Reklama

Kryzys demograficzny, jakiego nie było. Dlaczego Europa jest skazana na wyludnienie

W krajach postsowieckich w krótkim czasie wzrósł indywidualizm, spadła za to stabilność zatrudnienia, poupadały przyzakładowe żłobki i przedszkola, a mieszkalnictwo zostało skrajnie utowarowione. W Europie Zachodniej te same zmiany, wpływające negatywnie na demografię, zachodziły przez dłuższy okres, dzięki czemu społeczeństwo łagodniej je przeszło.
Kiedy w demografii pojawiają się problemy, zaczynają się chwiać całe systemy społeczne, finansowe cz

Kiedy w demografii pojawiają się problemy, zaczynają się chwiać całe systemy społeczne, finansowe czy polityczne. Brak balansu między młodymi i starymi ludźmi to idealne warunki do konfliktu międzypokoleniowego

Foto: De Visu/Shutterstock

Reklama

Lata 90. XX wieku to nie tylko okres transformacji ustrojowej. W Europie Środkowo-Wschodniej i zarazem państwach byłego bloku sowieckiego doszło wtedy do drastycznego i bardzo szybkiego spadku dzietności. Z poziomów zaspokajających poziom zastępowalności pokoleniowej, czyli średnio 2,15 dziecka na kobietę w wieku rozrodczym, kraje te doświadczyły przejścia demograficznego w kierunku raptem niewiele ponad jednego dziecka w rodzinie. Podczas gdy wcześniejszy boom demograficzny, obejmujący dzisiejszych 50–70-latków, w niebagatelny sposób przyczynił się do gospodarczego i międzynarodowego sukcesu Polski po 1989 roku, ta dywidendna demograficzna wkrótce zacznie wygasać, a następstwo skrajnie niskiej dzietności będzie działać na niekorzyść regionu.

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama