Reklama

Sylwetka prezesa Poczty Polskiej

Prezes Poczty Polskiej opracował strategię dla firmy na najbliższe cztery lata
Jerzy Jóźkowiak, chce przeprowadzić Pocztę przez restrukturyzację

Jerzy Jóźkowiak, chce przeprowadzić Pocztę przez restrukturyzację

Foto: Archiwum

Początek prezesa w Poczcie Polskiej nie był udany. W wywiadzie dla jednej z rozgłośni radiowej krytykował zasady panujące w spółce, którą właśnie zaczynał kierować. Pracownikom Poczty szczególnie dopiekło zdanie, w którym odnosząc się do skostniałej struktury przedsiębiorstwa, drwił z tego, jakiej zastawy się w nim używa. – To są wczesne lata 80., bo nawet napoje podaje się w tzw. literatkach. Powoli staram się to zmienić – mówił.

– To było niefortunne, bo na początku kilkoma wypowiedziami jasno dawał do zrozumienia: jestem ja i oni, ci z Poczty, i nic mnie z nimi nie łączy – komentuje jeden z pocztowców. Inny dodaje: – Po tym wystąpieniu w firmie dochodziło do zabawnych manifestacji. Ci, którzy chcieli przypodobać się prezesowi, pozbywali się literatek, a ci, którzy uważali, że była to wypowiedź nie na miejscu,  zaczęli ostentacyjnie je nabywać i podawać w nich napoje – wspomina. Jak twierdzi, u prezesa w gabinecie nadal można wypić napój z literatki.

Nowy szef poczty zyskał natomiast w opinii klientów. Zdecydowanie wstrzymał, zapoczątkowany przez poprzedników, proces przekształcenia kilkuset gminnych i miejskich placówek w agencje. Najpierw chciał poznać powody restrukturyzacji.

Ma 53 lata. Jest absolwentem Wydziału Handlu Zagranicznego SGH w Warszawie. W latach 90. pracował w Powszechnym Banku Gospodarczym.

Od 1999 r. do 2001 r. był dyrektorem wykonawczym pionu zarządzania ryzykiem Banku Pekao. Od 2002 do 2008 r. pracował w BRE Banku, m.in. jako dyrektor ds. finansów, ryzyka i operacji w pionie bankowości detalicznej. W latach 2003 – 2008 był dyrektorem finansowym banku.

Reklama
Reklama

– To fajny gość, błyskotliwy, perfekcjonista – wspomina jego dawny współpracownik. Jak twierdzi, prezes lubił sprawdzać współpracowników: zlecał dziwne zadania i obserwował reakcję. – Praca z nim była przyjemnością – dodaje. W tym samym tonie wypowiada się inny były podwładny Jóźkowiaka z BRE Banku. – Jest dżentelmenem, opanowany, zawsze z klasą.  Zna się na finansach i powoli realizuje przemyślaną strategię.

W Poczcie Polskiej z miesiąca na miesiąc opinie na temat prezesa też stają się coraz korzystniejsze. Coraz częściej postrzegany jest jako osoba spokojna, zdecydowana, wysokiej klasy fachowiec. – Pół roku to jednak za mało, by go oceniać, bo po owocach go poznamy – mówi jeden z pocztowców. Uważa, że takim sprawdzianem będzie program restrukturyzacji firmy na lata 2011 – 2015.

Miał czas, by strategię dla firmy przemyśleć i dopieścić tak, jak potrzebuje tego najbardziej wymagający kwiat. Ci, którzy znają go prywatnie, twierdzą, że uprawa roślin to jego hobby. – Ma wspaniałą ich kolekcję – mówi jeden ze znajomych prezesa.

 

 

Biznes
Irański reżim mówi o skromności, a miliardy rosną. Kulisy fortuny Chameneich
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Biznes
Obywatel Polski objęty sankcjami Białego Domu. Jest oskarżony o finansowanie Hezbollahu
Biznes
Akcje CD Projektu wystrzeliły. 595 mln zł zysku i nowy „Wiedźmin"
Biznes
Wojna w Zatoce eskaluje, kredyty mieszkaniowe drożeją, Orban i pomoc dla Ukrainy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama