Reklama

Szkolna stołówka nieprzyjazna uczniom-weganom i marnuje jedzenie na potęgę

Nic nie zapowiada, aby szkolne stołówki stały się miejscami bardziej przyjaznymi dla uczniów na diecie wegańskiej czy bezglutenowej, a forsowane obecnie przepisy raczej ugruntują pozycję mięsa na talerzu. Niechlubną tradycją pozostaje też marnowanie żywności.

Publikacja: 29.08.2025 04:42

Stołówka szkolna

Stołówka szkolna

Foto: PAP/Lech Muszyński

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są kluczowe kwestie w nowym rozporządzeniu sklepikowym dotyczącym posiłków szkolnych?
  • W jaki sposób obecne przepisy wpływają na uczniów na dietach wegańskich i bezglutenowych?
  • Jakie są oceny ekspertów dotyczące obowiązujących regulacji żywieniowych w szkołach?
  • Jaka jest rola gminy i rodziców w opłacaniu posiłków szkolnych?
  • Jakie mogą być konsekwencje legislacyjne dla kosztów żywienia dzieci w szkołach?

Polscy uczniowie będą jedli co najmniej dwa mięsne obiady tygodniowo – proponuje Ministerstwo Zdrowia w czerwcowym projekcie nowego tzw. rozporządzenia sklepikowego. Resort idzie dalej: raz w tygodniu ma być ryba, raz – potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych. Tylko jedna z dwóch „przydziałowych” porcji mleka lub produktów mlecznych dziennie, będzie mogła zostać zastąpiona napojem lub produktem roślinnym.

– Jeśli to nie jest nadregulacja i narzucanie jedzenia produktów zwierzęcych, to pytanie, jak miałoby zostać to zapisane, żebyśmy zobaczyli pewnego rodzaju hegemonię, wygraną sektora hodowlanego w szkołach – tak podczas ubiegłotygodniowego webinaru, organizowanego przez rzeczniczkę praw dziecka, propozycję tę komentowała Anna Spurek, przedstawicielka Green Rev Institute.

Uczniowie weganie w szkole: bez roślinnych zamienników, z zimnym obiadem z domu, na przysłowiowej sałacie z ziemniakami 

Już ponad trzy lata temu badania tej organizacji – przeprowadzone wspólnie z Koalicją Future Food 4 Climate – pokazały, że jedynie ok. połowa z kilkuset ankietowanych uczniów mogła zjeść w szkole dwudaniowy obiad bezmięsny, a posiłek wegański był w zasięgu jedynie kilku procent. młodych ludzi. Zwykle jednak nie serwowano im pełnowartościowych zamienników, a po prostu rezygnowali oni ze składnika mięsnego lub odzwierzęcego. Niektórzy więc przynosili prowiant z domu i obiad jedli na zimno, inni ratowali się zakupami w sklepach przy szkołach. W konsekwencji prawie jedna czwarta uczniów nie jadła w szkole żadnego posiłku, a kilkanaście procent – spożywało mięso wbrew własnym przekonaniom.

Dlaczego ministerialne rozporządzenie w tym kontekście jest kluczowe? Bowiem to w nim znajdziemy przepisy dotyczące sposobu żywienia dzieci w szkole oraz w innych jednostkach systemu oświaty. Jego obowiązująca od niemal dekady wersja ma zostać zastąpiona kolejną, ściślej regulującą szereg kwestii, m.in. właśnie tę dotyczącą posiłków mięsnych.

Reklama
Reklama

Idzie nowe „rozporządzenie sklepikowe”. Na talerze trafi mięso, wegetarianie i bezglutenowcy znów będą musieli kombinować 

Jednak wątpliwości, co do propozycji resortu zdrowia ma też Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej, które uważa, że o dzieci z takimi potrzebami również nie zadbano. – W dobie rosnącej liczby alergii i nietolerancji pokarmowych nie można ograniczać troski o bezpieczeństwo żywieniowe dzieci wyłącznie do walki z cukrem, solą i tłuszczem – podkreślała organizacja w publicznym apelu.

I przypomniała, że zgodnie z szacunkami na diecie bezglutenowej lub eliminacyjnej jest obecnie osiem procent. uczęszczających do placówek edukacyjnych dzieci i młodzieży, czyli w praktyce nawet pół miliona osób. Stowarzyszenie alarmuje, że ich potrzeby bywają bagatelizowane lub ignorowane, mimo że wpływ na kształt ich jadłospisów mają kwestie zdrowotne. I liczy na to, że ministerstwo zmieni jeszcze kształt forsowanych przez siebie przepisów rozporządzenia.

Anna Spurek w swojej ocenie, sformułowanej podczas webinaru, poszła jednak o krok dalej: według niej takie podejście to w praktyce narzucanie konieczności jedzenia mięsa i nabiału, a tym samym naruszenie praw człowieka i dyskryminacja.

Z kolei Malwina Pustułka, dietetyczka i koordynatorka projektów Fundacji Polskiedzieci.org komentowała, że w obliczu rosnącej liczby uczniów z nadwagą, jeszcze bardziej paląca staje się potrzeba wzięcia pod lupę produktów dla nich dostępnych. W jej opinii niewystarczająco egzekwuje się też przestrzeganie przepisów.

Z przedstawionych przez nią danych wynika bowiem, że w ubiegłym roku szkolnym przyłapano na tym 168 sklepików i ponad dwa tysiące stołówek, zaś łączna kwota nałożonych na nie kar sięgnęła ponad 220 tys. zł. Ekspertka kładzie na stół propozycję powołania lokalnych organów kontrolujących te aspekty, powołując się na przykład funkcjonującego w ten sposób wrocławskiego stowarzyszenia Kuźnia Zdrowych Nawyków. Podkreśla jednak, że sprawdzaniem jadłospisów, działania kuchni czy zespołu odpowiedzialnego za organizację żywienia może zająć się zarówno zespół wykwalifikowanych dietetyków, jak i sama rada rodziców.

Reklama
Reklama

Ekspertka: 30 proc. ośmiolatków ma nadwagę. W walce o zdrowe nawyki nie wystarczą lokalne inicjatywy 

Warto też pamiętać, że od początku września 2022 r. szkoły podstawowe muszą zapewnić uczniom co najmniej jeden gorący posiłek w ciągu dnia, a także warunki do jego spożywania (nie można jeść na przykład w klasach lekcyjnych). W praktyce jednak to dyrektorzy i samorządy decydują, czy uczniowie dostaną obiad dwudaniowy, czy samą zupę.

Zdaniem kolejnej panelistki Marty Pawłowskiej z prezydium partnerstwa STOP OTYŁOŚCI, nasz kraj „ma papiery” na sprawne działanie systemu żywienia dzieci i młodzieży, ale wciąż brakuje nam świadomości, współpracy i dalekosiężnego planowania. W efekcie ok. 30 proc. polskich ośmiolatków już zmaga się z nadmierną masą ciała, podczas gdy okres między 6. a 13. rokiem życia ma krytyczne znaczenie dla ich późniejszego funkcjonowania. Odpowiedzialność nie może więc spoczywać tylko na lokalnych inicjatywach, promujących np. zdrowe odżywianie czy niemarnowanie żywności (a – jak przypomniała – w polskich stołówkach do kosza wciąż trafia połowa jedzenia).

Czytaj więcej

Problem posiłków bezmięsnych w placówkach. RPO pisze do MZ

Własna stołówka czy catering, płacą rodzice czy gmina? Odwieczny spór o koszty wyżywienia dzieci w szkole

Rok po roku powracają też wątpliwości, co do opłat za wyżywienie uczniów. Zgodnie z prawem, do tych ustalanych przez dyrektora placówki nie wlicza się (lub też nie powinno się tego robić) wynagrodzeń pracowników i składek od nich naliczanych, a także kosztów prowadzenia stołówki.

Wątpliwości nie ma, jeśli w szkole zatrudniono opłacanego przez gminę kucharza lub, gdy posiłki dowożone są ze stołówki z innej szkoły. Wtedy rodzice płacą tylko za tzw. wkład do kotła, czyli w praktyce – za składniki, z których przygotowane zostanie jedzenie. Jeśli placówka zdecyduje się na catering, zdaniem Ministerstwa Edukacji gmina dopłacać do posiłków już nie musi. Dyrektor ma wybrać korzystną ofertę, a rodzice zapłacić za przygotowanie, zapakowanie i dowiezienie jedzenia.

Inaczej na kwestię tę spojrzał jednak Naczelny Sąd Administracyjny, który w swoim wyroku (sygn. I OSK 567/09) orzekł, że gminy muszą być jednakowo obciążone, a dzieci – równo traktowane, niezależnie od tego, czy uczą się w szkole z kuchnią, czy też bez niej. W innym zaś orzeczeniu (sygn. III OSK 1043/21) wyjaśnił, że w jego interpretacji prawo oświatowe nie dopuszcza możliwości przerzucania finansowej odpowiedzialności z gminy na rodziców. W odpowiedzi na to zamieszanie rzecznik praw obywatelskich uznał, że najlepszym wyjściem z sytuacji byłoby jasne zrównanie sytuacji placówek korzystających z różnych form żywienia podopiecznych. Pytanie tylko, jak oceniłyby to borykające się z problemami z finansowaniem systemu oświaty samorządy.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Bałagan przez brak przepisów w sprawie szkolnych obiadów

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są kluczowe kwestie w nowym rozporządzeniu sklepikowym dotyczącym posiłków szkolnych?
  • W jaki sposób obecne przepisy wpływają na uczniów na dietach wegańskich i bezglutenowych?
  • Jakie są oceny ekspertów dotyczące obowiązujących regulacji żywieniowych w szkołach?
  • Jaka jest rola gminy i rodziców w opłacaniu posiłków szkolnych?
  • Jakie mogą być konsekwencje legislacyjne dla kosztów żywienia dzieci w szkołach?
Pozostało jeszcze 94% artykułu
/
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Reklama
Edukacja i wychowanie
Gdzie znikają uczniowie szkół średnich z Ukrainy? Eksperci alarmują
Materiał Promocyjny
Sieci kampusowe – łączność skrojona dla firm
Nieruchomości
Sprzedaż mieszkania ze spadku. Ministerstwo Finansów tłumaczy nowe przepisy
Sądy i trybunały
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek: Prezydent nie jest królem słońce
Prawo karne
Zakaz banderyzmu. Prawnicy o inicjatywie Nawrockiego: „To zły pomysł"
Materiał Promocyjny
Bieszczady to region, który wciąż zachowuje aurę dzikości i tajemniczości
Praca, Emerytury i renty
Prognoza emerytalna w mObywatelu. Prezydent podpisał ustawę
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Reklama
Reklama