Według sondażu przeprowadzonego przez AP-NORC, ponad połowa Amerykanów stresuje się kosztami jedzenia. Aż 53 proc. respondentów określiło ceny artykułów spożywczych jako „poważne” źródło stresu, a 33 proc. jako „niewielkie”. Jedynie 14 proc. stwierdziło, że koszty zakupów ich nie martwią.
Inne czynniki finansowe – takie jak koszt mieszkania czy stan konta – również budzą niepokój, ale dotykają szczególnie młodszych Amerykanów, którzy rzadziej niż starsi mają oszczędności czy są właścicielami nieruchomości, co czyni ich podatnymi na presję finansową.
Czytaj więcej
Prezydent Donald Trump w zeszłym tygodniu zawiesił lukę w globalnym handlu, umożliwiającą bezcłowy wwóz mniejszych paczek do Ameryki. Zamyka to fur...
Inflacja spada, ceny artykułów spożywczych rosną
Tempo inflacji na artykuły spożywcze spadło od szczytowego poziomu 9,4 proc. odnotowanego w 2022 roku. Spowodowały go zatory w łańcuchach dostaw. Zgodnie z najnowszym wskaźnikiem cen konsumpcyjnych, w ciągu 12 miesięcy, do czerwca, ceny żywności wzrosły o 2,4 proc..
Nie oznacza to jednak, że ceny spadły. W niektórych kategoriach, np. jaja, wołowina czy sok pomarańczowy, wzrost cen nawet przyspieszył. Powodem są zmiany w podaży lub ekstremalne warunki pogodowe. Pojawiają się także sygnały, że taryfy celne wprowadzone przez administrację Trumpa wpływają na ceny importowanych owoców, konserw i kawy.
Konsumenci uważnie obserwują ceny w sklepach, a rachunki za zakupy kształtują ich ogólne postrzeganie gospodarki. „Wychodzimy z okresu inflacyjnego. Budżety ludzi są napięte. Wszyscy widzą, ile kosztuje jedzenie” – stwierdził w wypowiedzi dla CNN David Ortega, ekonomista żywności z Michigan State University.
Czytaj więcej
Wzrost gospodarczy w Stanach Zjednoczonych był w drugim kwartale wyższy niż się spodziewano. Mocno się do tego przyczynił duży spadek importu
Amerykanie boją się inflacji
Ogólna sytuacja gospodarcza zdaje się wpływać na nastroje konsumentów w kwestii zakupów. Zaufanie konsumentów w ostatnich miesiącach osłabło z powodu polityki handlowej administracji Trumpa. Niedawne raporty na temat zatrudnienia i wydatków konsumenckich również pokazały, że gospodarka może być bardziej krucha, niż wcześniej sądzono, a polityka handlowa Trumpa odgrywa w tym dużą rolę.
Od początku roku Amerykanie obawiali się możliwości wyższej inflacji z powodu wojny handlowej Trumpa. Inflacja pozostała jednak dość umiarkowana, a wzrost cen odnotowano tylko w kilku kategoriach. Ekonomiści tłumaczą to tym, że część firm zdecydowała się wchłonąć wyższe koszty, a wiele z nich ma wciąż zapasy towarów, które zgromadziły na początku roku.
Zdaniem ekonomistów to kwestia czasu, zanim inflacja przyspieszy, gdy zapasy się wyczerpią, a firmy odczują skutki taryf celnych. We wtorek Biuro Spisu Powszechnego USA poinformowało, że amerykańskie firmy importowały w czerwcu znacznie mniej towarów, ponieważ wyższe taryfy celne sprawiły, że zagraniczne produkty stały się dla nich droższe.
Czytaj więcej
Na rynki powróciły ostatnio świetne nastroje, gdyż inwestorzy uznali, że najgorsze scenariusze się nie zmaterializowały. Niepewność jednak całkiem...
Więcej posiłków w domu, mniejsze opakowania
Przedsiębiorstwa donoszą, że konsumenci mają napięte budżety i dostosowują swoje nawyki zakupowe. Kupują mniejsze opakowania, używają kuponów rabatowych i kupują tylko to, co konieczne. Coraz więcej posiłków spożywają też w domu.
Wielu Amerykanów korzysta z usług „kup teraz, zapłać później”. Około 30 proc. twierdzi, że korzystało z usług takich jak Afterpay czy Klarna, by kupować artykuły spożywcze, rozrywkę, posiłki w restauracjach, a także opłacać usługi medyczne lub stomatologiczne.
Coraz większy odsetek klientów usług „kup teraz, zapłać później” ma problemy ze spłatą zobowiązań – wynika z ostatnich danych firm pożyczkowych. Pożyczki te reklamowane są jako bezpieczniejsza alternatywa dla tradycyjnych kart kredytowych, ale niosą ryzyko, m.in., brak federalnego nadzoru. Niektórzy obrońcy praw konsumentów twierdzą, że takie usługi mogą skłaniać ludzi do nadmiernych wydatków.
Ekonomiści uważają, że te zmiany są niepokojącym sygnałem i elementem spowolnienia gospodarczego, które wpływa na rynek pracy i plany rozwoju firm.
W odpowiedzi na te trendy, Kroger zwiększa liczbę promocji i poszerza ofertę produktów marek własnych, które są zazwyczaj tańsze niż produkty firmowe. Mondelez, właściciel marek takich jak Oreo i Chips Ahoy, poinformował, że konsumenci kupują mniej przekąsek. Sprzedaż firmy w Ameryce Północnej spadła o 3,5 proc. w ostatnim kwartale.