25 stycznia przyszłego roku wygasa kadencja powołanych przez Senat obecnych członków RPP Jerzego Kropiwnickiego i Eugeniusza Gatnara. W listopadzie zaś wygaśnie kadencja Rafała Sury. Wszyscy trzej zasiadają w RPP z nadania PiS. Opozycja, która w tej kadencji ma w Senacie większość, porozumiała się w sprawie wspólnego zgłoszenia kandydatów na te miejsca.
I tak, Ludwik Kotecki to wiceminister finansów i główny ekonomista tego resortu w czasach rządów PO–PSL. Do listopada 2016 r. był dyrektorem wykonawczym w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Jest kandydatem KO.
Z kolei PSL przeforsowało kandydaturę doktora nauk prawnych Przemysława Litwiniuka. W latach 2014–2018 był on przewodniczącym Sejmiku Województwa Lubuskiego.
Prof. dr hab. Joanna Tyrowicz to kandydatka wybrana przez Polskę 2050 Szymona Hołowni. Jest ekonomistką, współzałożycielką ośrodka badawczego GRAPE, pracuje na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 2007–2017 była analitykiem rynku pracy i sektora gospodarstw domowych w Narodowym Banku Polskim.
Czytaj więcej
RPP nie uda się sprowadzić wzrostu cen do cywilizowanego poziomu bez determinacji i niezależności wobec rządu. Stąd wielkie oczekiwania wobec kandy...
– To kandydatury młodszego albo raczej średniego pokolenia. Znam Joannę Tyrowicz i Ludwika Koteckiego, to dobrzy, merytoryczni kandydaci. O trzecim wiadomo mało – ocenia ekonomista prof. Witold Orłowski. Zwraca uwagę, że przed nowymi członkami Rady, jeśli zostaną do niej wybrani, trudne zadanie przekonania pozostałych jej członków do zmiany podejścia do problemu inflacji. Czeka ich także walka o odbudowanie wiarygodności RPP i NBP.
– Kandydatura prof. Tyrowicz jest znakomita. Na pewno będzie bardzo silnym wzmocnieniem władz monetarnych. Szczerze gratuluję i trzymam za nią kciuki, bo łatwej pracy nie będzie miała. Wszyscy kandydaci powinni mieć takie cechy jak prof. Tyrowicz. Nowa RPP wniosłaby w takim przypadku wiarygodność do banku centralnego, z którą ma on teraz kłopot – komentuje Andrzej Rzońca, ekonomista, profesor SGH. – O jednym z kandydatów Senatu trudno niestety cokolwiek powiedzieć. Oby sprawdził się jako członek Rady, ale on akurat dopiero będzie musiał swoją wiarygodność budować – dodaje.
– Joanna Tyrowicz i Ludwik Kotecki to bardzo dobre, merytoryczne kandydatury. Pierwsze takie od dawna. Czeka ich ciężka praca nad zwiększeniem wiarygodności RPP – mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu. – Jeśli chodzi o kandydata PSL, to po prostu go nie znam – dodaje.
– Pamiętając, że Rada jest ciałem kolegialnym, które odpowiada za stabilność cen, wartość waluty, naszego złotego, wydaje się, że potrzebna jest w niej szeroka dyskusja nad zmianą podejścia do problemu inflacji w Polsce. Prognozy przewidują, że inflacja utrzyma się na poziomie znacząco wyższym niż górna granica odchyleń od celu inflacyjnego, czyli powyżej 3,5 proc., przez następne dwa lata. To za dużo i za długo – mówi „Rz" o swoich celach w Radzie Ludwik Kotecki i zastrzega, że przed nim jeszcze dwa etapy wyborów do RPP.
Czytaj więcej
Prognozy przewidują, że wysoka inflacja utrzyma się w Polsce jeszcze przez dwa lata. To za długo. Potrzebna jest rozmowa na ten temat wewnątrz RPP...
Przekonuje, że w ramach tej dyskusji konieczny jest także dialog z rządem na temat strategii obniżania inflacji, koordynacji działań. – Należy unikać sytuacji, w której polityka pieniężna będzie antyinflacyjna, a polityka rządu proinflacyjna. To nie ma żadnego sensu. Inflacja stała się problemem numer jeden w Polsce – mówi kandydat Senatu na członka RPP.
Wśród zadań, które sobie stawia, jest także poprawa komunikacji NBP z rynkiem, odbudowa zaufania do banku centralnego, większa przejrzystość polityki pieniężnej, niezaskakiwanie rynku decyzjami zmieniającymi się z miesiąca na miesiąc o 180 stopni [cała rozmowa na stronie www.rp.pl/ekonomia].
W czasie uzgodnień w ramach opozycji przepadły kandydatury m.in. byłego wicepremiera i ministra finansów Jacka Rostowskiego, byłej szefowej NBP oraz prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.