Świat

Szokująca spowiedź siostry Emmanuelle

Okładka książki „Flammarion”
AFP
Francuskie wydawnictwo „Flammarion” opublikowało pamiętniki apostołki nędzarzy, która zmarła 20 października w wieku 99 lat na południu Francji. „Spowiedź zakonnicy” (Confessions d'une religieuse) zawiera między innymi szokujące wyznania, dotyczące zmagań katolickiej siostry z popędem seksualnym.
Zakonnica zaczęła pracę nad pamiętnikami 20 lat temu. Chciała jednak, by ujrzały światło dzienne dopiero po jej śmierci. „Pragnęła móc napisać rzeczy, których nigdy nie mówiła, czy to przez skromność, czy dlatego, że chciała być wolna” – wyjaśnia wydawnictwo.
„Wybaczcie – ale was zbulwersuję. Nie chciałam za życia stawać naga przed innymi. Teraz, po śmierci, pragnę się obnażyć. W imię poszanowania prawdy: oto, czym jestem” – pisze we wstępie siostra Emmanuelle. Na 400 stronicach książki zakonnica odtwarza całe swoje burzliwe życie, nie kryjąc trosk, słabości ani najbardziej intymnych walk wewnętrznych. „Książka ta jest przede wszystkim poszukiwaniem prawdy. Siostra Emmanuelle wspomina w niej długą podróż swego życia poprzez dokonywane wybory, osoby, które spotkała, głęboką wieź z Bogiem” – tłumaczy wydawca. Fragmenty pamiętników, które przedrukował francuski tygodnik „Le Point”, są zdumiewająco szczerym wyznaniem siostry dotyczącym jej walki z popędem seksualnym. „Nagle, w wieku w którym dziecko nie ma jeszcze świadomości brutalnej siły pożądania, wybuchły we mnie pierwsze objawy jednego z najsilniejszych instynktów człowieka i zwierzęcia. Kiedy, i w jakich okolicznościach zaczęłam się masturbować, nie pamiętam. (..). Pewnego dnia, gdy dotykałam się podczas lekcji, przyłapała mnie nauczycielka. Wytłumaczyła mi, że mała dziewczynka nie powinna robić takich rzeczy. Jednak stało się to już dla mnie rytuałem i nie miałam zamiaru jej słuchać. Byłam bezbronna wobec pożądania” – zwierza się zakonnica. Walczyła z tym całe życie. To, że żądza nękała jej ciało nawet wtedy, gdy stała się starą kobietą, było dla niej – pisze – „źródłem zdumienia i upokorzenia”. „Myślałam, że z czasem jej palące ostrze całkowicie zaniknie. Nic podobnego” – przyznaje.
W wieku 16 lat zakochała się w nauczycielu. Gdy ten odrzucił jej „płomienną miłość”, była gotowa rzucić się w ramiona „pierwszego lepszego mężczyzny”. „Pewnego wieczora czuję, że nie mogę wytrzymać. Potrzebuję mężczyzny. Jest za piętnaście ósma. [...] Szukam ciemnej uliczki. Nagle zbliża się do mnie nieznajomy, mierzy mnie wzrokiem. Łapie za ramię. Nie protestuję. Ale gorączka, która mnie opętała, nagle opada, nie wiem dlaczego. Zdziwiony pyta: «Sprawia pani wrażenie poważnej dziewczyny, co pani tu robi?». Wymyślam jakieś kłamstwo. Mężczyzna każe mi wrócić do domu. Ale ja idę do mojego spowiednika, by opowiedzieć mu, co się stało. Jest przerażony. «Panno Cinquin, pani traci głowę. Próbuje pani się prostytuować i ma jeszcze czelność mówić o zakonie». «Tak, tak» – odpowiadam. Ubóstwo, czystość i posłuszeństwo, tego mi trzeba”. Wstąpienie do zakonu było dla niej wybawieniem od żądzy. „Przestałam być Ewą, kusicielką, stałam się wolna. Jeden facet z pewnością by mi nie wystarczył. Pragnęłam czegoś więcej, czegoś bardziej ekscytującego. Wybrałam więc Boga!” – pisze. To tylko fragment pamiętników, w których wspomnienia, anegdoty, refleksja i modlitwa łączą się w nierozerwalną całość. Siostra Emmanuelle, właściwie Madeleine Cinquin, zmarła we śnie w Callian na południu Francji w domu, w którym zamieszkała po przejściu na emeryturę. 16 listopada skończyłaby 100 lat. Kochana przez Francuzów, urodzona w Belgii zakonnica, pracowała w Tunezji, Turcji i Egipcie. Spędziła ponad 20 lat pomagając dzieciom ze slumsów Kairu. Poświęciła się budowie szkół, przychodni i placów zabaw dla dzieci.

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL