To pierwsze opinie komisji konkursowej po sprawdzeniu kilkuset prac w drugim etapie konkursu na aplikację ogólną. Egzamin, który polegał na rozwiązaniu trzech kazusów, odbył się 29 sierpnia w Krakowie. Na ogłoszenie wyników komisja ma maksymalnie dwa tygodnie.

– Komisja pracuje od rana do późnej nocy – tłumaczy sędzia Beata Morawiec, wicedyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

Do egzaminu przystąpiło blisko 1000 osób, a każdą pracę ocenić musi dwóch członków komisji. Dopiero z obu proponowanych wyników wyciągana jest średnia i powstaje ostateczna punktacja.

Ocena idzie powoli, ponieważ komisja ma spory problem z odszyfrowaniem pisma kandydatów, a prace liczą po kilka stron.

– Poziom kandydatów jest bardzo różny – mówi po sprawdzeniu kilkuset prac sędzia Waldemar Żurek, sekretarz komisji konkursowej. Zapewnia, że każdemu członkowi komisji zdarzyła się praca napisana na najwyższą punktację (75 punktów), a nawet z wykrzyknikiem.

Najlepiej kandydaci poradzili sobie z pytaniem z prawa karnego i cywilnego.

– Niestety, sporo jest też słabych prac. Czasem załamujemy ręce nad argumentacją – ocenia komisja. Albo nie ma jej wcale, albo jest tak marna, że trudno przyznać za nią jakiekolwiek punkty.

[ramka][b][link=http://blog.rp.pl/goracytemat/2009/09/07/aplikacja-ogolna-trwa-weryfikacja-prac/]Skomentuj ten artykuł[/link][/b][/ramka]