fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Konkubinat bez prawa do preferencji

www.sxc.hu
Osoby żyjące w związkach partnerskich nie mają prawa rozliczać się jako samotni rodzice
Podkreśla to Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską nr 16103.
Sprawa ta od dawna budzi kontrowersje, gdyż w przepisach podatkowych nie ma wymogu, by samotny rodzic mieszkał sam. Zwrócił na to uwagę poseł Jan Kamiński, według którego urzędy skarbowe interpretują te regulacje rozszerzająco. Odmawiają bowiem prawa do rozliczenia z dzieckiem osobom, kótre żyją w konkubinacie bądź prowadzą gospodarstwo domowe z drugą osobą.
Poseł pyta, czy organy podatkowe mają prawo tak postępować i czy nie należałoby doprecyzować definicji osoby samotnie wychowującej dziecko, by uniknąć wątpliwości.
Ministerstwo przypomniało, że zgodnie z art. 6 ust. 5 ustawy o PIT za osobę samotnie wychowującą dzieci uważa się jednego z rodziców albo opiekuna prawnego, jeżeli osoba ta jest panną, kawalerem, wdową, wdowcem, rozwódką, rozwodnikiem albo osobą, w stosunku do której orzeczono separację w rozumieniu odrębnych przepisów. Za samotnie wychowującą dzieci uważa się również osobę pozostającą w związku małżeńskim, jeżeli jej małżonek został pozbawiony praw rodzicielskich lub odbywa karę pozbawienia wolności.
Jak czytamy w odpowiedzi MF, aby rodzic mógł się rozliczyć w sposób preferencyjny, musi nie tylko mieć określony stan cywilny, ale również rzeczywiście samotnie wychowywać dziecko. Osoby żyjące w nieformalnych związkach, wspólnie mieszkające i wspólnie wychowujące swoje pociechy nie spełniają wszystkich warunków. A to oznacza, że fiskus może odmówić im prawa do wspólnego zeznania z synem lub córką.
[wyimek] [b]Samotni rodzice to m.in. panna, kawaler, wdowcy, rozwodnicy i osoby w separacji[/b][/wyimek]
Na potwierdzenie ministerstwo przytoczyło [b]wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 30 czerwca 2009 r. (sygn. II FSK 279/08[/b]). Zdaniem NSA słowo "samotnie" nie nasuwa żadnych wątpliwości interpretacyjnych. W kontekście art. 6 ust. 4 i 5 ustawy o PIT oznacza bowiem wychowywanie dziecka bez udziału innej (innych) osób. W sytuacji zatem, gdy podatnik wychowuje dziecko we wspólnie prowadzonym gospodarstwie domowym, nie można mówić o samotnym jego wychowywaniu. Sąd zauważył, że uzasadnienie wprowadzenia tej ulgi (wykładnia celowościowa) świadczy wyraźnie o tym, iż ustawodawca kierował ją tylko do osób, które same troszczą się o codzienne zaspokajanie potrzeb dziecka, nie zaś do każdego rodzica, który ma władzę rodzicielską i jednocześnie jest stanu wolnego.
W odpowiedzi na interpelację resort nie wziął jednak pod uwagę, że orzecznictwo dotyczące tej kwestii wciąż jest niejednolite, czego przykładem może być [b]wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 24 marca 2010 r. (sygn. I SA/Wr 1627/09)[/b]. Sprawa dotyczyła matki będącej w związku pozamałżeńskim, która mieszka wraz z dzieckiem i jego ojcem. Sąd uznał, że ze względu na czysto formalny charakter kryteriów tworzących definicję osoby samotnie wychowującej dziecko bez znaczenia dla prawa do skorzystania z tej preferencji pozostają takie okoliczności jak wspólne zamieszkiwanie rodziców czy pomoc w wychowaniu dziecka.
Być może jednak przepisy zostaną wkrótce doprecyzowane i nie będzie podstaw do tego typu rozbieżności.
MF przypomniało bowiem, że sejmowa komisja "Przyjazne państwo" przygotowała w kwietniu propozycje zmiany ustawy o PIT. Chce m.in. zawęzić definicję samotnego rodzica w ten sposób, by na preferencyjnych zasadach nie mogły się rozliczać osoby żyjące w związkach partnerskich.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA