Reklama

Bogusław Chrabota: Trybunał Konstytucyjny na drodze do samozagłady

Tak, jak nikt się nie spodziewał, że Trybunał Konstytucyjny odrzuci wniosek posłów PiS w sprawie wadliwości sejmowych procedur obsadzania stanowisk sędziowskich w TK, tak mało kto ma złudzenia, że Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od legalnie wybranych przez Sejm sędziów.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski

Foto: PAP/Marcin Obara

Istotą problemu nie jest bowiem prawniczy spór, czy sędziowie zostali wybrani legalnie, czy też nie (mało kto ma wątpliwości, że Sejm ma wyłączną kompetencję do ich wyboru), a kontrowersja, czy czynność ślubowania sędziów „wobec prezydenta” jest warunkiem ich zdolności do orzekania w Trybunale. I na czym to ślubowanie ma polegać. Tu zdania są podzielone; dla wielu ekspertów od prawa konstytucyjnego wystarczy, by takie ślubowanie zostało złożone, choćby przed Zgromadzeniem Narodowym (które ma szerszy mandat demokratyczny od prezydenta), a prezydent taką wiedzę pozyskał. Inni uważają, że aktywna obecność prezydenta jest niezbędna dla skuteczności złożenia ślubowania, co zbliżałoby sytuację prawną do powoływania sędziów TK przez prezydenta. Zdaniem pierwszych to nadinterpretacja prawa, zdaniem drugich mieszczący się w regułach polskiego konstytucjonalizmu (acz bez bezpośredniej delegacji ustawowej) usus.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama