Inaczej do sprawy podszedł dopiero NSA. Powziął poważne wątpliwości, czy odmowa uznania i przeniesienia w drodze transkrypcji do krajowego rejestru stanu cywilnego zagranicznego aktu małżeństwa jednopłciowego nie narusza regulacji unijnych. I postanowił wystąpić o przesądzenie tej kwestii przez trybunał unijny. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w wyroku z 25 listopada 2025 r. (C-713/23) orzekł na korzyść par jednopłciowych domagających się przepisania aktów małżeństw legalnie zawartych za granicą do polskich rejestrów. Uznał m.in., że obowiązek takiego uznania nie narusza tożsamości narodowej ani nie zagraża porządkowi publicznemu państwa członkowskiego pochodzenia. W konsekwencji TSUE przesądził, że Polska nie może odmawiać transkrypcji zagranicznego aktu małżeństwa pary jednopłciowej, jeśli uniemożliwia to korzystanie ze swobody przemieszczania się i prawa do życia prywatnego.
Czy transkrypcja małżeństwa jednopłciowego narusza polski porządek prawny?
W piątek wygraną małżonków przypieczętował NSA. Nie tylko uchylił niekorzystny dla nich wyrok WSA i decyzje obu instancji. Przede wszystkim wyraźnie zobowiązał kierownika stołecznego Urzędu Stanu Cywilnego do przeniesienia w drodze transkrypcji aktu małżeństwa skarżących zawartego w Berlinie. I dał na to urzędnikom 30 dni od momentu zwrotu akt administracyjnych. W obszernych ustnych motywach uzasadnienia odniósł się szczegółowo do kwestii związanych ze sporem. Podkreślił, że kierunek interpretacji przepisów prawa krajowego musi być otwarty na standardy międzynarodowe. Przede wszystkim należy uwzględnić przepisy traktatowe, które odnoszą się do praw i wolności człowieka oraz sposób ich wykładni dokonywanej przez powołane do tego trybunały. Przy czym, jak przypomniał NSA, wykładnia dokonana przez TSUE w spornej sprawie jest dla niego wiążąca.
Sięgnięcie do przepisów unijnych jest niezbędne również dlatego, że obu skarżącym przysługuje status obywatela Unii Europejskiej, z którym wiąże się cały szereg uprawnień. A jednym z nich jest prawo do swobodnego przemieszczania się i przebywania na terytorium państw członkowskich. Podkreślił m.in., że obywatele unijni, którzy korzystają z prawa przemieszczania się, mają prawo oczekiwać uznania w kraju ich pochodzenia stanu cywilnego ukształtowanego zgodnie z ustawodawstwem innego państwa członkowskiego Unii. Zaznaczył, że kwestie statusu i wiążące się z nim regulacje prawne dotyczące małżeństwa są materią należącą do kompetencji państw członkowskich i prawo unijne nie może jej naruszać.
Ponadto przepisy prawa unijnego nie nakładają na państwa członkowskie obowiązku wprowadzenia do ustawodawstwa krajowego instytucji małżeństwa osób tej samej płci. Polskie ustawodawstwo nie przewiduje zaś możliwości małżeństwa ani związku partnerskiego przez osoby jednej płci. Dopuszcza jedynie małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety. Zgodnie z art. 18 konstytucji małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny znajduje się pod ochroną oraz opieką państwa. Niemniej, jak tłumaczył NSA, z przepisu tego nie można wywieść bezwzględnej przeszkody do uznania małżeństwa osób tej samej płci zawartego legalnie w innym państwie członkowskim. Nie można też twierdzić, że zakazuje on uznania innych związków między dwoma osobami niezależnie od płci czy nie należy się im żaden poziom ochrony. Brak zaś takiego uznania w sposób zapewniający pełną skuteczność prawa unijnego, w tym przez odmowę dokonania transkrypcji, musi być postrzegany jako niedopuszczalny.
Czy problemy techniczne uzasadniają odmowę wpisania zagranicznego aktu małżeństwa jednopłciowego do rejestru?
Sąd nie zgodził się z tym, że transkrypcja zagranicznego aktu małżeństwa jest obowiązkowa. Jednak nie dopatrzył się usprawiedliwionych podstaw do stwierdzenia, że dokonywanie transkrypcji aktu małżeństwa osób tej samej płci mogłoby stanowić realne, poważne zagrożenie dla podstawowych zasad polskiego porządku prawnego, dodatkowo naruszając tożsamość narodową i krajową autonomię regulacyjną w dziedzinie prawa rodzinnego. Oparta na takim założeniu wykładnia, stanowiąca fundament dotychczasowej praktyki odmów dokonania transkrypcji, musi więc ulec modyfikacji. Transkrypcja zaś stanowi jedyny środek przeniesienia legalnego zagranicznego małżeństwa jednopłciowego do polskich rejestrów. Alternatywne środki uznania zagranicznego aktu małżeństwa, jak posługiwanie się dokumentem zagranicznym czy dokonywanie wzmianek dodatkowych, nie zapewniają bowiem skutecznej i pewnej ochrony prawnej.