fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

UE kwestionuje tanie kredyty dla rolników na zakup ziemi

Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski
Bruksela kwestionuje kredyty preferencyjne udzielane w Polsce na zakup ziemi. Ceny gruntów rolnych mogą przez to szybciej drożeć
Skarga na pomoc udzielaną polskim rolnikom trafiła do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Złożyła ją sama Komisja Europejska. Pozew nie jest skierowany bezpośrednio przeciwko Polsce, tylko przeciwko Radzie Unii Europejskiej, która w listopadzie ubiegłego roku wydała zgodę na przedłużenie specjalnych linii kredytowych.
Dlatego dzięki rządowym dopłatom polscy rolnicy mogą zaciągać kredyty na zakup ziemi oprocentowane na 2 proc. w skali roku.
– Jeszcze nie wiemy, kiedy ETS będzie rozpatrywał wniosek Komisji. Dlatego na razie nic się nie zmieniło w funkcjonowaniu kredytów preferencyjnych – zaznacza Dariusz Mamiński z biura prasowego Ministerstwa Rolnictwa.
Preferencyjne finansowanie polskich rolników miało się skończyć w 2009 r. Komisja Europejska nie chciała przedłużyć zgody na stosowanie dopłat do kredytów, ale Polska mogła je stosować, bo żadne z państw nie wniosło sprzeciwu. Poskarżyli się jednak Węgrzy, którym wcześniej Komisja zabroniła stosowania takiej pomocy. – Jest pat, bo nie wiadomo teraz, czy kredyty będą dalej stosowane – mówi Leszek Dereziński, prezes Federacji Związku Pracodawców Dzierżawców i Właścicieli Rolnych.
W ubiegłym roku, gdy Bruksela zapowiedziała, że nie przedłuży zgody na preferencyjne finansowanie polskiego rolnictwa, banki przeżywały szturm wniosków, a ceny gruntów poszły mimo kryzysu gospodarczego o jedną trzecią w górę. Na dopłaty do kredytów rząd przeznaczył wtedy ponad 800 mln zł. Dzięki tym pieniądzom banki, m.in. ING, BGŻ, Pekao SA i banki spółdzielcze, udzieliły 50 tys. kredytów na sumę prawie 3 mld złotych. – Jest to produkt bardzo poszukiwany przez rolników z uwagi na korzystne warunki kredytowania i stosunkowo niskie oprocentowania. Jest to również produkt istotny dla sektora bankowego specjalizującego się w obsłudze rolnictwa i przetwórstwa produktów rolnych – mówi Daria Oleszczuk, zastępca dyrektora Departamentu Finansowania Agrobiznesu w BGŻ.
W tym roku ceny ziemi rolnej nadal rosną, choć tempo jest już dwukrotnie mniejsze niż przed rokiem. To wynik zarówno większej podaży, jak i słabszej kondycji gospodarstw.
Według danych GUS ziemia rolna zdrożała w pierwszym kwartale w porównaniu z cenami sprzed roku o 6 proc., do prawie 18 tys. zł za hektar. Dla rolników jest to już bardzo wysoki poziom.
– Ziemia jest już bardzo droga, a rolnicy nie mają funduszy, w dodatku nie ma podaży gruntów – zauważa Leszek Dereziński. Według prognoz Banku BGŻ w kolejnych miesiącach powinien nastąpić nieznaczny spadek popytu i kontynuacja wyhamowania wzrostu cen gruntów rolnych. Jednak wniosek Komisji do ETS może to zmienić. – Niewykluczony jest kolejny szturm na zakup ziemi – ocenia Mariusz Olejnik, prezes Krajowego Zrzeszenia Producentów Rzepaku.
W tym roku wyniki kredytowania rolnictwa są słabsze. W pierwszym kwartale tego roku na kredyty preferencyjne Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przeznaczyła 650 mln zł.
Ale do końca maja wykorzystano niecałe 350 mln zł. Agencja spodziewa się, że ta kwota w najbliższym czasie ulegnie znaczącemu zwiększeniu.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA