zjednoczonych do wspierania Ukrainy”. Jednak czy ta deklaracja będzie czymś więcej niż popisem retorycznym, zależy teraz nie od prezydenta, ale Kongresu.

Dlatego z inicjatywy lidera demokratycznej większości w Senacie Chucka Schumera i jego republikańskiego odpowiednika Mitcha McConnella Ukrainiec spotka się przed wizytą w Białym Domu za zamkniętymi drzwiami z grupą najbardziej wpływowych senatorów. Dwa tygodnie temu miał on przemawiać przed całym Senatem (przez łącza wideo), niespodziewanie jednak ten punkt odwołano, gdy okazało się, że debata zamieniła się w otwarte starcie republikanów i demokratów.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama