Reklama

Sokołowsko, czyli Międzynarodowe Laboratorium Kultury z festiwalem Kieślowskiego

Rozpoczęła się produkcja pomysłu scenariuszowego Krzysztofa Kieślowskiego niezrealizowanego za jego życia – mówi Zuzanna Fogtt, prezeska Fundacji Sztuki Współczesnej In Situ, zapowiadając Hommage à Kieślowski w Sokołowsku w dniach 29-31 sierpnia.

Publikacja: 29.08.2025 05:05

Zuzanna Fogtt, prezeska Fundacji In Situ

Zuzanna Fogtt, prezeska Fundacji In Situ

Foto: Mat. Pras./Fundacja In Situ

Co będzie najważniejszym wydarzeniem tegorocznego Hommage à Kieślowski?

Co roku staramy się, aby tych „najważniejszych punktów festiwalu” było kilka. Z pewnością za taki możemy uznać projekcję filmu „Trzy kolory. Niebieski”, nagrodzonego Złotym Lwem na MFF w Wenecji, w towarzystwie ważnych współpracowników Kieślowskiego. A za takiego możemy uznać niewątpliwie operatora Sławomira Idziaka, który po raz pierwszy odwiedzi nasz festiwal.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Czarodziejska góra Olgi Tokarczuk

Przyglądając się filmografii Kieślowskiego od razu zauważymy, że Idziak był zawsze obecny w przełomowych momentach kariery polskiego mistrza. To pierwsza fabuła, czyli „Przejście podziemne” z Andrzejem Sewerynem w jednej z głównych ról, nagrodzony w Cannes „Krótki film o zabijaniu”, międzynarodowe „Podwójne życie Weroniki” i pierwsza część tzw. kolorowej trylogii, czyli „Niebieski”. O tej właśnie części Trylogii, jak i szerzej o unikatowości tego projektu, porozmawiamy również z montażystką Urszulą Lesiak, fotosistą i operatorem Piotrem Jaxą, a także z muzykiem i kompozytorem Jackiem Ostaszewskim, który wystąpił w „Niebieskim” w małej, lecz ikonicznej i ważnej z punktu widzenia fabuły filmu roli.

Skąd motto tegorocznego festiwalu?

Również „niebieska część” Trylogii zainspirowała nas do stworzenia motta tegorocznej edycji, czyli „Końce i początki”. Kino Kieślowskiego wielokrotnie pokazało nam, że „koniec” – w tym koniec ludzkiej egzystencji, koniec relacji, koniec pewnych planów i marzeń, pewnej epoki w rozumieniu społeczno-politycznym – nie musi być tożsame z tym, co ostateczne. Koniec może stać się początkiem nowego spojrzenia na zastaną rzeczywistość. Nowego planu, nowej podróży. W wyselekcjonowanych festiwalowych tytułach kierowaliśmy się właśnie hasłem „Końców i początków”, tak aby proponowane seanse były dla widowni czymś w rodzaju wspólnej „filmoterapii”.

Co roku staramy się, aby tych „najważniejszych punktów festiwalu” było kilka. Z pewnością za taki możemy uznać projekcję filmu „Trzy kolory. Niebieski”, nagrodzonego Złotym Lwem na MFF w Wenecji, w towarzystwie ważnych współpracowników Kieślowskiego. A za takiego możemy uznać niewątpliwie operatora Sławomira Idziaka, który po raz pierwszy odwiedzi nasz festiwal.

Zuzanna Fogtt

Reklama
Reklama

A dokumentalna część dorobku Kieślowskiego?

Hommage à Kieślowski to zawsze spotkanie nie tylko z kinem fabularnym, ale także z dokumentem. W tym roku mija 50 lat od premiery jednego z najciekawszych i najoryginalniejszych dokumentów w filmografii Kieślowskiego – „Życiorysu” (1975). O tym filmie porozmawiamy z operatorem i wieloletnim współpracownikiem Kieślowskiego, Jackiem Petryckim.

Szczególnym wydarzeniem w tym roku jest spotkanie realizowane we współpracy z Wytwórnią Filmów Fabularnych we Wrocławiu, która rozpoczęła realizację niezrealizowanego pomysłu scenariuszowego Kieślowskiego z czasów studenckich. Co ciekawe, mówimy tu o filmie animowanym! Jeleń, czyli tytułowy bohater projektu, nie może pogodzić się z zanieczyszczeniami środowiska naturalnego, jakie generuje znajdująca się nieopodal lasu fabryka. Wzburzony zaistniałą sytuacją próbuje zaradzić sytuacji, konfrontując się ze światem fabryki.

Czytaj więcej

Rusza 14. Festiwal Filmowy „Hommage à Kieślowski” w Sokołowsku

Jednostronicowy draft, który stał się punktem wyjścia dla realizatorów z wrocławskiej Wytwórni, wchodzi w skład bogatych zasobów scenariuszowych Archiwum Twórczości Krzysztofa Kieślowskiego w Sokołowsku. Animowany „Jeleń” ma być pierwszą odsłoną nowego, szerszego projektu WFF we Wrocławiu, opartego na niezrealizowanych pomysłach reżysera z czasów jego studiów w łódzkiej filmówce. „Jelenia” wyreżyseruje 35-letnia Izumi Yoshida, ceniona w świecie animacji reżyserka o polsko-japońskich korzeniach.

Powiedzmy o czeskiej obecności na Hommage à Kieślowski.

Wśród tegorocznych sekcji odnajdziemy również przegląd filmów czeskiej artystki Drahomíry Vihanovej (1930–2017). Była wybitną czeską scenarzystką i reżyserką filmów fabularnych i dokumentalnych, znaną z odważnego podejścia do kina oraz krytycznego spojrzenia na współczesne jej społeczeństwo i jego problemy (alienacji, samotności, bezduszności instytucji społecznych). Jedną z pierwszych kobiet w czechosłowackim środowisku filmowym, która zdobyła uznanie za swoją niezależną i bezkompromisową twórczość. Przez lata wykładała w słynnej praskiej Szkole Filmowej FAMU. Jej dzieła pozostają wciąż nieznane, a niezwykła postać – warta poznania, tym bardziej, że w 2025 roku świętujemy 95 rocznicę urodzin artystki! W jej retrospektywie znajdą się m.in. takie tytuły jak „Zabita niedziela” (1969), „Fuga na czarnych klawiszach” (1964) czy „Pytania dla dwóch kobiet” (1985).

Jakie jeszcze pokazy przyciągną publiczność?

Myślę, że publiczność przyciągną wielokrotnie nagradzane dzieła, które połączone są z możliwością spotkania twórców i twórczyń filmowych. Rozmowy to bardzo ważna część festiwalu i co roku staramy się, aby jak najwięcej artystów i artystek przyjechało do Sokołowska. Punktem wyjścia do rozmów poza wspomnianym już „Niebieskim” będą pokaz filmu czeskiego „Rok wdowy”, po którym odbędzie się spotkanie z dużą reprezentacją ekipy filmowej – reżyserką filmu Veroniką Liškovą, scenarzystą Eugenem Lišką i aktorkami Pavlą Beretovą oraz Julie Šoucovą. Szczególnie ważna będzie rozmowa z bardzo popularną gwiazdą współczesnej czeskiej kinematografii Pavlą Beretovą. Po seansie dokumentu „Pasażer Andrzej Munk” zapraszamy na spotkanie z reżyserem obrazu, Michałem Bielawskim. Z kolei pokaz fabularnego filmu „To nie mój film” to okazja do rozmowy z reżyserką Marią Zbąską i operatorem Krzysztofem Wierzbickim. Naszymi gośćmi będą twórcy „Lanego poniedziałku” reżyserka Justyną Mytnik i aktorka Nel Kaczmarek, „Utraty równowagi” – reżyser Korek Bojanowski i ponownie Nel Kaczmarek, zaś po pokazie legendarnego „Krzyku” w reżyserii Barbary Sass-Zdort – odtwórczyni głównej roli, Dorota Stalińska.

Reklama
Reklama

Czego można spodziewać się po konkursie?

