fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nowe technologie

Jazda nad morskimi falami

Podróż z Hamburga do Kopenhagi nie będzie wymagała wjeżdżania na prom ani pociągiem, ani samochodem
AFP
Prawdziwy cud techniki i architektury zbudują inżynierowie na Bałtyku. Najdłuższy w Europie morski wiszący most kolejowy i drogowy połączy dwie wyspy, niemiecką i duńską. Żegluga promowa będzie już tylko turystyczną atrakcją
Konstrukcja połączy niemiecką wyspę Fehmarn, a na niej miejscowość Puttgarden, z duńską wyspą Lolland i miejscowością Roedby. Obie wyspy są już połączone z lądem. Leżąca między nimi cieśnina przerywa połączenie drogowe między Kopenhagą i Hamburgiem.
Plany takiego mostu pojawiły się już 15 lat temu. Dopiero dwa lata temu zainteresowane państwa podpisały w tej sprawie porozumienie. Teraz sprawa została przesądzona, gdyż po latach dyskusji i studiów parlament duński zatwierdził budowę przeprawy mostowej długości 19,2 km. Niemiecki parlament ratyfikuje umowę najprawdopodobniej w maju. Choć mostu jeszcze nie ma, już nadano mu nazwę: Fehmarn Belt Bridge, od cieśniny o tej nazwie, nad którą pobiegnie. Sprawi on, że tranzyt ze Skandynawii na kontynent – przez Danię – zostanie bardzo usprawniony. Na przykład podróż pociągiem na trasie Kopenhaga – Hamburg nie będzie wymagała przeprawy wagonów promem, czas przejazdu zostanie dzięki temu skrócony z
sześciu do 3,5 godziny. Podróż samochodem na tej trasie skróci się z czterech do trzech godzin. [srodtytul]Europejski kolos[/srodtytul] Rozpoczęcie budowy przewidziano na wiosnę 2011 roku, zakończenie – jesienią 2018 roku. Prace pochłoną 4,4 mld euro, przy czym koszty budowy wzięła na siebie wyłącznie strona duńska. Również Duńczycy będą inkasować całość opłat za przejazd. Według wstępnych szacunków opłata za przejazd mostem wyniesie około 60 euro. Zintegrowanie mostu z siecią kolejową i drogową pochłonie 2 mld euro, z czego Niemcy wyłożą 800 mln, a Dania 1,2 mld. Most będzie dwupoziomowy: górą poprowadzona zostanie dwutorowa linia kolejowa, dołem pobiegnie czteropasmowa autostrada. Wisząca konstrukcja wesprze się na czterech filarach, każdy wysokości 280 metrów. Zastosowane zostaną przęsła długości 724 metrów. Dzięki nim most znajdzie się na wysokości 65 metrów nad wodą. To wystarczająco dużo, aby przepływały pod nim wielkie morskie statki. Fehmarn Belt Bridge zdetronizuje dotychczasowego europejskiego rekordzistę, most Oresund łączący duńską wyspę Zelandia, na której leży Kopenhaga, ze szwedzkim Malmö. Oddano go do użytku w roku 2000. Ma on 8 km długości i wznosi się 70 metrów ponad powierzchnią wody. Poza mostem 4 km szosy i linii kolejowej biegną przez sztuczną wyspę Pepparholmen, a kolejne 4 km to tunel. Po oddaniu tej przeprawy zlikwidowano połączenie promowe między Kopenhagą i Malmö (z wyjątkiem jednego promu spacerowego). Zapewne podobnie będzie w przypadku najnowszego bałtyckiego mostu. [srodtytul]Światowi rekordziści[/srodtytul] Fehmarn Belt Bridge to niejedyna wielka budowa mostowa, jaka będzie realizowana w najbliższym czasie. Inżynierowie i politycy zaczynają w pełni wykorzystywać techniczne możliwości, jakie stwarza współczesna cywilizacja. Jeszcze w tym roku powinna ruszyć budowa mostu łączącego Sycylię ze stałym lądem, czyli z Kalabrią. Będzie miał 3,6 km długości. Zawiśnie 64 metry nad wodą. Wesprze się na filarach wysokości 375 metrów. Budowa zostanie zakończona w 2016 roku. [wyimek]Według wstępnych wyliczeń opłata za przejazd mostem wyniesie około 60 euro [/wyimek] Najdłuższy na świecie morski most przerzucą francuscy specjaliści pomiędzy Katarem i Bahrajnem. Będzie miał 40 km długości, w jego środkowej części znajdą się dwa wiszące 400-metrowe segmenty umożliwiające przepływanie pod nimi największym statkom. Po moście pobiegnie czteropasmowa autostrada. Już w 2011 roku podróż między obu krajami skróci się z pięciu godzin do 30 minut. Dotychczasowym rekordzistą jest przecinający zatokę Hangzhou 36-kilometrowy most, który połączył w ubiegłym roku Szanghaj i miasto Ningbo. Dzięki niemu droga, którą trzeba przebyć, aby dostać się z jednego miasta do drugiego, skróciła się z 400 do 80 km. Na sześciopasmowej drodze można rozwijać prędkość do 100 km/godz. Most ma budowę przęsłowo-podwieszaną, aby pod nim mogły przepływać statki. Budowa trwała pięć lat. Zanim powstał Hangzhou Bay Bridge, najdłuższym mostem morskim był Donghai Bridge o długości 32,5 km, łączący Szanghaj z miastem Yangshan. [i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mailto=k.kowalski@rp.pl]k.kowalski@rp.pl[/mail][/i]
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA