Nieruchomości

Wolimy mieszkać z rodzicami do trzydziestki niż coś wynająć

Warszawiak w ciasnym mieszkaniu komunalnym. Mieszka wraz z liczną rodziną
Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski
Tylko 7 procent dorosłych Polaków wynajmuje mieszkanie. W porównaniu z Czechami, Rosjanami, Rumunami i Węgrami Polacy mają największe mieszkania, ale najdłużej z wymienionych nacji żyją pod jednym dachem z rodzicami – wynika z badań GE Money Banku
Wypadamy pod tym względem najgorzej na tle innych krajów regionu. Wynajmowanie mieszkania lub domu jest bowiem dość powszechne w Czechach i Rosji, gdzie co czwarta osoba dorosła wynajmuje mieszkanie lub dom. W Rumunii jest to co piąty badany, a na Węgrzech co dziesiąty dorosły człowiek.
We wszystkich wymienionych państwach dominującym typem mieszkań są lokale prywatne. Ale Polacy nie wynajmują mieszkań także dlatego, że do trzydziestki mieszkają z rodzicami (70 proc. osób w wieku 18 – 29 lat), a co czwarty Polak nie wyprowadza się od nich do końca życia. Młodzi ludzie z Czech i Węgier szybciej stają się niezależni – ponad połowa osób w wieku 18 – 29 lat nie mieszka już z rodzicami. W Rosji jest to 44 proc. młodych ludzi. Po 40. roku życia różnice pomiędzy państwami objętymi tym badaniem zaczynają zanikać. Spośród mieszkańców wszystkich krajów powyżej 40. roku życia około 10 proc. mieszka w łączonych gospodarstwach domowych. Spośród wszystkich badanych krajów Polska przoduje pod względem wielkości mieszkań: ponad 25 proc. dorosłych Polaków mieszka na powierzchni przekraczającej 100 mkw., a ponad 50 proc. dysponuje powierzchnią większą niż 75 mkw. Nie najgorzej jest także w Czechach, gdzie prawie co czwarta osoba dorosła mieszka w lokalu przekraczającym 100 mkw., a ponad połowa dorosłych ma do dyspozycji powyżej 75 mkw. W Rumunii co piąta osoba dorosła mieszka na powierzchni 75 – 100 mkw. Prawie połowa dorosłych Węgrów żyje na powierzchni 50 – 75 mkw. (mniej niż 10 proc. ludzi mieszka na powierzchni przekraczającej 100 mkw.). Mała przestrzeń życiowa jest zjawiskiem typowym dla wszystkich okresów życia w Rosji – połowa ludzi mieszka na powierzchni poniżej 50 mkw., bez względu na to, czy są to osoby młode, czy starsze. Mniej niż 5 proc. obywateli rosyjskich mieszka na powierzchni przekraczającej 100 mkw. Na Węgrzech i w Czechach częściej niż w innych krajach życie na powierzchni mniejszej niż 50 metrów jest traktowane jako początek. Na Węgrzech odsetek osób, które mieszkają na powierzchni mniejszej niż 50 metrów, spada po 30. roku życia. W Czechach odsetek ten spada dopiero po przekroczeniu 40 lat. Poprawy warunków mieszkaniowych najbardziej pragną Czesi – w ciągu najbliższych trzech lat takiej zmiany chce dwie trzecie dorosłych obywateli tego kraju w wieku 18 – 65 lat. W Polsce i Rosji chce tego ponad połowa osób, a na Węgrzech i w Rumunii tylko jedna trzecia. Co ciekawe, wszędzie chęć poprawy warunków mieszkaniowych zdecydowanie maleje wraz z wiekiem. Większość marzy o mieszkaniu większym od posiadanego do tej pory. Polacy i Rumuni chcą mieszkać głównie w centrum miasta lub na wsi. W Polsce za obiema tymi możliwościami opowiada się po równo około 30 proc. respondentów. W Rumunii zdecydowanie preferuje się życie na wsi (40 proc.). W Rosji na nowe miejsce zamieszkania wybiera się przedmieścia i centra dużych miast. W Czechach połowa osób, które chcą poprawy warunków mieszkaniowych, chciałaby mieszkać na przedmieściach dużego miasta. Węgrzy są najbardziej zainteresowani mieszkaniem na przedmieściach dużego miasta lub na wsi: takie rozwiązania wybiera około jednej trzeciej badanych. W Czechach, Polsce i Rosji osoby rozważające zmiany pragną zainwestować w nowe miejsce zamieszkania mniej więcej taką samą sumę pieniędzy – około 26 tys. euro. Rumuni i Węgrzy wolą zainwestować mniej (odpowiednio około 21 i 18 tys. euro). We wszystkich krajach widoczne jest zainteresowanie sfinansowaniem mieszkania (przynajmniej częściowo) z własnych środków – z oszczędności. Jednakże ponad połowa ludzi myślących o nowym miejscu zamieszkania nie odmawia pożyczek od instytucji finansowych. Na Węgrzech, w Polsce i w Rumunii pojawia się silna tendencja do wykorzystywania bankowych pożyczek konsumenckich w celu sfinansowania mieszkania. Prawie co piąta dorosła osoba z tych krajów stwierdziła, że na pewno użyłaby tej metody finansowania. We wszystkich krajach, z wyjątkiem Rumunii, zainteresowanie kredytami hipotecznymi zadeklarowała jedna czwarta respondentów (w Rumunii – 10 proc.). Badanie zostało przeprowadzone w sierpniu – wrześniu 2007 r. na miejskiej grupie mieszkańców Polski, Czech, Węgier, Rumunii i Rosji w wieku 18 – 65 lat, którzy decydują lub biorą udział w podejmowaniu decyzji dotyczących nowego mieszkania/domu. W Polsce badanie metodą CATI zostało przeprowadzone na grupie 1000 osób. – Przedstawione wyniki badań wskazują, że potrzeby i możliwości dotyczące mieszkań są ściśle związane ze stanem gospodarczym państw. Jednakże zależność ta nie jest taka prosta. Ogromne znaczenie ma rozwarstwienie społeczne, zwłaszcza mierzone w takich kategoriach, jak zasobność poszczególnych warstw, ich liczebność, jak również wykształcenie, wiek oraz sfera preferencji, wartości i stylów życia. Zjawiskami z pogranicza konieczności życiowej i stylu życia jest bardzo późne usamodzielnianie się pod względem mieszkaniowym badanych od rodziców. Wśród badanych krajów występują dość podobne tendencje, dotyczy to zwłaszcza Czech, Węgier i Polski. Aspiracje mieszkaniowe są funkcją kilku czynników: realnych braków występujących w tych krajach, co rozładowuje się częściowo rekordowo długim pozostawaniem dorosłych ludzi we wspólnym mieszkaniu z rodzicami, długo blokowanych aspiracji konsumpcyjnych w ogóle, co teraz owocuje wysokim poziomem tychże, nastawieniem dominujących stylów życia na konsumpcję kompensacyjną, zindywidualizowaniem i sprywatyzowaniem perspektyw obywateli, co powoduje, że mieszkanie traktowane jest jako rozszerzenie sfery prywatnej, zatem dobro o znaczeniu także symbolicznym. Rodzaj aspiracji mieszkaniowych jest też wynikiem szybkiego bogacenia się w tych państwach wąskich, ale widocznych warstw społecznych, które stały się punktem odniesienia i marzeń dla warstw niższych i średnich. Możliwości zaspokojenia tych aspiracji są mniejsze: przez długie lata drogie kredyty, niekorzystny kurs złotówki do innych walut, ogólny poziom materialny, stosunkowo wysoki poziom bezrobocia i niepewność perspektyw, co powodowało lęk przed inwestowaniem i zaciąganiem pożyczek, przesadne aspiracje – nierealne do spełnienia(styl na wille i rezydencje), jaskrawa przewaga popytu nad podażą, co umożliwia forsowanie przez producentów i pośredników wysokich cen, skomplikowany i kosztowny system pośrednictwa. Najbardziej dynamiczną siłą na rynku tworzącą popyt są ludzie z wyższym wykształceniem, małżeństwa z jednym lub dwójką dzieci o średnich lub nieco wyższych dochodach. Wiele osób planuje poprawić swoją sytuację mieszkaniową w perspektywie trzech lat: wykazuje duży popyt i optymizm co do losów własnych oraz zaufanie do gospodarki, polityki. Jeszcze więcej badanych odracza swe plany mieszkaniowe do pięciu lat: wiele osób nie stać jeszcze na takie wydatki, ale ufa, iż będzie lepiej (nadzieja na lepszy i tańszy system pożyczek i kredytów).
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL