fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Administracja urosła w policji

Dzięki zatrudnieniu w policji cywilów, do łapania przestępców udało się przesunąć ok. 3 tys. policjantów
Fotorzepa, Bartosz Jankowswki Bartosz Jankowswki
Zatrudnienie cywilów miało wyprowadzić na ulice 5 tys. policjantów. Udało się głównie zwiększyć biurokrację
Ucywilnianie stanowisk, czyli zastępowanie policjantów tam, gdzie można pracownikami cywilnymi, miało być jednym ze sztandarowych projektów rządu. Samo MSW przyznaje jednak, że operacja się nie udała, chociaż były na ten cel pieniądze ze specjalnego rządowego programu.
– Mamy zastrzeżenia do realizacji programu. Planowano, że około 5 tys. stanowisk policyjnych zostanie uwolnionych poprzez zatrudnienie pracowników cywilnych. Tego celu w pełni nie udało się osiągnąć – mówi „Rz" Agata Żydanowicz z MSW.

Logistyk w mundurze

Logistyka, zaopatrzenie, informatyka, finanse czy łączność – to głównie w tych komórkach, w różnych komendach w kraju, pracowali policjanci, wykonując czynności typowo administracyjne, mające niewiele wspólnego ze ściganiem przestępców.
Chodziło o to, by funkcjonariuszy zajmujących się papierkową robotą zastąpili cywile. A ich z kolei przesunąć do zadań policyjnych. Pomóc miał w tym „Program modernizacji policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Biura Ochrony Rządu w latach 2007 – 2011".
Na ucywilnianie „cywilów" w ciągu trzech lat – od 2007 do 2009 r. – ze środków rządowych było przeznaczone 223 mln zł. Jak się okazało, na ten cel wydano ostatecznie 90 275 tys. zł.
Ilu policjantów przesunięto do łapania przestępców dzięki zatrudnieniu cywilów? Z raportu MSW wynika, że jest ich ok. 3 tys.
Co ciekawe, cywilów przyjęto więcej (utworzono 4698 – 4956 etatów cywilnych). Ile dokładnie, trudno określić, bo jak twierdzi MSW, „przyjęty sposób rozliczania środków na realizację programu nie pozwolił na rzetelne ustalenie liczby utworzonych etatów".
– Założenia były dobre, a wyszło jak zwykle – mówi Antoni Duda, przewodniczący NSZZ Policjantów. – Nie zawsze trafiali na pierwszą linię i do typowo policyjnej roboty. Bywało, że dalej siedzieli za biurkiem – dodaje.

200 w prewencji

A że działania tego rodzaju mogą być skuteczne, pokazuje sonda, jaką „Rz" przeprowadziła w kilku komendach w kraju. Wynika z niej, że policjanci zza biurek trafiają często do prewencji, ale też do wydziałów kryminalnych czy śledczych.
– Z uwolnionych etatów zbudowaliśmy u nas praktycznie cały oddział prewencji liczący ok. 200 funkcjonariuszy – mówi „Rz" Janusz Wójtowicz, rzecznik KW Policji w Lublinie.
Dodaje, że najwięcej cywilów jest w dwóch wydziałach: ochrony informacji niejawnych i postępowań administracyjnych.
Jak ucywilnienie wpłynęło na pracę policji? – Z pewnością to przełożyło się na skuteczność naszych działań. Od 2007 r. przestępczość spadła, wykrywalność wzrosła, a badania poczucia bezpieczeństwa pokazują, że odsetek zadowolonych jest większy – mówi Grażyna Puchalska z KG Policji. I zaznacza, że cywilów przybywa.
Dzisiaj co 30. pracownik pionów wspomagających to cywil. Np. logistyką zajmują się w większości pracownicy cywilni. W policji jest dziś ok. 25 tys. cywilów.
Ludwik Dorn, były szef MSWiA, który proponował, by zastępcami komendanta głównego i wiceszefami pionów logistyki w komendach wojewódzkich byli cywile, uważa, że pracowników cywilnych jest wciąż za mało. – Na przykład w policji brytyjskiej stanowią oni ok. 30 procent zatrudnionych w tej formacji – zaznacza Dorn.
Kierownictwo KG Policji przygląda się obecnie, jakie obszary w policji można zastąpić pracownikami cywilnymi.
– W marcu komendant główny zlecił komendantom wojewódzkim zakreślenie obszarów możliwych do ucywilniania – mówi Puchalska.

Nowy sprzęt, remonty i podwyżki

Program modernizacji i przyznane w jej ramach środki miały poprawić warunki funkcjonowania policji. Był to pomysł autorstwa rządu PiS. Program (pierwotnie obejmował lata 2007 – 2009, potem jego działania przedłużono do 2011 r. – z wyjątkiem ucywilniania) przewidywał przeznaczenie 6,3 mld zł na różne cele. Chodziło o to, by oprócz środków na bieżące działanie zapewnić policji dodatkowe pieniądze na wyposażenie i wynagrodzenia. W pierwszym etapie udało się sporo zrobić. Znacząco podnieść płace funkcjonariuszom (ok. 700 zł netto w latach 2007 – 2009), kupić ponad 8,5 tysięca aut, doposażyć policję w broń, unowocześnić systemy informatyczne i wyremontować kilkaset komend.
Początkowo modernizacja przebiegała dość sprawnie, załamanie nastąpiło w 2009 r., wskutek kryzysu zmniejszono środki na program o 474 mln zł. Z powodu obcięcia środków nie dokończono np. wymiany umundurowania dla policjantów. PiS pracuje nad tym, żeby złożyć nowy projekt ustawy modernizacyjnej na kolejne trzy lata.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA