fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Gospodarka komunalna: Białostocczanie walczą o tańszy wywóz śmieci

W Białymstoku chcą płacić za śmieci mniej
www.sxc.hu
Do rady miasta trafiło wezwanie 600 mieszkańców do uchylenia uchwał o opłatach za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
Nowe stawki opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi obowiązują w Białymstoku od 1 lipca 2013 r. Zostały skalkulowane na podstawie powierzchni mieszkania. I tak, w lokalach do 40 mkw. płaci się 22 zł za odbiór posegregowanych odpadów, w tych od 40 do 80 mkw. opłata wynosi 35 zł, a w największych, powyżej 80 mkw., 45 zł.
– Nie kwestionujemy samej idei opłat, ale ich wysokość – mówi Krzysztof Krasowski, reprezentujący protestujących białostocczan. I wyjaśnia, że przed 1 lipca 2013 r. mieszkańcy za odbiór odpadów płacili mniej, 8,58 zł od osoby miesięcznie.
– To wystarczało nie tylko na pokrycie kosztów odbioru śmieci wytworzonych przez mieszkańców np. Spółdzielni Mieszkaniowej Rodzina Kolejowa czy innych osiedli, ale także na odbiór odpadów podrzucanych do naszych śmietników przez mieszkańców okolicznych domów jednorodzinnych – mówi Krzysztof Krasowski. – Dlaczego zatem, po zmianie systemu gospodarowania odpadami jesteśmy zmuszani do płacenia wyższych stawek, skoro teraz opłaty za odpady wnoszą wszyscy, także ci, którzy do tej pory unikali płacenia za wywóz śmieci? – pyta Krzysztof Krasowski.
W ocenie protestujących mieszkańców odpowiedź jest tylko jedna. Miasto wykorzystuje swoją dominującą pozycję na rynku i narzuca mieszkańcom wygórowane ceny.
– Gmina ma monopol na ustalanie opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi na swoim terenie – argumentuje Krzysztof Krasowski. – Wobec tego, jeżeli są one wygórowane, może być traktowana jako podmiot nadużywający pozycji dominującej. Takie praktyki są bowiem zabronione w przepisach ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów – argumentuje.
– Nie można zarzucać organom gminy, że wykorzystuje swoją pozycję na rynku poprzez ustalanie stawek opłat za wywóz odpadów w takiej czy innej wysokości – polemizuje z tą opinią Maciej Kiełbus z kancelarii Dr Krystian Ziemski & Partners. – A to dlatego, że gmina w tym przypadku nie występuje jako podmiot gospodarczy, ale wykonuje swoje władcze kompetencje, wynikające z przepisów prawa – dodaje.
W ocenie eksperta mieszkańcy powinni swoje zarzuty skoncentrować na sposobie skalkulowania stawek tych opłat.
– Wówczas to prezydent miasta i rada mieliby obowiązek wykazać, że zostały one skalkulowane zgodnie z ustawą, a także prawidłowo wyliczone – wyjaśnia Maciej Kiełbus.
Jeżeli białostoccy radni nie zmienią uchwały zgodnie z żądaniem mieszkańców, ci będą mogli wnieść skargę do sądu administracyjnego.
Ponadto mieszkańcy mogą wystąpić do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z wnioskiem o zbadanie, czy gmina nie nadużywa pozycji dominującej.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora m.cyrankiewicz@rp.pl

Zasady kalkulacji opłat za odpady

Zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi ustala rada gminy. Opłata ta dla nieruchomości zamieszkanych stanowi: iloczyn liczby mieszkańców zamieszkujących daną nieruchomość albo ilość zużytej wody z danej nieruchomości, albo też powierzchni lokalu mieszkalnego oraz stawki opłaty ustalonej przez radę gminy w drodze uchwały. Rada gminy może też uchwalić jedną stawkę opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi od gospodarstwa domowego. Dla nieruchomości, na której nie mieszkają mieszkańcy, opłata ta stanowi iloczyn liczby pojemników z powstałymi na niej odpadami komunalnymi oraz stawki opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA