TK zakwestionował przepisy kodeksu postępowania cywilnego w zakresie, w jakim nie przyznają one zobowiązanemu postanowieniem zabezpieczającym sądu wydanym w sprawie innych osób, prawa do zaskarżenia takiego postanowienia. Ponieważ zabezpieczenia wydawane są często na czas procesu, tym bardziej mogą być dokuczliwe dla osób, które dotychczas nie mogły ich podważać.

Czynsz musiał płacić, wprowadzić się nie mógł

Skargę konstytucyjną do TK wniósł Dariusz G., który w egzekucji komorniczej nabył lokal mieszkalny. Była właścicielka pozwała gminę o sądowe ustalenie, że przysługuje jej prawo do zawarcia umowy najmu lokalu socjalnego oraz złożyła wniosek o zabezpieczenie w postaci nakazania nowemu nabywcy, by wstrzymał się od wprowadzenia w posiadanie nieruchomości. Sąd takiego zabezpieczenia udzielił.

Czytaj więcej

Odrzucając zadłużony spadek trzeba pamiętać o dzieciach

Kiedy Dariusz G. wystąpił o uzasadnienie tego postanowienia, które jest konieczne do złożenia zażalenia, sąd rejonowy odrzucił wniosek, uznając, że został złożony przez osobę nieuprawnioną. Nabywca nieruchomości, choć to jego dotyczyło zabezpieczenie, nie był bowiem stroną postępowania ani interwentem.

Jego pełnomocnik mec. Piotr Wiśniewski argumentował przed TK, że na skutek udzielonego zabezpieczenia i braku możliwości jego zaskarżenia, mężczyzna nie może zamieszkać w swoim lokalu, nie może go wynająć i przeprowadzić remontu, a jednocześnie jako właściciel, obowiązany jest ponosić koszty utrzymania, choćby opłacać czynsz.

Jaskrawe naruszenie prawa do sądu i ochrony własności

Pięcioosobowy skład TK orzekł jednomyślnie, że art. 741 par. 1 kodeksu postępowania cywilnego w zakresie, w jakim nie przewiduje możliwości wniesienia zażalenia na postanowienie o udzieleniu zabezpieczenia przez osobę, której ono dotyczy (tzw. obowiązanego), a która nie ma statusu strony albo interwenienta ubocznego w postępowaniu rozpoznawczym, jest niekonstytucyjny.

Czytaj więcej

Marek Domagalski: Prosty ruch TK wzmacnia prezydenta

Andrzej Zielonacki, sędzia sprawozdawca, wskazał w uzasadnieniu wyroku, że ustawodawca nie może tracić z pola widzenia wymogu zapewnienia sprawiedliwej procedury sądowej także w tzw. postępowaniach wpadkowych, jak zabezpieczające.

– Pozbawienie właściciela prawa do poznania motywów udzielenia zabezpieczenia na jego nieruchomości oraz zaskarżenia takiego postanowienia zabezpieczającego istotnie ogranicza ochronę jego praw i interesów na gruncie postępowania cywilnego. Tym bardziej, że dowiaduje się dopiero z zabezpieczenia o niemożliwości jego zaskarżenia i jest pozbawiany prawa do wysłuchania oraz podważania orzeczenia przeciw niemu skierowanego. Jest to jaskrawe naruszenie jego prawa do sądu i ochrony własności – uzasadnił rozstrzygnięcie. Sędzia dodał, że procedura karna przyznaje prawo do odwołania uczestnikom, którzy nie są stronami, a których zarządzenia sądu lub inne czynności bezpośrednio dotyczą.

Czytaj więcej

Prezes TK ukarany za złą organizację pracy

Sam zaskarżony przepis pozostaje w k.p.c., TK wyeliminował go tylko w zakresie wskazanym w wyroku. Oznacza to, że skarżący w tej sprawie i inne osoby znajdujące się w podobnej sytuacji mogą wystąpić o wznowienie ich postępowań. Tyle że rząd od ponad roku nie publikuje wyroków TK, a wśród prawników trwa spór, od kiedy wywołują one skutki prawne.

Sygnatura akt: SK 21/23