Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są kluczowe kwestie w nowym rozporządzeniu sklepikowym dotyczącym posiłków szkolnych?
- W jaki sposób obecne przepisy wpływają na uczniów na dietach wegańskich i bezglutenowych?
- Jakie są oceny ekspertów dotyczące obowiązujących regulacji żywieniowych w szkołach?
- Jaka jest rola gminy i rodziców w opłacaniu posiłków szkolnych?
- Jakie mogą być konsekwencje legislacyjne dla kosztów żywienia dzieci w szkołach?
Polscy uczniowie będą jedli co najmniej dwa mięsne obiady tygodniowo – proponuje Ministerstwo Zdrowia w czerwcowym projekcie nowego tzw. rozporządzenia sklepikowego. Resort idzie dalej: raz w tygodniu ma być ryba, raz – potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych. Tylko jedna z dwóch „przydziałowych” porcji mleka lub produktów mlecznych dziennie, będzie mogła zostać zastąpiona napojem lub produktem roślinnym.
– Jeśli to nie jest nadregulacja i narzucanie jedzenia produktów zwierzęcych, to pytanie, jak miałoby zostać to zapisane, żebyśmy zobaczyli pewnego rodzaju hegemonię, wygraną sektora hodowlanego w szkołach – tak podczas ubiegłotygodniowego webinaru, organizowanego przez rzeczniczkę praw dziecka, propozycję tę komentowała Anna Spurek, przedstawicielka Green Rev Institute.
Uczniowie weganie w szkole: bez roślinnych zamienników, z zimnym obiadem z domu, na przysłowiowej sałacie z ziemniakami
Już ponad trzy lata temu badania tej organizacji – przeprowadzone wspólnie z Koalicją Future Food 4 Climate – pokazały, że jedynie ok. połowa z kilkuset ankietowanych uczniów mogła zjeść w szkole dwudaniowy obiad bezmięsny, a posiłek wegański był w zasięgu jedynie kilku procent. młodych ludzi. Zwykle jednak nie serwowano im pełnowartościowych zamienników, a po prostu rezygnowali oni ze składnika mięsnego lub odzwierzęcego. Niektórzy więc przynosili prowiant z domu i obiad jedli na zimno, inni ratowali się zakupami w sklepach przy szkołach. W konsekwencji prawie jedna czwarta uczniów nie jadła w szkole żadnego posiłku, a kilkanaście procent – spożywało mięso wbrew własnym przekonaniom.
Dlaczego ministerialne rozporządzenie w tym kontekście jest kluczowe? Bowiem to w nim znajdziemy przepisy dotyczące sposobu żywienia dzieci w szkole oraz w innych jednostkach systemu oświaty. Jego obowiązująca od niemal dekady wersja ma zostać zastąpiona kolejną, ściślej regulującą szereg kwestii, m.in. właśnie tę dotyczącą posiłków mięsnych.