Reklama

Bogusław Chrabota: Race na Narodowym. Czy pan prezydent zabierze głos?

Prezydent Karol Nawrocki, jak wszyscy widzieli, był na Narodowym. Widział skandal, który wywołali kibole. Co więcej, ci sami kibole fetowali go wyjątkowo głośno.

Publikacja: 15.11.2025 10:58

Race rzucone na boisko przez polskich kibiców podczas meczu eliminacyjnego piłkarskich mistrzostw św

Race rzucone na boisko przez polskich kibiców podczas meczu eliminacyjnego piłkarskich mistrzostw świata z Holandią

Foto: PAP/Piotr Nowak

Jego minister zdążył się zresztą do tego odnieść. Zamieścił filmik z aplauzem dotyczącym osoby prezydenta i skomentował niedostateczną ekspozycję tego momentu w TVP: „Media rządowe znów manipulują! Stadion reaguje na Prezydenta Karola Nawrockiego, a TVP w likwidacji udaje, że Prezydenta RP nie ma na meczu. Głosu kibiców nie da się zagłuszyć! Polska to widzi. Zero cofania. Jedziemy dalej!” - napisał Paweł Szefernaker.

Gdzie dalej? I z czym jedziemy? – pozwolę sobie spytać. Rozumiem kibolski entuzjazm, ale piłka i to co z niej wynika, to również polityka i należałoby od prezydenta oczekiwać także aktywności w tej drugiej sferze. Choćby kilku słów odnoszących się do tego, co – mam nadzieję większość – uznaje za skandal.

Race na murawie to regularne  barbarzyństwo, gest wrogi piłce i wymierzony w ideę samej rywalizacji sportowej. Dowód kompletnego rozbestwienia grupki radykałów, którzy kompletnie gdzieś mają wizerunek swojego kraju i dobrostan jego sportu. Czy ktoś naprawdę myśli, że piłkarze byli zachwyceni taką formą „dopingu”? Czy ktoś ma nadzieję, że Polska za ten skandal nie poniesie kary? Zapłacimy za to wszyscy, i to nie tylko wizerunkiem, ale karami nałożonymi przez FIFA. Skąd więc wobec tych oczywistości milczenia pana prezydenta (swoją drogą dotyczy to również jego głównego antagonisty)? Czy nie powinien do tych wydarzeń jakoś się ustosunkować? Mamy za to wpis Pawła Szefernakera: Zero cofania. Jedziemy dalej! Brzmi to trochę, jakbyśmy mieli iść dalej z tą estetyką, z tą formą „patriotyzmu”.

Czytaj więcej

Stefan Szczepłek: Polacy zagrają w barażach o mundial. Kibole zepsuli święto w Warszawie
Reklama
Reklama

Ktoś powie: przesada? Ano nie. Widziałem pana prezydenta jak maszerował w Marszu Niepodległości właśnie w takim anturażu. Uczestnicy łamali prawo, odpalali race, ale prezydent się do tego nie odniósł. Wygląda na to, że taka estetyka mu nie przeszkadzała. Czuł się w niej dobrze. Podobnie dziś.

Czytaj więcej

Estera Flieger: Marsz Niepodległości do szybkiego zapomnienia. Były race, ale nie fajerwerki

Apeluję do niego, by zabrał głos, bo tylko tak może zaprzeczyć wizerunkowi, który wielu z nim wiąże. Polski prezydent nie może stać za barbarzyństwem kiboli, bo Polska to coś więcej, niż kibole. Ich jest zdecydowanie mniej, i właśnie w imieniu tej większości apeluję o potępienie łamania prawa. Niby nic prostszego, a jednak nie tylko ja mam wątpliwość, czy pan prezydent zabierze głos.

Komentarze
Artur Bartkiewicz: O czym świadczy wpis Jacka Kurskiego uderzającego w Mateusza Morawieckiego?
Komentarze
Jędrzej Bielecki: „Przełom” ws. Ukrainy? Przełom jest, ale dotyczy Niemiec
Komentarze
Joanna Ćwiek-Świdecka: Spróbuj tylko, Polaku, leczyć się bez pieniędzy
Komentarze
Bogusław Chrabota: Karol Nawrocki, Thomas Rose i Chanuka w pałacu
Komentarze
Hubert Salik: Reformy w czasach politycznego spektaklu
Materiał Promocyjny
Lojalność, która naprawdę się opłaca. Skorzystaj z Circle K extra
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama