Reklama

PiS chce zablokować wybór nowych sędziów TK. Szach-mat w sprawie Trybunału już w marcu?

W marcu Trybunał Konstytucyjny ma rozstrzygnąć skargę PiS dotyczącą procedury wyboru sędziów Trybunału. Sprawa ta może zablokować nowe powołania sędziowskie i z pewnością pogłębi chaos prawny wokół TK.

Publikacja: 10.02.2026 10:43

PiS chce zablokować wybór nowych sędziów TK. Szach-mat w sprawie Trybunału już w marcu?

Foto: materiały prasowe

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Dlaczego posłowie PiS złożyli skargę do Trybunału Konstytucyjnego dotyczącą przepisów o wyborze sędziów TK?
  • Jakie normy prawne są kwestionowane w związku z procedurą wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego?
  • Jakie są zarzuty skarżących dotyczące zasad ciągłości działania Trybunału Konstytucyjnego?
  • Jakie są stanowiska posłów PiS w sprawie odbierania ślubowania od nowych sędziów TK przez prezydenta?
  • Kto jest brany pod uwagę jako kandydat na nowe stanowiska sędziowskie w Trybunale Konstytucyjnym?
  • Jakie działania planuje podjąć koalicja rządząca w celu uzupełnienia wakatów w TK?

Skarga w tej sprawie wpłynęła do Trybunału na początku lutego i została złożona przez grupę posłów PiS. Chcą oni twierdzenia niezgodności z konstytucją przepisów ustawy o statusie sędziów TK oraz regulaminu Sejmu. Jak się wydaje dla Trybunału jest to sprawa priorytetowa, bowiem już we wtorek wyznaczono termin rozprawy oraz skład orzekający. Pięciu sędziów w tym prezes TK Bogdan Święczkowski mają zająć się tym wnioskiem 10 marca.

Wakaty w TK. Grupowy wybór sędziów do Trybunału Konstytucyjnego niezgodny z konstytucją?

Zgodnie z zaskarżonymi przepisami sędziego Trybunału wybiera Sejm, jego kadencja trwa 9 lat, a zasady wyboru i związane z tym terminy procedowania określa regulamin Sejmu. Autorzy skargi twierdzą, że niezgodne z konstytucją jest przyznanie Sejmowi kompetencji do kreowania w akcie wewnętrznej organizacji procedury wyboru sędziego TK, w tym do dowolnego określenia większości głosów wymaganej dla wyboru.

Zdaniem skarżących posłów przepis ten narusza także zasady ciągłości działania TK oraz ciągłości i indywidualnego charakteru kadencji sędziego. Chodzi o zwłokę w obsadzaniu stanowiska po zakończeniu kadencji sędziowskiej w TK i tym samym kumulowanie wakatów. A przypomnijmy, że w TK na 15 ustawowych stanowisk zasiada obecnie jedynie dziewięciu sędziów, bowiem od ponad dwóch lat koalicja rządząca nie obsadza wakatów sędziowskich, argumentując że nie chce w ten sposób legitymizować działalności Trybunału w obecnym kształcie.

Było jednak kilka prób powołania nowych sędziów, a kandydatury – Marka Asta i Artura Kotowskiego – zgłaszał jedynie klub PiS. Sejm nie zagłosował jednak za nimi i tego też dotyczy skarga. Według wnioskodawców niezgodny z konstytucją jest bowiem wybór sędziego TK z pominięciem kandydata zgłoszonego przez grupę posłów działających w imieniu klubu parlamentarnego z najliczniejszą liczbą posłów w danej kadencji Sejmu.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Czy będzie kolejne pokolenie dublerów w TK? Jest sposób by tego uniknąć

Czy prezydent odbierze ślubowanie od nowych sędziów TK? Kluczowa decyzja Trybunału

Co ważne, autorzy skargi chcą, żeby do czasu rozstrzygnięcia ich wniosku, prezydent nie odbierał ślubowania od nowo wybranych sędziów. W tym celu zaskarżyli przepis w zakresie, w jakim zobowiązuje prezydenta do odebrania ślubowania od osób wybranych na podstawie zaskarżonych regulacji lub norm zakwestionowanych przez Trybunał.

– Chodzi przede wszystkim o to, żeby zapewnić ciągłość pracy Trybunału i indywidualny charakter kadencji sędziów. Nie może być tak, że wakaty w Trybunale są kumulowane, a Sejm nie obsadza ich bezpośrednio po zakończeniu kadencji sędziowskiej. Nasz wniosek nie ma na celu zablokowania zaprzysiężenia nowych sędziów, ale naprawienie wadliwej sytuacji prawnej na przyszłość. Dlatego też, do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał, prezydent nie powinien odbierać ślubowania od wybranych ewentualnie nowych sędziów – wyjaśnia „Rzeczpospolitej” poseł PiS Marcin Warchoł, jeden z autorów wniosku.

Do uzupełnienia wakatów w Trybunale Konstytucyjnym przymierza się z kolei koalicja rządząca. Od miesięcy o wybór sędziów TK apeluje bowiem część środowiska prawniczego. Rychłe obsadzenie wakatów w Trybunale zapowiadał w ostatnim czasie m.in. minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. – Mam nadzieję, że w lutym wybierzemy sześciu niezależnych prawników, nie polityków i uzyskamy większość w tym Trybunale – mówił minister.

Na opublikowanej w ubiegłym tygodniu przez portal wp.pl nieoficjalnej liście kandydatów do TK znajdują się: sędzia Krystian Markiewicz – przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądownictwa i Prokuratury; Przemysław Rosati – szef Naczelnej Rady Adwokackiej i członek Trybunału Stanu; prof. Ryszard Balicki – członek Państwowej Komisji Wyborczej; dr hab. Anna Kacprzak (wcześniej Rakowska-Trela) z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Łódzkiego; sędzia NSA Przemysław Szustakiewicz; konstytucjonalista dr hab. Jacek Zaleśny; dr Tomasz Zalasiński związany z Fundacją Batorego; dr hab. Sławomir Patyra – kierownik Katedry Prawa Konstytucyjnego na UMCS; Krzysztof Urbaniak – radca prawny, konstytucjonalista, profesor Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Czytaj więcej

Kiedy koalicja zacznie obsadzać wakaty w Trybunale? Są pierwsze nazwiska
Reklama
Reklama
Opinia
dr Marcin Krzemiński, konstytucjonalista, Uniwersytet Jagielloński

Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zasad wyboru sędziów jest absurdalny i może doprowadzić do jeszcze większego bałaganu prawnego wokół Trybunału. Niedorzeczny jest chociażby pierwszy zarzut wniosku dotyczący określenia trybu wyboru sędziów TK Regulaminem Sejmu. Sejm ma prawo to regulować i bez podstawy ustawowej – na podstawie art. 112 i 120 Konstytucji. Tak więc stwierdzenie niekonstytucyjności ustawy w tym zakresie nie spowoduje wygaśnięcia normy regulaminowej. Zresztą, nawet jeżeli hipotetycznie wyeliminować normę szczególną – tj. określenie w Regulaminie Sejmu większości bezwzględnej - to zadziała norma ogólna – zgodnie z art. 120 Konstytucji będzie to większość zwykła. Tak więc skutek będzie odwrotny do zamierzonego przez wnioskodawców, "poprzeczka" zostanie obniżona. Poza tym prezydent nie powołuje sędziów TK (to jest zasadnicza różnica w stosunku do innych sędziów) i nie ma żadnych kompetencji decyzyjnych dotyczących złożenia przez nich ślubowania. Jest on co prawda istotnym aktorem i symbolicznym reprezentantem suwerena, ale jednak jest pasywnym uczestnikiem czynności polegającej na złożeniu ślubowania narodowi przez sędziego wybranego przez Sejm. Oznacza to, że posłowie zakwestionowali normę, która nie istnieje, ponieważ ustawa nie daje prezydentowi tutaj żadnej kompetencji. Co więcej, na podstawie dotychczasowej praktyki rządu można zasadnie przewidywać, że ewentualne orzeczenie Trybunału w tej sprawie nie zostanie zapewne opublikowane i nie będzie obowiązywać. Spodziewam się, że jeżeli prezydent będzie odmawiał odebrania ślubowania od nowych sędziów Trybunału, to oświadczenia ze ślubowaniem trafią do niego na piśmie. To zapewne będzie kwestionowane, a nowi sędziowie mogą być niedopuszczani do orzekania przez prezesa Trybunału. W praktyce chaos wokół TK jeszcze się powiększy. Być może o to w tym wszystkim chodzi.

Nieruchomości
Ceny transakcyjne nieruchomości już jawne. Rejestr otwarty dla wszystkich
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Prawo drogowe
Sąd: odstawienie prawej nogi to błąd eliminujący kierowcę
Praca, Emerytury i renty
1978,49 zł renty z ZUS od 1 marca. Te choroby uprawniają do świadczenia
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama