Wyrok dotyczy prostego, wydawałoby się, pytania o to, czy 26 sierpnia 2024 r. odbyło się Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz czy uczestniczyli w nim wskazani sędziowie. TK powiadomił wnioskodawczynię o konieczności wydłużenia 14-dniowego terminu na odpowiedź z uwagi na dużą liczbę wniosków o dostęp do informacji publicznej. Kobieta wniosła do sądu skargę na bezczynność. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił ją, uznając, że duża liczba wniosków, choć jest powodem ogólnym, to jednak mieści się w ramach racjonalnych przesłanek wyjaśniających przyczyny opóźnienia.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Trybunał Konstytucyjny na drodze do samozagłady

Prezes odpowiada za pracę Trybunału Konstytucyjnego

Do innych wniosków doszedł natomiast Naczelny Sąd Administracyjny, rozpoznający skargę kasacyjną na orzeczenie I instancji. Podkreślił on, że rolą prezesa TK jest takie zorganizowanie pracy, by wnioski o udostępnienie informacji publicznej były rozpoznawane bez zbędnej zwłoki.

„Skoro, jak podnosi organ, w krótkim czasie wpłynęło do niego tyle wniosków o udostępnienie informacji publicznej, że jedna osoba, która została oddelegowana do tych czynności, nie była w stanie udzielić na nie odpowiedzi w terminie, to powinien był przydzielić do tego zadania (nawet czasowo) dodatkowe osoby lub zająć się nimi osobiście, gdyż są to jego zadania jako piastuna organu. Odpowiedzialność za wykonywanie zadań, terminowość ich wykonywania, sposób wewnętrznej organizacji pracy spoczywa na organie” – uzasadnił wyrok NSA, dodając wprost, że organem tym jest prezes TK. W czasie rozpoznawania wniosku funkcję tę pełniła Julia Przyłębska.

Czytaj więcej

Nowym sędziom TK grozi finansowa próżnia. Kto im będzie płacił?

Grzywna ma dyscyplinować prezesa TK

NSA podkreślił, że przedłużenie terminu jest możliwe, gdy zachodzą ku temu uzasadnione powody powiązane z rodzajem żądanej informacji (jej zakresem, przedmiotem czy formą). TK nie może więc wydłużać 14-dniowego terminu z przyczyn natury ogólnej, leżących po jego stronie. A jako jedyny powód wskazał dużą liczbę wniosków, których jeden pracownik nie mógł obsłużyć.

„Nie wiążą się jednak one z istotą złożonego wniosku (jego treścią, stopniem skomplikowania, trudnościami w zebraniu i udostępnieniu żądanej informacji)” – zaznaczył NSA.

Ostatecznie na prezesa TK została nałożona grzywna w wysokości 500 zł, gdyż sąd uznał, że bezczynność nie wiązała się z rażącym naruszeniem prawa. Sankcja ta ma nie tylko stanowić karę, ale też zapobiegać podobnym naruszeniom w przyszłości.

Sygnatura akt: III OSK 1007/25