Jakości i różnorodności. Na Konkurs Krótkich Form Filmowych (KKFF) składają się zarówno fabuły, dokumenty, jak i animacje. Filmy niezależne czy etiudy szkolne, filmy dyplomowe. Bardzo nam zależy, aby każda z tych form miała szansę na zwycięstwo i zdobycie Grand Prix w Sokołowsku.

Pierwszy Konkurs Krótkich Form Filmowych zorganizowaliśmy w 2024 r. Grand Prix otrzymał film dokumentalny „Moja siostra” Mariusza Rusińskiego. Cieszymy się, że możemy kontynuować tradycję naszego festiwalu, otrzymując cenne wsparcie m.in. od Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Stowarzyszenia Filmowców Polskich. W 2025 roku do nagród konkursowych doszła także Nagroda Publiczności.

Czy w wyselekcjonowanych do konkursu 11 filmach przejawiają się zauważalne bądź wręcz wspólne tendencje?

Spróbujmy to nazwać. Bardzo często bohaterowie i bohaterki są outsiderami, poszukują swojego miejsca na ziemi, jakiegoś „trzonu” swojej tożsamości w realiach, które nie są dla nich – dla ich przekonań, pragnień, marzeń, przyjazne. To próba walki o własne marzenia i cele.

Coraz częstsza emocja, która jest wspólna dla różnych bohaterów i bohaterek – niezależnie od formy filmowej, czy to dokument, animacja, fabuła – to poczucie izolacji, brak komunikacji w grupie najbliższych z rodziną na czele, i potrzeba, a wręcz głód poszukiwania kontaktu. Daje znać o sobie konflikt wynikający z różnicy pokoleń i różnic biorących się z poglądów i stanowisk polityczno-społecznych.

Powraca w filmach bardzo mocno temat odchodzenia, śmierci, radzenia sobie z traumą odchodzenia najbliższych.

Reklama
Reklama

Rysuje się wrażliwość na tematy aktualne i bliskie naszej codzienności. To wojna w Ukrainie, życie Ukraińców i Ukrainek w Polsce, ich tęsknota i kontakt z ojczyzną, bolesna i trudna sytuacja na granicy polsko-białoruskiej, kryzys bezdomności, społeczne separowanie osób, które są „inne”.

Twórcy i twórczynie, szczególnie form dokumentalnych, bardzo odważnie podchodzą do zagadnienia formy filmowej, perspektywy narracyjnej i struktury.

Jakie wydarzenia firmować będzie na festiwalu Hommage à Kieślowski Instytut Narutowicza?

Przede wszystkim zaprasza do udziału w cyklu paneli dyskusyjnych, które odbędą się w Namiocie Spotkań Instytutu. Rozmowy dotyczyć będą kluczowych zagadnień współczesnego życia społecznego, polityki i kultury, a także ważnych postaci i nurtów intelektualnych kształtujących naszą rzeczywistość. Odbędzie się panel poświęcony książce „Obywatel Michnik. Myśl polityczna Adama Michnika” z udziałem głównego bohatera oraz autorów książki – Przemysława Witkowskiego i Michała Siermińskiego. Panel „Święte czy bestie? Aktywizm polityczny kobiet w polskim kinie od międzywojnia po czasy współczesne” poświęcony będzie wizerunkom politycznie zaangażowanych kobiet w polskim filmie. W rozmowie udział wezmą m.in. Maria Zmarz-Koczanowicz, Marta Dzido i Piotr Śliwowski. Odbędzie się rozmowa „Skrajna prawica i wojna w Ukrainie” wokół książki Michaela Colborne’a „Z pożarów wojny. Ukraiński Ruch Azow i globalna skrajna prawica 2014–2021”.

Jak wygląda kondycja budynku sanatorium w Sokołowsku?

Sanatorium doktora Brehmera w Sokołowsku, a wraz z nim Kinoteatr Zdrowie, to miejsca o wyjątkowej wartości historycznej i kulturowej, które od lat staramy się ratować i przywracać do życia. Budynek sanatorium to unikat w skali europejskiej – pierwsze uzdrowisko z XIX wieku, zaprojektowane przez wybitnego architekta Edwina Opplera. Niestety w 2005 roku obiekt został podpalony. Kiedy dwa lata później przejęliśmy go, znajdował się w stanie kompletnej dewastacji: zniszczone dachy i stropy, naruszona konstrukcja, uszkodzone mury, a część elementów była całkowicie zawalona. Od tamtej pory, krok po kroku, prowadzimy jego ratowanie i odbudowę. Stopień destrukcji, ogromna kubatura i skomplikowana konstrukcja sprawiają, że zadanie to wymaga ogromnego wysiłku, czasu i środków.

Reklama
Reklama

Dzięki wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Urzędu Marszałkowskiego Woj. Dolnośląskiego i starostwa w Wałbrzychu w tym roku mogliśmy zrealizować szereg kluczowych prac: wzmacnialiśmy konstrukcję, naprawialiśmy elewacje, odtworzyliśmy zabytkowy sufit na czarnej sali. Obecnie realizujemy kolejny etap remontu – naprawę murów w południowej części budynku. To działania absolutnie konieczne, bo mimo że udało się przywrócić częściową funkcjonalność obiektu, wciąż grozi on zniszczeniem. Najważniejsze jest wzmocnienie konstrukcji i zabezpieczenie zabytku przed dalszą degradacją, tak, by utrwalić wartości materialne i symboliczne miejsca.

Sytuację dodatkowo skomplikowała powódź, która dotknęła Sokołowsko. W wyniku wezbrania potoków Sokołowiec i Sokołowiec Mały piwnice sanatorium zostały zalane. Strumień wody naniósł tony szlamu i osadów, którymi nasiąknęły mury do poziomu parteru. Doszło do uszkodzenia ścian, fundamentów i tynków, a wilgoć niszczyła cegłę. Powódź naruszyła równowagę statyczną i wilgotnościową obiektu – część fundamentów została podmyta, co stanowi poważne zagrożenie dla całej konstrukcji. Z tego względu konieczne było rozpoczęcie działań interwencyjnych: usunięcie szlamu, wykonanie drenażu, osuszenie piwnic i wzmocnienie wypłukanych fundamentów. Prace te również realizujemy przy wsparciu MKiDN.

A co z Kinem Zdrowie, gdzie chodził Krzysztof Kieślowski,  a które też padło ofiarą powodzi?

Równolegle prowadzimy działania w Kinoteatrze Zdrowie – miejscu, które już dziś pełni ważną rolę kulturalną i edukacyjną, goszcząc festiwale filmowe i muzyczne. To przestrzeń, która została ocalona z ruiny i dziś integruje mieszkańców oraz przyciąga twórców z całego świata.

W tym roku odbyły się kolejne edycje naszych flagowych wydarzeń – Festiwalu Sztuki Efemerycznej Konteksty oraz Sanatorium Dźwięku. Wybitni artyści działali w udostępnionych fragmentach odbudowanego sanatorium, wnosząc nowe życie w historyczne mury. Jedną z nich była Ellen Fullman realizująca działanie „Long String, 14-metrowe struny”, obok wielu innych uznanych twórców z Polski i zagranicy. To najlepszy dowód na to, że nawet częściowo uratowana przestrzeń już teraz może służyć międzynarodowej kulturze.

Sanatorium doktora Brehmera w Sokołowsku, a wraz z nim Kinoteatr Zdrowie, to miejsca o wyjątkowej wartości historycznej i kulturowej, które od lat staramy się ratować i przywracać do życia. Budynek sanatorium to unikat w skali europejskiej – pierwsze uzdrowisko z XIX wieku, zaprojektowane przez wybitnego architekta Edwina Opplera. Niestety w 2005 roku obiekt został podpalony. Kiedy dwa lata później przejęliśmy go, znajdował się w stanie kompletnej dewastacji: zniszczone dachy i stropy, naruszona konstrukcja, uszkodzone mury, a część elementów była całkowicie zawalona. Od tamtej pory, krok po kroku, prowadzimy jego ratowanie i odbudowę. Stopień destrukcji, ogromna kubatura i skomplikowana konstrukcja sprawiają, że zadanie to wymaga ogromnego wysiłku, czasu i środków.

Zuzanna Fogtt

Reklama
Reklama

Odbudowa sanatorium nie jest więc tylko projektem konserwatorskim. To przedsięwzięcie, które łączy ochronę dziedzictwa z rozwojem regionu i budowaniem tożsamości lokalnej. Obiekt, o którym pisała Olga Tokarczuk w „Empuzjonie”, staje się Międzynarodowym Laboratorium Kultury – miejscem, które przywraca pamięć historyczną, ale też otwiera przestrzeń dla współczesnej refleksji i wymiany artystycznej. Silne związki z Krzysztofem Kieślowskim, który spędził w Sokołowsku dzieciństwo, dodatkowo podkreślają znaczenie tego miejsca jako przestrzeni pamięci i inspiracji.

Czytaj więcej

Wielka monografia Zygmunta Rytki, wybitnego neoawangardowego fotografa

Dlatego nieustannie walczymy o kontynuację prac i wsparcie dla tego wyjątkowego zabytku. Każdy etap odbudowy to przywracanie do życia nie tylko cegieł i murów, lecz także pamięci, tożsamości i potencjału kulturowego, który czyni Sokołowsko miejscem ważnym w perspektywie zarówno lokalnej, jak i międzynarodowej.

Czy powiększyła się liczba sal wystawienniczych i co można tam teraz zobaczyć?

Tak – sukcesywnie przywracamy do życia kolejne fragmenty budynku dawnego Sanatorium doktora Brehmera, udostępniając je twórcom i publiczności. Dzięki temu w maju mogliśmy otworzyć nową wystawę sztuki współczesnej „Gabinet Możliwości” Bożenny Biskupskiej, która stanowi ważne wydarzenie nie tylko dla lokalnej społeczności, ale i dla szerszego kontekstu polskiej sztuki współczesnej.

„Gabinet Możliwości” to ekspozycja poświęcona twórczości i postawie Bożenny Biskupskiej – malarki, rzeźbiarki, autorki instalacji i projektów interdyscyplinarnych, od ponad dwóch dekad konsekwentnie łączącej działalność artystyczną z zaangażowaniem społecznym i rewitalizacyjnym. Artystka jest współzałożycielką Fundacji Sztuki Współczesnej In Situ i inicjatorką odbudowy neogotyckiego sanatorium doktora Brehmera, które dziś przekształca się w Międzynarodowe Laboratorium Kultury.

Reklama
Reklama

Kuratorami wystawy są Stach Szabłowski i Emilia Orzechowska. Sama ekspozycja została pomyślana jako projekt ewoluujący – zmieniający się w czasie i pokazujący kolejne aspekty dorobku Biskupskiej. W jej pierwszej odsłonie publiczność ma okazję zobaczyć najnowsze prace z cyklu „Byt” (2024–2025), ikoniczną rzeźbiarską grupę „Misterium Czas” oraz monumentalną pracę-w-procesie „Wytyczanie Obrazu 01”. Motywem przewodnim prezentacji są znaki i symbole, które przewijają się w całej twórczości artystki, ze szczególnym miejscem dla postaci Jednonogiego – ideogramu nieustającego poszukiwania i przekraczania granic.

Co będzie najważniejszym wydarzeniem tegorocznego Hommage à Kieślowski?

Co roku staramy się, aby tych „najważniejszych punktów festiwalu” było kilka. Z pewnością za taki możemy uznać projekcję filmu „Trzy kolory. Niebieski”, nagrodzonego Złotym Lwem na MFF w Wenecji, w towarzystwie ważnych współpracowników Kieślowskiego. A za takiego możemy uznać niewątpliwie operatora Sławomira Idziaka, który po raz pierwszy odwiedzi nasz festiwal.

Pozostało jeszcze 97% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Film
Czarny papież z dredami na motorowerze oraz Blanchett, Roberts i Clooney w Wenecji
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Patronat Rzeczpospolitej
Rusza 14. Festiwal Filmowy „Hommage à Kieślowski” w Sokołowsku
Film
Wenecja pełna niepokoju: Film o tragedii Palestyny i nowy „Frankenstein"
Film
Haniebna decyzja Woody’ego Allena: będzie gwiazdą Tygodnia Filmowego w Moskwie
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Film
Daniel Olbrychski – wiele twarzy artysty
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama