Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są przewidywania przyszłej liczby ludności w Polsce do 2060 roku?
- Co wpływa na decyzje o rodzicielstwie wśród Polaków?
- Jak postrzegane są wielodzietne rodziny w polskim społeczeństwie?
- Jakie praktyki pracodawców sprzyjają rodzicom w miejscach pracy?
– Liczba ludności Polski może obniżyć się do 28,4 mln w 2060 r., co oznaczałoby zmniejszenie o 24,3 proc. w stosunku do liczby ludności w 2024 r. – pisze GUS. Pozostałe warianty przewidują: spadek populacji do 30,9 mln (czyli o 17,6 proc.) lub przy dłuższym średnim czasie trwania życia do 32,3 mln (o 13,9 proc.).
Demografią Polski rządzą dwie tendencje: coraz dłuższy czas trwania życia oraz kryzysowa, coraz mniejsza liczba urodzeń. W 2024 r. urodziło się najmniej dzieci od 20 lat. W latach 2000-2017 współczynnik dzietności wahał się od 1,22 w 2003 r. do 1,45 w 2017 r., od tego czasu rodziło się coraz mniej dzieci, do rekordowo bezdzietnego roku 2024. GUS przygotował trzy scenariusze, by przewidzieć, ile ludzi będzie żyło w Polsce w 2060 r. Wniosek jest pesymistyczny, będzie nas nawet o jedną czwartą mniej niż dziś i jeszcze mniej niż wcześniej przewidywano.
Czytaj więcej
Na Ziemi nie nastąpi żadne przeludnienie, a wręcz przeciwnie, w perspektywie 50 lat możemy się spodziewać stopniowego wyludniania planety. W niektó...
Sejm bada, dlaczego Polacy nie mają dzieci. Mało dzieci – źle. Dużo dzieci? „Pięćsetplusy”
W Sejmie, w parlamentarnym zespole ds. przyszłości demograficznej Polski prezentowano w czwartek badania jakościowe „Kobiety i mężczyźni o swoich decyzjach, doświadczeniu i obawach związanych z rodzicielstwem". Badacze dociekali, co wpływa na decyzje o rodzicielstwie w kontekście społeczno-kulturalnym, jakie są warunki konieczne do podjęcia decyzji o rodzicielstwie, wreszcie, jak rodzicielstwo wpływa na rynek pracy. Chcieli przyjrzeć się całemu procesowi podejmowania decyzji, od czasu „przed dziećmi” po skutki tych decyzji. Pytali więc osoby bezdzietne, kobiety w ciąży oraz rodziców małych dzieci.
Jak zauważają badacze, kobiety chcą mieć dziś zawód i być niezależne, więc przed urodzeniem dzieci chcą zagwarantować sobie wykształcenie i najlepiej też doświadczenie zawodowe. W badaniu prezentowano cytaty osób badanych, które trafnie komentują zalety i wady opieki nad dzieckiem.
– Myślimy o drugim dziecku, ale powiem szczerze, że córka jest już duża, chciałbym wrócić do trenowania piłki, ale przy drugim dziecku to będzie trudne – powiedział w badaniu pewien ojciec.
Czytaj więcej
Luka między obecnością na rynku inwestorów i inwestorek – to jest realny problem, któremu dziś przygląda się Bruksela i cały świat. Ale nic z tego...
W oczach społeczeństwa podejrzana potrafi być też duża liczba dzieci w rodzinie. Już trzecie dziecko może być kosztem nie tylko finansowym, ale też wizerunkowym. – Społeczeństwo źle postrzega takie rodziny jak nasza, mówią na to „pięćsetplusy”, ci, co wyłudzają, darmozjady – mówi cytowana w badaniu matka. Ten hejt wobec rodzin wielodzietnych jest polską specyfiką, zjawisko budziło zdziwienie u badaczy z Węgier i innych krajów europejskich.
Młodzi rodzice potrzebują babci, a babcie zwiedzają świat
Jak wynika z badania, punktem zwrotnym w decyzjach o posiadaniu dzieci jest moment ukończenia 30 lat przez kobiety i aż 40 lat dla mężczyzn.
Pojawiają się tu sprzeczne oczekiwania wobec wsparcia ze strony rodziny, głównie innych kobiet. Młode matki oczekują, że babcie pomogą w opiece nad dziećmi. Tymczasem babcie zapisują się raczej na uniwersytety III wieku i wyjeżdżają na wycieczki zagraniczne. – Całe życie pracowały, wychowywały, odzyskują tę swoją przestrzeń i swoje życie – mówią cytowane w badaniu matki.
Czytaj więcej
W obliczu zmian demograficznych trzeba wydłużyć czas aktywności zawodowej i ułatwić ją kobietom oraz niepełnosprawnym – rekomenduje OECD.
– Łatwiej dziś żyć w parze z psem niż z niemowlakiem, i badani to widzą – mówili dosadnie badacze. Kobiety bez dzieci mówiły w badaniu, że „fajnie jest mieć zwierzę”, żeby przyzwyczaić się do opieki i to jest mały, dobry początek posiadania dzieci. Ale w opinii badaczy to zdanie mówi też o silnym negatywnym społecznym postrzeganiu rodzin z dziećmi, które nie są mile widziane w restauracjach i miejscach publicznych, a osoby z psami – już tak.
Czytaj więcej
W krajach postsowieckich w krótkim czasie wzrósł indywidualizm, spadła za to stabilność zatrudnienia, poupadały przyzakładowe żłobki i przedszkola,...
Widać napięcie między dwiema narracjami o rodzicielstwie: z jednej strony „ulukrowana” wizja macierzyństwa w mediach społecznościowych, zwłaszcza na profilach celebrytów, a z drugiej – przygnębiające opowieści o „trudach i znoju”.
W dużych firmach standardy, w małych – troska jest albo nie
Dobre praktyki pracodawców wspierające rodziców to elastyczność pracy, możliwość pracy zdalnej, re-onboarding, stopniowe zwiększanie zakresu zadań i mentoring młodych rodziców. A także – zachęcanie ojców do urlopów rodzicielskich, wyprawki, pakiet zdrowotny czy żłobek zakładowy.
– Dobre standardy w dużych firmach to są rzeczy ważne i pokazujemy tę listę, ale rzeczywistość jest inna, w korporacjach pracuje mniejsza część pracowniczek w Polsce – mówili badacze. Małe i średnie firmy nie mają wdrożonych standardów, kobiety nie zawsze miały nawet umowę o pracę, a wsparcie było minimalne. – To były historie o uznaniowości, że jestem petentką mojego szefa, czy on się zgodzi, żebym wyszła na badania lekarskie – mówili badacze.
Kobiety bywały też wysyłane na siłę na zwolnienia lekarskie, część wybierała „dobry układ w pracy” zamiast egzekwowania swoich uprawnień. Inne, pracujące w małych firmach, traktowały swój stan jako „przewinienie” i bały się, że ich ciąża może być obciążeniem dla reszty zespołu. Dzieci są dużym utrudnieniem w sektorach usług, od fryzjerek i kelnerek po nauczycielki, w pracy wymagającej obecności, jak produkcja i handel, czy w pracy zmianowej.
Czytaj więcej
Zapytam – zastrzegam – prowokacyjnie: czy skoro ktoś chce wyższym wiekiem emerytalnym karać kobiety za brak dzieci, nie należałoby podnieść go takż...
Jak wskazywali badacze, rodzicielstwo częściej niż „naturalnym etapem” życia staje się dziś przedsięwzięciem, pojawia się podejście „rodzicielstwo jako projekt”, z którym wiąże się presja, by „projekt” wykonać dobrze. Badacze wskazali trzy filary bezpieczeństwa, które ułatwiają decyzję o posiadaniu dzieci: odpowiedni partner lub partnerka, stabilizacja finansowa i własne miejsce do życia. Pojawia się np. lęk przed samotnością, że zostanie się z dziećmi samemu.