Biznes

Stalowa Wola na sprzedaż

Huta Stalowa Wola
Fotorzepa, Krz Krzysztof Łokaj
Rząd chce przyspieszyć prywatyzację cywilnej części huty. Teraz lepiej sobie radzi zakład wojskowy, którego obroty będą dwa razy większe niż w 2008 r.
O przyspieszeniu sprzedaży części cywilnej mówi się w Hucie Stalowa Wola od kilku dni. Rząd rozważa prywatyzację zakładów produkujących maszyny budowlane jeszcze w tym roku.
– Tylko wsparcie marketingowe i technologiczne silnego partnera zagwarantuje w przyszłości rozwój HSW – mówi Ryszard Kardasz, przewodniczący rady nadzorczej huty. Jeszcze dwa, trzy lata temu, w szczycie budowlanej koniunktury, sama zapowiedź prywatyzacji HSW wywoływała zainteresowanie branżowych liderów: amerykańskiego Tereksa, angielskiego JCB czy koreańskiego Hyundaia. Dziś o tak zdeterminowanych inwestorów trudniej. – HSW jest atrakcyjna zwłaszcza dla tych globalnych koncernów, które szukają producenta komplementarnego sprzętu – uważa prezes huty Krzysztof Trofiniak. Zainteresowany jest więc np. koreański koncern maszynowy Doosan, z którym recesja obeszła się łagodnie i który kontynuuje ekspansję w Azji i na Dalekim Wschodzie. Zastój na eksportowych rynkach, zwłaszcza tych tradycyjnych w Rosji, Kazachstanie, Uzbekistanie, to główna przyczyna obecnych kłopotów cywilnych zakładów w Stalowej Woli. Na polskim rynku mniejsze koparki i koparkoładowarki sprzedają się w tym roku coraz lepiej. Jest szansa, że HSW uzyska za nie w 2009 r. 70 mln zł, co oznacza utrzymanie ubiegłorocznego poziom sprzedaży.
Paradoksalnie, mimo kryzysu w całej polskiej branży zbrojeniowej to Centrum Produkcji Wojskowej HSW stanowi dziś o sile i innowacyjności huty. Dzięki rządowej pożyczce i zamówieniom huta dostarczy armii w tym roku broń za 130 mln zł, czyli dwa razy więcej niż w 2008 r. W tym roku HSW sprzeda armii 24 wyrzutnie rakiet Langusta i pierwsze elementy systemu artyleryjskiego z haubicami Krab. Pełny portfel wojskowych zamówień ma też huta na przyszły rok. – Zadziałał specjalny rządowy program wpierania HSW – mówi Bartosz Kopyto, rzecznik firmy. Mimo optymistycznych prognoz w spółce nadal trwa restrukturyzacja. Na roczny urlop z gwarancją ponownego zatrudnienia przejdzie wkrótce 300 osób. Wtedy załoga Huty Stalowa Wola będzie liczyła 2200 pracowników.
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL