fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Finanse

Kryzysowe wsparcie do wzięcia

Kroplówka dla firm z krajowego budżetu. Nowe zasady pomocy to część planu pobudzania unijnej gospodarki. W ostatnich latach publiczne wsparcie udzielane polskim przedsiębiorcom nie przekraczało 0,6 proc. PKB.
Rzeczpospolita
Polskie firmy mają szansę na więcej środków z budżetu. Rząd do końca lipca musi zdecydować, czy wykorzysta nowe regulacje Unii Europejskiej
W styczniu tego roku Komisja Europejska poluzowała zasady udzielania pomocy publicznej przedsiębiorstwom przez poszczególne państwa członkowskie. Chodzi o to, aby mimo ostrożniejszej postawy banków wobec udzielania kredytów firmy nadal miały szansę na dofinansowanie – tyle że z budżetów poszczególnych państw.
Jedna z możliwości wsparcia to pomoc do 500 tys. euro, która nie musi być przeznaczona na konkretne przedsięwzięcie (np. nowa inwestycja, stworzenie miejsc pracy czy prace badawczo-rozwojowe), ale na przykład na poprawę płynności firmy. Może z niej skorzystać każde przedsiębiorstwo, które nie miało problemów finansowych przed 1 lipca 2008 r., a popadło w kłopoty dopiero z powodu kryzysu. Inne rodzaje „kryzysowej” pomocy, która ma obowiązywać do końca 2010 r., to m.in. dopłaty do oprocentowania kredytów inwestycyjnych na finansowanie produkcji ekologicznej. Kolejny instrument to możliwość wsparcia małych i średnich firm kwotą do 2,5 mln euro (dotąd tylko
1,5 mln euro) przy założeniu, że 30 proc. inwestycji (a nie, jak dotąd, 50 proc.) pokrywają prywatni inwestorzy. – UOKiK miesiąc temu rozesłał do poszczególnych resortów informację, że istnieje taki instrument i możemy z niego skorzystać. Na razie nie dostaliśmy żadnej informacji zwrotnej – mówi „Rz” Piotr Pełka, dyrektor Departamentu Monitorowania Pomocy Publicznej Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
– Prowadzimy rozmowy na ten temat – przyznaje „Rz” Joanna Strzelec-Łobodzińska, wiceminister gospodarki.
UOKiK wyznaczył resortom termin na udzielenie odpowiedzi do połowy lipca. Ostateczna data, do której państwa członkowskie muszą zadeklarować przed Komisją Europejską, że chcą skorzystać z nowych zasad udzielania pomocy publicznej i przedstawić wykaz programów, które zamierzają wprowadzić na podstawie zmienionych przepisów, to 31 lipca.
– Z dotychczasowych doświadczeń innych państw wynika, że Komisja reaguje na takie wnioski błyskawicznie. Odpowiednie programy uruchomiły m.in. Wielka Brytania, Luksemburg, Austria, Holandia czy Francja – mówi Piotr Pełka. – Jednak przede wszystkim odpowiednie ministerstwo musi widzieć taką potrzebę i musi mieć pieniądze na ten cel. W grę nie wchodzi bowiem pomoc unijna, tylko krajowa, którą trzeba dopiero uruchomić – ponadto dane państwo musi stworzyć w tym celu odpowiednie ramy prawne. Co ważne, nie ma całościowego limitu takiego wsparcia.
Zaskoczeni możliwością ubiegania się przez polski rząd o udzielanie firmom pomocy publicznej na łagodniejszych zasadach są organizacje zrzeszające przedsiębiorców. – Nie mieliśmy sygnałów w tej sprawie ani ze strony resortów, ani UOKiK – mówi „Rz” Adam Ambrozik z Konfederacji Pracodawców Polskich.
– Pierwsze słyszę – dodaje Bogusław Piwowar z BCC. – Dotąd wiedzieliśmy tylko o wytycznych KE odnośnie do pomocy dla przemysłu motoryzacyjnego. O poluzowanych rygorach dotyczących pomocy publicznej nikt nas nie informował, a polskie firmy chętnie skorzystałyby z takiej możliwości. Będziemy apelować do rządu o przygotowanie odpowiednich programów.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA