Telewizje mają co pokazywać, bo oficjalne obchody z Placu Piłsudskiego zawsze są mniej malownicze. Zaś postępowa ludzkość i jej organy prasowe mają powody do ekscytacji i doznań będących substytutem drugiej młodości.
Uporządkujmy więc kolejność zdarzeń. Manifestacja, np. Marsz Niepodległości, może obejść się bez kontrmanifestacji. Ta druga bez tej pierwszej jest niemożliwa. Szczególnie blokada. Gdyby zatem narodowcy nie zorganizowali Marszu Niepodległości, lewacy nie zwołaliby zgromadzenia, które nazwali Kolorową Niepodległą.