Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie zarzuty stawiane są sieciom sklepów Dino w kontekście praw pracowników?
- Jakie działania podejmuje Państwowa Inspekcja Pracy w odpowiedzi na zgłoszone problemy?
- Na jakie inne kwestie zwracają uwagę przedstawiciele pracowników sieci Dino?
- Jak przebiega rozwój sieci handlowej Dino na tle ostatnich lat?
O Dino w ostatnich tygodniach jest głośno w kontekście zarzutów dotyczących nierespektowania praw pracowników. Mowa w szczególności o zbyt niskich temperaturach panujących w sklepach. Jak poinformowała nas Państwowa Inspekcja Pracy, w części placówek Dino pomiary przeprowadzone podczas kontroli faktycznie potwierdziły zbyt niskie temperatury. I tak np. w jednym ze sklepów w Skierniewicach było zaledwie 3,2 st. C. na stanowisku kasowym. W sumie PIP od początku stycznia przeprowadziła ponad 140 kontroli w wybranych sklepach sieci.
– Po analizie wyników kontroli przeprowadzonych przez inspektorki i inspektorów pracy w całej Polsce zdecydowałem o rozszerzeniu kontroli na kolejne placówki tej sieci handlowej – mówi Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.
Czego chcą pracownicy Dino
Przedstawiciele pracowników Dino twierdzą, że wątpliwości dotyczą również wielu innych kwestii, takich jak brak Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, zbyt małej liczby zatrudnionych czy sytuacji pracowników posiadających orzeczenie o niepełnosprawności.
Dziś pojawiły się doniesienia, że władze sieci – po kilku tygodniach starań ze strony przedstawicieli OPZZ Konfederacja Pracy – wyraziły chęć rozmów ze związkowcami. Według doniesień takie spotkanie ma się odbyć 10 lutego o godz. 10 w Katowicach.