Główny Inspektor Pracy opowiedział w rozmowie z serwisem o kulisach prac nad ustawą, w tym nad nową listą kontrolną, która ma być prostsza, krótsza i bardziej przystępna. Najistotniejsze będą na niej pytania dotyczące podporządkowania i wykonywania poleceń, które będą miały pomóc odróżnić umowę o pracę od umowy cywilnoprawnej.
Czytaj więcej
Jest coś niezwykle symbolicznego w tym, że pracodawcy z mozołem wypracowują wspólne stanowisko wo...
Lawina skarg zasypała PIP. „Skala tego zjawiska zaskoczyła wszystkich”
Marcin Stanecki w rozmowie z PulsHR.pl podkreślił, że Państwowa Inspekcja Pracy, w związku z nową ustawą, potrzebować będzie kilkuset nowych pracowników. Zdradził również, że po jej wejściu w życie powstanie specjalny algorytm przeznaczony do typowania firm do kontroli.
– Podstawą będzie wspólna analiza ryzyka prowadzona z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Obejmie ona dane pochodzące z ZUS, Krajowej Administracji Skarbowej oraz Państwowej Inspekcji Pracy. To narzędzie będzie automatycznie typować podmioty do kontroli, w sposób przejrzysty i oparty na określonych kryteriach.
Ponadto Główny Inspektor Pracy przyznał w rozmowie z PulsHR.pl, że PIP odczuwa efekt medialnego szumu wokół projektu ustawy.