Opinie

Nadleśniczy czy dyrektor parku narodowego

archiwum prywatne
Kto ma sprawować nadzór nad gospodarką leśną w lasach prywatnych pozostających w zarządzie parków narodowych
Istniejące w Polsce 23 parki narodowe obejmują również grunty prywatne, w tym ok. 7,3 tys. ha lasów prywatnych. Jest to powierzchnia niewielka, ale okazuje się, że kwestia związana z nadzorowaniem gospodarki leśnej na tym obszarze rodzi wiele problemów.
Zgodnie z art. 5 ust. 1 pkt 2 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=01BC94E4754DD7724B15850BC5359FE1?id=177241]ustawy z 28 września 1991 r. o lasach [/link](dalej: ustawa) nadzór nad gospodarką leśną w lasach prywatnych sprawują starostowie. Wykonując samodzielnie taki nadzór, starosta może organizować własną służbę leśną. Jednocześnie został on upoważniony (ale nie zobowiązany) do powierzania tylko nadleśniczemu prowadzenia spraw z zakresu nadzoru w trybie zawarcia tzw. porozumienia administracyjnego (a nie umowy cywilnoprawnej, jak często można spotkać w literaturze leśnej). Starosta nie może narzucić nadleśniczemu wykonywania nadzoru nad lasami prywatnymi, gdyż jest tu niezbędna wola obu stron, po zapewnieniu na ten cel środków finansowych (art. 5 ust. 4 ustawy). Reasumując: wskazany przepis znajduje zastosowanie do powierzenia nadzoru tylko nadleśniczemu, zaś próba jego rozszerzenia na inne podmioty byłaby działaniem contra legem. Sprawa zaczyna się komplikować, gdy spojrzymy na aksjologiczną stronę sprawowanego nadzoru. Jego istotą jest skuteczna realizacja postawionych celów. Przy czym cele powinny być nie tylko akceptowane przez właścicieli lasów, ale przede wszystkim służyć ochronie lasów dla dobra obecnych i przyszłych pokoleń. Uznać zatem należy, że skuteczność sprawowanego nadzoru jest wprost proporcjonalna do chronionych wartości.
Pytanie: co się dzieje, kiedy te wartości nie mogą być należycie chronione, gdyż starostwo nie ma odpowiednich służb do jego wykonywania, dyrekcja parku narodowego jest zaś lepiej przygotowana do realizacji zadań nadzorczych, a na domiar złego większość lasów prywatnych na jego terminie nie znajduje się w obszarze nadleśnictwa, lecz parku narodowego? Literalna wykładnia przepisu nakazuje sprawowanie nadzoru nad gospodarką leśną w lasach prywatnych przez starostę bądź nadleśniczego, jeśli to jemu starosta powierzy to zadanie. Wtedy będzie on realizować funkcje nadzorcze na obszarze zupełnie przez siebie nieznanym i przez niego niezarządzanym. Wydaje się, że aksjologiczne przesłanki wskazują na konieczność stworzenia warunków prawnych dla powierzenia nadzoru służbom lepiej do tego przygotowanym, czyli dyrektorowi parku narodowego. Przemawiają za tym uregulowania ustawy z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody dotyczące sprawowania zarządu nad parkami narodowymi przez dyrektora parku narodowego (art. 101), bez udziału służb leśnych. Ponadto zgodnie z art. 10 ust. 8 tej ustawy projekty uproszczonych planów urządzenia lasu lub zadania z zakresu gospodarki leśnej dla lasów rozdrobnionych o powierzchni do 10 ha, niestanowiących własności Skarbu Państwa bądź wchodzących w skład Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa – położonych w granicach parku narodowego – wymagają uzgodnień z dyrektorem parku narodowego w zakresie ustaleń tych planów lub zadań, mogących mieć negatywny wpływ na ochronę przyrody parku narodowego. Z przytoczonych przepisów wynika zatem domniemanie kompetencji zadań dla dyrektora parku narodowego na obszarze parku narodowego, jak i jego otuliny. Czy zatem w świetle przedstawionych rozważań przepisy ustawy o lasach w zakresie sprawowania nadzoru są w pełni kompatybilne z uregulowaniami [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=0D29CA30A3C9396DBAF46C2F5BD5A76E?id=324407]ustawy o ochrony przyrody[/link]? Wydaje się to dyskusyjne. Reasumując: w obecnym stanie prawnym nie ma podstaw prawnych do zawarcia porozumienia między starostą a dyrektorem parku narodowego dotyczącego przekazania niektórych kompetencji starosty zawartych w przepisach ustawy o lasach, niemniej z aksjologicznego punktu widzenia stworzenie takich możliwości byłoby pożądane.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL