Życie Regionów

W szponach sztucznej inteligencji

Już niebawem AI czuwać będzie nad systemami energetycznymi czy transportowymi.
materiały prasowe
Chińskie Xiongan wkrótce stanie się symbolem transformacji współczesnych metropolii i wzorem, jak innowacyjne technologie mogą służyć mieszkańcom.

Xiongan

Wizja, w której setki tysięcy urządzeń, kamer i czujników, bezustannie monitoruje, analizuje i reguluje życie miasta, to już nieodległa i całkiem namacalna przyszłość. Przyszłość, która rolę człowieka, zarządzającego infrastrukturą, ogranicza do minimum, a nawet sprawia, że staje się on zbędny. Dzięki rozwojowi internetu rzeczy (IoT), wzajemnej komunikacji maszyn (M2M), czy analizie dużych zbiorów danych (Big Data), aglomeracje stają się coraz bardziej inteligentne. Czy w najbliższych latach władzę nad nimi przejmie sztuczna inteligencja (AI)? – To bardzo realny scenariusz. W dobie pędzącego rozwoju technologicznego od idei smart city nie ma odwrotu – twierdzi Roman Góralski, dyrektor Instytutu e-Gospodarki.

Potwierdzają to prognozy Research and Markets, z których wynika, że stojące za tą ideą technologie w 2016 r. warte były 342 mld dol., a w 2021 r. mają sięgnąć już poziomu 775 mld dol. – W imię podnoszenia komfortu życia i bezpieczeństwa mieszkańców oraz poprawy efektywności samorządy będą coraz więcej swoich kompetencji przekazywać „cyfrowemu mózgowi". To on, nie tylko dzięki zaprogramowanym schematom, ale przede wszystkim zdolności uczenia się (tzw. machine learning - red.), będzie sterował niemal każdym aspektem funkcjonowania metropolii – podkreśla Góralski.

To AI zatem czuwać będzie nad systemami energetycznymi, wodociągowymi, transportowymi oraz ochroną zdrowia i edukacją.

– Sztuczna inteligencja i automatyzacja procesu przetwarzania ogromnych ilości danych będą kluczem do wzrostu cyfrowej gospodarki – uważa Paweł Brach, współzałożyciel i wiceprezes firmy TogetherData.

Być może pierwszym miastem na świecie, całkowicie zarządzanym przez AI, będzie chińskie Xiongan. Władze tego kraju postanowiły przenieść część stolicy na wieś, a dokładnie do miejscowości odległej o 100 km od Pekinu. W prowincji Hebei już niedługo pola i pastwiska zastąpi nowy krajobraz futurystycznego miasta. Chińczycy od zera wybudują tam w pełni inteligentną metropolię, której mózgiem ma być AI, zaprojektowana przez internetowego giganta – koncern Alibaba. W połowie ub. r. Xiongan i Alibaba zawarły porozumienie w tej sprawie. Z końcem stycznia 2018 r. z kolei podobną umowę Alibaba podpisał w Kuala Lumpur. W ramach projektu Malaysia City Brain koncern stworzy dla metropolii cyfrowy mózg oparty na chmurze obliczeniowej.

Tego typu inteligentnych aglomeracji na świecie będzie szybko przybywać. Wystarczy wspomnieć, że Panasonic realizuje już pilotażowy projekt miasta przyszłości w okolicach Denver w USA, gdzie zarówno transportem, oświetleniem czy zużyciem energii w czasie rzeczywistym zawiaduje komputer. Koncern ideę smart city i zrównoważonego rozwoju miejskiego testuje również w japońskiej Fujisawie. Z kolei w Arabii Saudyjskiej, przy granicy z Jordanią, ma powstać Neom – całkiem nowa metropolia rodem z filmów science-fiction. Saudyjski Public Investment Fund projekt ten chce wpompować astronomiczną kwotą 500 mld dol.

Opole, Olsztyn

Niestety ani polskie możliwości, ani dotychczasowe dokonania na tym polu nie są specjalnie imponujące. Samorządy dopiero odkrywają możliwości sztucznej inteligencji. Jak zaznacza Marcin Purta, partner zarządzający McKinsey w Polsce, rewolucja AI w naszym kraju właśnie się zaczyna. Jego zdaniem technologia ta może być jedną z polskich specjalności. McKinsey w raporcie opublikowanym z końcem września 2017 r. wskazuje, że mamy potencjał, by stać się regionalnym centrum rozwoju takich technologii. Dysponujemy bowiem większą liczbą absolwentów kierunków ścisłych i technicznych (ok. 1,7 tys. na 1 mln mieszkańców) niż Francja i porównywalną z Wlk. Brytanią. Budujemy też ekosystem startupów, z których wiele działa w takich obszarach, jak efektywność operacyjna, prognozowanie zachowań klientów czy diagnostyka zdrowia. Teraz czas, by po nowatorskie rozwiązania sięgnęły samorządy.

Na razie robią to sporadycznie. Ubiegłoroczny ranking IESE „Cities in Motion Index" zakwalifikował tylko dwa polskie miasta do pierwszej setki listy najbardziej inteligentnych miast świata. Ci najlepsi to Warszawa (54. miejsce) i Wrocław (95. miejsce). Być może niedługo dołączy do nich również Opole, gdzie wartość miejskich projektów smart city sięga obecnie już 300 mln zł.

Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola, tłumaczy, że idea nowoczesnego i innowacyjnego miasta pochłonęła ratusz. – Hitem będzie nasze inteligentne centrum zarządzania ruchem dla ponad 40 skrzyżowań, które dzięki światłowodowi sterowane będą komputerowo – zaznacza.

System ma m.in. zarządzać sygnalizacją świetlną tak, by nie tworzyły się korki lub żeby ułatwić przejazd pojazdom uprzywilejowanym.

Tego typu rozwiązanie ma już Olsztyn. W zeszłym roku do systemu podłączono 85 skrzyżowań, które są monitorowane pod względem bezpieczeństwa oraz nadawania priorytetu pojazdom komunikacji miejskiej. Teraz władze chcą rozszerzyć system, który nie tylko reguluje i nadzoruje ruch na ulicach i torach tramwajowych, ale również dostarcza na bieżąco informacje dla pasażerów na przystankach, czy zlicza użytkowników transportu publicznego, na kolejne części miasta.

Wrocław, Podkowa Leśna

Jarosław Smulski, ekspert z firmy analitycznej IDC, tłumaczy, że dziś rozwój idei smart city w Polsce z reguły sprowadza się do wyspowych projektów, takich jak np. wspomniane ITS (inteligentny system transportu). Jego zdaniem podstawą takich projektów powinny być natomiast samouczące się systemy, analizujące olbrzymie ilości danych. Na „cyfrowe mózgi" w polskich miastach jeszcze musimy poczekać. Te inwestują bowiem głównie w kamery, pomijając dane zbierane z tańszych sensorów. Brakuje również spójnej strategii; projekty są realizowane przez różne podmioty samorządowe, rzadko są koordynowane i synchronizowane.

Cieszy natomiast, że takie inwestycje mimo wszystko mają miejsce. Nie ma co ukrywać, że napędzają je fundusze unijne, a pośrednio stoją za nimi wymierne oszczędności. To dlatego miasta stawiają np. na inteligentne oświetlenie ulic, czy technologie ograniczające zużycie mediów – energii i wody. W przypadku tej ostatniej szacuje się, że z sieci może wyciekać nawet jedna trzecia przesyłanych wolumenów. Na rozwiązanie tego problemu stawiają kolejne miejscowości. Np. Wrocław w ramach CityNext (projekt realizowany przez Microsoft) wdrożył innowacyjny system monitorowania wody i wykrywania awarii pod ziemią. Dzięki specjalnym czujnikom nadzorującym sieć MPWiK jest w stanie oszczędzić blisko pół miliarda litrów wody w ciągu roku.

Na cyfrowy projekt wodociągowy postawiła również podwarszawska Podkowa Leśna. To małe miasto-ogród nie posiada spółek komunalnych, dlatego inwestycje w sektorze użyteczności publicznej realizuje bezpośrednio. Jedną z nich było uruchomienie systemu zdalnego odczytu liczników wody. Inteligentne wodomierze umożliwiają automatyczne zbieranie danych, ich porównywanie i analizę. System ogranicza również problemy związane z nieszczelnością instalacji.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL