Budowa i remont

Elewacja w gabinecie odnowy

W przypadku mechanicznego uszkodzenia materiału termoizolacyjnego należy wyciąć uszkodzony fragment elewacji
Atlas
Słońce jest bezlitosne. Wydobywa już nie tylko pojedyncze bruzdy na elewacji, ale całą sieć spękań niczym pajęczynę zmarszczek. To najwyższy czas na kurację odmładzającą.
W niektórych przypadkach wystarczy delikatny lifting fasady, w innych nie obędzie się bez skalpela.
W przypadku niewielkich ubytków w tynku rzecz jest prosta. Wystarczy naprawić je, korzystając z uniwersalnej zaprawy budowlanej. Pozwala ona na wypełnianie zagłębień od 2 do 15 mm. Istniejące na powierzchni tynków rysy i pęknięcia należy poszerzyć do szerokości i głębokości min. 5 mm. Po odkurzeniu i umyciu szczeliny można wypełnić również zaprawą wyrównującą, tak aby uzyskać równą płaszczyznę ściany. Miejsca, w których tynk jest „odparzony”, trzeba skuć aż do surowego muru. Po dokładnym odpyleniu i umyciu ściany, z której usunięto tynk, należy zagruntować ją emulsją. Po wyschnięciu emulsji gruntującej można przystąpić do uzupełniania ubytków zaprawą tynkarską.
Naprawa jest nieco trudniejsza w przypadku budynku ocieplonego, gdy w sposób mechaniczny został uszkodzony materiał termoizolacyjny, a ciągłość siatki zbrojącej naruszona. W takiej sytuacji uszkodzony fragment należy wyciąć z elewacji oraz dokładnie oczyścić siatkę stanowiącą zbrojenie wokół uzupełnianego elementu. Następnie wklejamy odpowiednio docięty fragment materiału termoizolacyjnego, a po związaniu użytej w tym celu zaprawy nanosimy w miejscu uzupełnienia zaprawę klejącą i zatapiamy w niej siatkę. Należy pamiętać, aby wklejana siatka zachodziła na istniejącą minimum 5 cm. [srodtytul]Żegnamy starą fasadę[/srodtytul] Jeżeli elewacja wymaga gruntowniejszej odnowy lub w planach mamy położenie nowego tynku cienkowarstwowego, to zależnie od tego, w jakim stanie jest tynk na elewacji i czy dom jest ocieplony, możemy postąpić na dwa sposoby: usunąć tynk stary i nanieść nowy lub położyć tynk na tynk. W przypadku domu nieocieplonego, na którym tynk jest w złym stanie (osypuje się), sensownym rozwiązaniem jest położenie nowego tynku cienkowarstwowego po wcześniejszym usunięciu starego. Najlepiej wybrać tynk o podobnych właściwościach, o ile ten usunięty był właściwie dobrany. W innym przypadku w doborze tynku pomoże nam ustalenie oporu dyfuzyjnego ścian. Z tym zadaniem najlepiej zwrócić się do działającego na danym terenie doradcy technicznego, który dokona obliczeń. Najbardziej przepuszczalnymi dla pary wodnej tynkami są te mineralne i silikatowe. Jeżeli zdecydujemy się na któryś z nich, to praktycznie nie musimy mieć obaw. Komputerowy program Salta, którym posługują się doradcy, rozwieje wszystkie wątpliwości, zwłaszcza gdy inwestor zdecydował się na mniej paroprzepuszczalny tynk akrylowy. Oczywiście obliczeń wymaga nie tylko opór dyfuzyjny przegrody, ale przede wszystkim współczynnik przenikania ciepła przez ścianę, bo może się okazać, że dom należy ocieplić i trzeba odpowiednio dobrać rodzaj i grubość materiału termoizolacyjnego. [srodtytul]Wybieramy tynk i technologię[/srodtytul] Jeżeli dom jest ocieplony, to usunięcie tynku stanowiącego warstwę elewacyjną w systemie ociepleń nie jest dobrym pomysłem. Podczas wykonywania tego typu prac można uszkodzić inne warstwy układu, szczególnie warstwę zbrojącą, w praktyce decydującą o trwałości całego ocieplenia. Na szczęście istnieje inne rozwiązanie, zdecydowanie lepsze, łatwiejsze i przede wszystkim mniej pracochłonne – położenie nowego tynku na już istniejący. Generalnie nie ma znaczenia, jaki rodzaj tynku cienkowarstwowego położymy na inny tynk cienkowarstwowy. Ale ponieważ od każdej reguły jest wyjątek, występuje on i w tym przypadku. Jeżeli na ścianie z betonu komórkowego położono wcześniej tynk mineralny, to nie powinniśmy pokrywać go tynkiem akrylowym, który charakteryzuje się niską paroprzepuszczalnością i w rezultacie może, choć nie musi, powodować zatrzymywanie wilgoci w ścianie i odspajanie tynku. Kładąc tynk na tynk, musimy zatem skupić się raczej na sposobie położenia, a nie na jego doborze. Pamiętajmy, że wybierając tę technologię, niezmiernie istotne jest, aby powierzchnię starego tynku wyrównać przy pomocy zaprawy klejącej i zatopić w niej siatkę. Nie ufajmy do końca swoim umiejętnościom i wiedzy, bo inwestujemy duże pieniądze. Powierzmy tę pracę fachowcom. – Nie ma tynku idealnego – mówi Piotr Idzikowski, ekspert z Grupy Atlas. – To, co w pewnych przypadkach jest zaletą materiału, w innych będzie stanowiło niedogodność. Jako doradca techniczny często proszony jestem o wybór tynku optymalnego dla danej realizacji. Wówczas muszę zdobyć od klienta wiele z pozoru nieistotnych informacji, ale niezbędnych do podjęcia właściwej decyzji. Obecnie znaczna część osób budujących lub odnawiających domy decyduje się na wykończenie elewacji strukturalnymi tynkami cienkowarstwowymi. Różnorodność faktur, bogata kolorystyka i wreszcie spoiwo zastosowane do produkcji tynku pozwalają inwestorowi zrealizować każde marzenie – dodaje ekspert. [i]Czytaj też w [link=http://www.zw.com.pl/artykul/291306,367171_Elewacja__w_gabinecie_odnowy.html]Życiu Warszawy[/link][/i]
Źródło: Życie Warszawy

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL