Film

Kobieta w Berlinie ***

W ostatnich latach pojawiły się w Niemczech filmy, których twórcy próbują wykazać, że ofiarami wywołanej przez Hitlera II wojny światowej byli również Niemcy. W „Kobiecie w Berlinie” chodzi o tysiące kobiet zgwałconych przez zdobywających stolicę III Rzeszy żołnierzy Armii Czerwonej.
Pozostawione przez walczących mężów, narzeczonych czy synów, stały się należnym zwycięzcom łupem wojennym. Oni nie tylko zaspokajali swe seksualne potrzeby, ale także brali odwet za zbrodnie niemieckich mężczyzn dokonane na ich współobywatelach.
Podstawą scenariusza filmu Maksa Färberböcka była wydana po raz pierwszy pod koniec lat 50. książka anonimowej dziennikarki, w której opisała własne przeżycia z 1945 roku. Oskarżono ją wówczas o pohańbienie niemieckich kobiet i nieposzanowanie ofiar wojny. W efekcie kolejne wydanie ukazało się dopiero w 2003 roku, po śmierci autorki. Książka trafiła na listy bestsellerów, a Färberböck zdecydował się na jej ekranizację. Główną postacią i narratorką uczynił ową Anonimę (Hoss), która pierwszy raz ofiarą gwałtu padła w nocy z 27 na 28 kwietnia 1945 roku, tuż po wkroczeniu pierwszych oddziałów Armii Czerwonej. Nad swymi rodaczkami i współofiarami miała tę przewagę, że jako korespondentka niemieckich gazet w Europie znała język rosyjski. Podjęła wówczas decyzję, że nie będzie bezwolną ofiarą, że sama będzie decydować o tym, kto ma ją posiąść.
Odnajduje najstarszego rangą oficera i oddaje się pod jego opiekę. To zapewni bezpieczeństwo jej i innym mieszkankom domu. Ów oficer, major Rybkin (Sidichin), okazuje się człowiekiem wrażliwym, grywającym na fortepianie Schuberta, niewykorzystującym okazji, jaka sama wpadła mu w ręce. Gdy skonsumuje dar, to nie jako zwycięzca, ale czuły kochanek, bo Anonima zdążyła się w nim zakochać. Ta miłość w ówczesnych warunkach nie miała szans, więc tragiczna historia wojennych gwałtów zamieniła się w melodramat. A Färberböck natrętnie dba o polityczną poprawność, byle tylko nie urazić Rosjan. [i]Niemcy, Polska 2008, scen. i reż. Max Färberböck, wyk. Nina Hoss, Jewgienij Sidichin, Irm Hermann, August Diehl, Juliane Koechler[/i]
Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL