Reklama

Będzie rewolucja w aplikacjach

Wspólny państwowy egzamin otworzy drogę absolwentom prawa do wszystkich aplikacji bądź do zawodu doradcy prawnego. Będzie jednak trudniejszy do zdania

Publikacja: 17.09.2008 08:16

Będzie rewolucja w aplikacjach

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

„Rz” dotarła do długo zapowiadanego projektu ustawy o państwowych egzaminach prawniczych, która ma już w przyszłym roku gruntownie zmienić zasady dostępu do zawodu radcy prawnego, adwokata i notariusza.Przygotowane przez Ministerstwo Sprawiedliwości regulacje mają obowiązywać od połowy przyszłego roku. By z nich skorzystać i rozpocząć prawniczą karierę, trzeba zdać egzamin (I stopnia).

Wszyscy, którzy go zdadzą i będą chcieli pójść na aplikację, zostaną przyjęci – zapewnia Magdalena Szymańska, naczelnik wydziału aplikacji ministerstwa.

Będą mogli też wybrać zawód prawniczy, w którym chcą się kształcić: adwokata, radcy prawnego czy notariusza.

Nie ma jednak gwarancji, że kandydat trafi na tę aplikację, na którą najbardziej chciał, i w tym mieście, które mu najbardziej odpowiada. O przydziale zadecyduje wynik testu – najlepsi będą mieli pierwszeństwo, ich marzenia spełnią się całkowicie. Jednocześnie aplikacja stanie się krótsza – dwuletnia. Zmiany idą jeszcze dalej: absolwenci, którzy zdadzą egzamin, a nie zdecydują się na żadną z aplikacji, uzyskają automatycznie uprawnienia doradcy prawnego.

To największa nowość, proponuje się bowiem nową profesję: doradcy prawnego, który tuż po studiach (ale po egzaminie I stopnia) może prowadzić własną praktykę prawniczą

Reklama
Reklama

(prawda, że w ograniczonym zakresie). Ministerstwo liczy, że tą drogą do zawodów prawniczych trafiać będzie każdego roku 2 tysiące osób.

– Od dawna postulujemy taką alternatywną ścieżkę, gdyż aplikacje są już, zwłaszcza w dużych miastach, zupełnie przeciążone – powiedział Dariusz Śniegocki, dziekan Warszawskiej Izby Radców Prawnych.

Doradca prawny ma mieć prawo do występowania przed sądami rejonowymi, z wyłączeniem spraw karnych, rodzinnych i opiekuńczych. Ponadto jako pełnomocnik w postępowaniu administracyjnym.

Tytuł „doradcy prawnego” byłby prawnie chroniony (nie posłużą się nim np. osoby świadczące usługi prawnicze na podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej), co będzie wyróżniać tych „kwalifikowanych doradców”. Nałożony na nich zostanie obowiązek ubezpieczenia się od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone przy świadczeniu usług, co będzie dodatkową gwarancją dla ich klientów.

– Trudno oprzeć się wrażeniu, że ministrowi Ćwiąkalskiemu chodzi jedynie o umacnianie monopolu korporacji prawniczych i utrudnianie rozwoju zawodowego młodym prawnikom – nie kryje rozżalenia Wojciech Gajos, dyrektor Biura Stowarzyszenia Doradców Prawnych. – Dziś każdy może świadczyć usługi prawnicze. „Doradca prawny” będzie mógł mniej, musi być prawnikiem, musi zdać egzamin, a egzaminować go będą rynkowi konkurenci – adwokaci i radcowie.

Zapoznaj się z projektem ustawy o państwowych egzaminach prawniczych

Reklama
Reklama
Nieruchomości
To może być koniec odśnieżania chodników przez właścicieli posesji. Skarga do TK
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Prawo w Polsce
Karta wędkarska. Jak i gdzie ją wyrobić? Ile to kosztuje?
Samorząd
W kominkach można palić, ale nie wszędzie i nie we wszystkich
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama