Praca w samorządzie

Czy możesz być wójtem, gdy uśpisz działalność

Fotorzepa
Na państwowym kierowniczym stanowisku nie wolno prowadzić firmy. Czy to oznacza, że trzeba ją wyrejestrować? Nie wiadomo. Według niektórych wystarczy zawiesić
[b]Pracownik samorządowy prowadzi jednocześnie działalność gospodarczą. Otrzymał niedawno awans na stanowisko kierownicze i tym samym upoważnienie do wydawania decyzji administracyjnych. W związku z tym działalności prowadzić nie może. Czy to oznacza, że trzeba ją wyrejestrować? A może wystarczy tylko zawiesić?[/b] – pyta czytelnik.
Pełnienie funkcji publicznych nie jest dla wszystkich. Są bowiem przepisy, z których wynika bezpośrednio, czego osobom na kierowniczych stanowiskach nie wolno. [srodtytul]Są ograniczenia[/srodtytul]
Nie mogą m.in. prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności. Wyjątek dotyczy działalności wytwórczej w rolnictwie w zakresie produkcji roślinnej i zwierzęcej, w formie i zakresie gospodarstwa rodzinnego. Tak stanowi [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=184117]ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne (DzU z 2006 r. nr 216, poz. 1584 ze zm.[/link], dalej ustawa antykorupcyjna). Wymienia ona jeszcze inne ograniczenia dotyczące łączenia funkcji. Osoba, która je zbagatelizuje, może stracić dyscyplinarnie stanowisko pracy bądź mandat albo zostanie odwołana z pełnionej funkcji. [srodtytul]Nie dla wszystkich[/srodtytul] Jak widać, państwowy stołek wymaga wyrzeczeń. W niektórych przypadkach to znak, jakich inicjatyw nie podejmować, a w innych sygnał, by z dotychczasowych zrezygnować. Przekonał się o tym niejeden wójt, burmistrz czy prezydent miasta. W tej niekomfortowej sytuacji znalazł się również nasz czytelnik. Jego awans jest równoznaczny z zakazem prowadzenia biznesu. Pozostaje tylko wątpliwość, co z dotychczasową firmą zrobić: wyrejestrować czy zawiesić. Ustawa antykorupcyjna nie odpowiada na to pytanie i co gorsza posługuje się niezdefiniowanym pojęciem „zakaz prowadzenia działalności gospodarczej”. Jego wytłumaczenia nie znajdziemy również w [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=236773]ustawie z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (DzU z 2007 r. nr 155, poz. 1095 ze zm.)[/link], bo z kolei ta stanowi tylko o: jej podjęciu, wykonywaniu, zakończeniu, a od września 2008 r. o zawieszeniu. Trudno zatem jednoznacznie przesądzać, czy zawieszenie firmy będzie w opisywanym przypadku wystarczające. Na razie rozwiązania tego problemu nie znajdziemy też w orzecznictwie sądów, bo nie odnosi się ono do przepisów o zawieszeniu działalności gospodarczej. Warto jednak przywołać wyrok wcześniejszy. Sąd Apelacyjny w Olsztynie uznał w nim bowiem, że sam wpis w ewidencji działalności gospodarczej nie jest kluczowy. Oceniając, czy doszło do naruszenia art. 4 pkt 6 ustawy antykorupcyjnej, należy brać pod uwagę dowody, które pozwolą na ustalenie rzeczywistego stanu rzeczy. Dlatego bieżący zakres prowadzonej działalności przesądza, czy podlega ona wyłączeniu przewidzianemu we wskazanym wyżej przepisie [b](wyrok z 15 stycznia 2008 r., II SA/ Ol 965/07).[/b] [srodtytul]Coś w drodze wyjątku[/srodtytul] A co mówią eksperci? Zdania są podzielone. Niektórzy uważają, że z powodów ostrożności procesowej lepiej firmę wyrejestrować. Inni natomiast twierdzą, że nie ma ku temu podstaw prawnych, bo podczas zawieszenia przedsiębiorca nie prowadzi żadnych interesów i nie osiąga z tego tytułów dochodów. Tych poglądów nie zmienia również art. 14 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=C85086C179AB7D978B97748BBB0C31FB?id=236773]ustawy o swobodzie działalności gospodarczej[/link], który pozwala na czynności niezbędne do zachowania lub zabezpieczenia źródła przychodów. Ci prawnicy podłoża korupcjogennego nie znajdują nawet w tym, że w okresie zawieszenia firmy wolno prowadzić rozmowy biznesowe, przyjmować należności powstałe przed datą zawieszenia i regulować zaległe zobowiązania. Dozwolone jest nawet sprzedawanie własnych środków trwałych i wyposażenia. Mało tego, przedsiębiorca może też, a nawet musi uczestniczyć w postępowaniach sądowych, podatkowych i administracyjnych związanych z zawieszoną działalnością oraz wywiązywać się z ustawowych obowiązków (np. uiścić opłaty za korzystanie ze środowiska, mimo że termin rozliczeń przypada na okres zawieszenia). [ramka][b]Komentuje Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego UJ [/b] Bez wątpienia sprawa jest dyskusyjna. Ja jestem za zastosowaniem wykładni celowościowej. Przecież ktoś, kto zawiesza działalność, nie prowadzi jej w sposób efektywny, a zatem nie ma okazji do żadnych nadużyć. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że są przeciwnicy tej teorii, których zdaniem już sam status bycia podmiotem gospodarczym ma podłoże korupcjogenne. Całą sprawę komplikuje dodatkowo to, że dotychczasowe orzecznictwo nie reguluje tych kwestii, bo opiera się na terminologii, która nijak się ma do aktualnych przepisów gospodarczych. Te przecież od pewnego czasu mówią o zawieszaniu działalności gospodarczej i w żadnym kontekście nie posługują się skądinąd archaicznym pojęciem „prowadzenie działalności gospodarczej”. W związku z tym nie wiadomo, czego ustawa antykorupcyjna dokładnie zabrania. Wypływamy zatem na dziewicze wody i bez wyroków sądów oraz ujednolicenia terminologii trudno osiągnąć wiążącą opinię w tej sprawie. [/ramka] [ramka][b]Komentuje Katarzyna Urbańska, dyrektor Biura Prawnego w PKPP Lewiatan [/b] Rzeczywiście przepisy są nieprecyzyjne i choć skłaniałabym się ku poglądowi, że zawieszenie działalności gospodarczej wystarczy, to z ostrożności procesowej radziłabym wyrejestrować firmę. Niestety, dopóki nie zmienią się przepisy i tym samym nie dojdzie do ujednolicenia terminologii, to obawiam się, że dla sądów zakaz prowadzenia działalności gospodarczej nie będzie tożsamy z jej zawieszeniem. [/ramka] [ramka][b]Dodatkowe restrykcje[/b] Osobie na kierowniczym stanowisku publicznym nie wolno jeszcze być m.in. - członkiem zarządu, rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej spółki prawa handlowego, - członkiem zarządu fundacji prowadzącej działalność gospodarczą.[/ramka]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL