Dlaczego Jarosław Kaczyński znów sięga po Smoleńsk? Dlaczego właśnie teraz? Trudno mieć wątpliwości, że to temat dla niego wciąż żywy i bolesny. Z pewnością tak jest. Nie tylko zresztą dla niego, bo Smoleńsk pozostaje osobistą traumą wielu ludzi i rodzin.
Niemniej należy znaleźć czytelne rozróżnienie między tym, co choćby najbardziej bolesne, ale osobiste, a metodą polityczną. A kwestia tragedii smoleńskiej była w najwyższym stopniu metodą polityczną. Stosowaną konsekwentnie i niebywale skuteczną. Jako mit założycielski Prawa i Sprawiedliwości przez lata ogniskowała emocje i raz po raz mobilizowała elektorat partii Kaczyńskiego.