fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kraj

Szykują się zwolnienia w BBN

Zwolnień mogą się obawiać bliscy współpracownicy zmarłego w katastrofie szefa BBN Aleksandra Szczygły (na zdjęciu w garniturze podczas obchodów Dnia Flagi 2 maja 2009 r.)
Fotorzepa, Seweryn Sołtys Seweryn Sołtys
Pracę w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego stracą ludzie Aleksandra Szczygły i Antoniego Macierewicza
– W ubiegłym tygodniu przesłano do wykonującego obowiązki prezydenta Grzegorza Schetyny plan restrukturyzacji BBN. Zakłada on zmniejszenie liczby pracowników do 80 – twierdzi informator „Rz” z Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Obecnie w Biurze pracują 94 osoby. Po wyborach prezydenckich wygranych przez Bronisława Komorowskiego z pracy sami odeszli Witold Waszczykowski, zastępca zmarłego w katastrofie smoleńskiej szefa BBN Aleksandra Szczygły, i gen. Zbigniew Nowek. Teraz nowe szefostwo Biura, z gen. Stanisławem Koziejem na czele, szykuje się do kolejnych zmian.
Za opracowanie nowej struktury BBN odpowiada prawnik Marek Cieciura. Przez wiele lat pracował w Ministerstwie Obrony Narodowej, m.in. jako dyrektor generalny. Z resortu odszedł za rządów PiS, gdy ministrem został Szczygło.
W BBN są teraz cztery departamenty: Obrony Narodowej (zajmujący się kontaktami z MON), Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Bezpieczeństwa Międzynarodowego i Komunikacji Społecznej. Według źródeł „Rz” plan restrukturyzacji zakłada likwidację tego ostatniego departamentu i zmianę nazw pozostałych trzech. Rozbudowany za czasów Szczygły Departament Komunikacji Społecznej zajmuje się m.in. monitoringiem mediów, promocją patriotyzmu, wydawnictwami BBN i kontaktami z mediami. Jego szefem jest Jarosław Rybak, współpracownik Szczygły od czasów MON. W departamencie pracuje też kilku innych bliskich współpracowników tragicznie zmarłego szefa BBN.
Według nowej struktury kompetencje Departamentu Komunikacji Społecznej przejmie gabinet szefa Biura.
Ale na tym nie koniec. Zmiany w pozostałych departamentach mają pomóc w pozbyciu się z BBN ludzi Antoniego Macierewicza pracujących z nim przy weryfikacji Wojskowych Służb Informacyjnych. Do BBN trafili po rozwiązaniu przez koalicję PO – PSL komisji weryfikacyjnej WSI. – Mają pokój na pierwszym piętrze. Nikt nie wie, co robią. Czasami można się tylko domyśleć, że są w pracy, po tym jak przychodzą zrobić sobie herbatę czy kawę – opowiada „Rz” pracownik BBN.
Nie jest tajemnicą, że o ludziach pracujących przy weryfikacji WSI nie mają dobrego zdania ani rząd, ani prezydent elekt Bronisław Komorowski. Ten ostatni głosował nawet przeciwko ustawie rozwiązującej te służby. Z kolei MON z raportem z weryfikacji WSI ma tylko kłopoty. Ministerstwo musi płacić odszkodowania osobom pomówionym przez zespół Macierewicza o współpracę z WSI. Do dziś procesy kosztowały MON ponad 150 tys. zł.
Nieoficjalnie w MON przyznają też, że raport doprowadził do rozbicia kilku naszych ważnych siatek szpiegowskich. Oficjalnie nikt tego potwierdzić nie chce, zasłaniając się tajemnicą państwową.
Gen. Stanisław Koziej, szef BBN, pytany przez „Rz” o plan restrukturyzacji potwierdza, że dokument został przygotowany. – Zmiany w BBN będą, o ile zgodzi się na nie prezydent – mówi Koziej. A to, że prezydent zaakceptuje dokument, jest niemal pewne. Nie wiadomo tylko, czy podpisze go jeszcze Schetyna czy już Komorowski. – Podpis tylko przesunie w czasie zmiany. Dojdzie do nich w sierpniu albo najpóźniej we wrześniu – mówi informator „Rz”.
Poprzedni szefowie BBN też zmieniali strukturę Biura, co umożliwiało im zwolnienia. Ostatnią reorganizację BBN przeszło w 2009 r., kiedy Władysława Stasiaka na stanowisku szefa zastąpił Szczygło. Pracę stracił wtedy m.in. dyrektor Departamentu Obrony.
[i]masz pytanie, wyślij e-mail do autorów [mail=m.kowalewski@rp.pl]m.kowalewski@rp.pl[/mail] [mail=e.zemla@rp.pl]e.zemla@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA