fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

NFZ przestanie ścigać nieubezpieczonych pacjentów

123RF
Każdy będzie miał prawo do nieodpłatnej wizyty u lekarza pierwszego kontaktu, również nieubezpieczeni wyświetlający się w eWUŚ na czerwono.

Resort zdrowia chce skończyć ze sprawdzaniem w systemie eWUŚ (Elektroniczna Weryfikacja Uprawnień Świadczeniobiorców) prawa do ubezpieczenia zdrowotnego. Na razie tylko wizyt u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej. Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej. Każdy, kto zgłosi się do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej, także w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, nie będzie musiał płacić za wizytę, nawet jeśli eWUŚ nie potwierdzi jego prawa do ubezpieczenia.

Pomoc gwarantowana

– To rozwiązanie korzystne nie tylko dla pacjenta, ale i dla całego systemu – uważa dr Jacek Krajewski, prezes Porozumienia Zielonogórskiego, które o darmowy dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej walczy od trzech lat. – System eWUŚ jest doskonały w wyszukiwaniu najdrobniejszych pomyłek i potrafi wyświetlić na czerwono – jako nieubezpieczonego – kobietę w ciąży na zwolnieniu lekarskim, dziecko, które ukończyło 18. rok życia, a rodzice zapomnieli ponownie zgłosić je do ubezpieczenia, czy też studenta, który na chwilę podjął pracę zawodową, a teraz wrócił na studia. Przyjmujemy ich pod warunkiem wypełnienia ważnego pół roku oświadczenia, ale niektórzy potrzebujący pomocy medycznej zniechęcają się i rezygnują z wizyty. A każdy potencjalnie może być w stanie zagrażającym życiu. Wizyta u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej powinna być darmowa tak jak wizyta na pogotowiu – tłumaczy dr Krajewski. I dodaje, że lekarzom, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, zdarza się przyjmować pacjentów z objawami zawału, udaru czy groźnej choroby zakaźnej. – W interesie państwa jest, by zostali zbadani, a nie odesłani z kwitkiem, bo ich kolejny kontakt ze służbą zdrowia może być już w szpitalu – dodaje.

Zdaniem Tomasza Latosa (PiS) taki zapis gwarantuje zgodny z konstytucją dostęp do opieki zdrowotnej dla wszystkich obywateli.

Założenia nowelizacji podobają się także opozycji.

– Takie rozwiązanie to ukłon w stronę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, żeby nie utrudniać im pracy – uważa Ewa Kopacz, była premier i minister zdrowia w rządzie PO, z zawodu lekarz rodzinny. – Konieczność sprawdzania pacjentów w eWEUŚ było karaniem lekarzy. Nie tylko tracili czas, który mogli poświęcić pacjentowi, ale jeszcze nie dostawali pieniędzy za przyjęcie nieubezpieczonych. A nie znam lekarza, który nie przyjąłby pacjenta tylko dlatego, że nie miał ubezpieczenia – dodaje.

Tomasz Latos podkreśla też, że zmiana w dodatku opłaci się państwu bardziej niż ściąganie opłat za wizyty osób nieubezpieczonych.

Zyska milion pacjentów

Autorzy ustawy podkreślają, że pokrycie kosztów wizyty w POZ jest tańsze niż leczenie ewentualnych komplikacji zdrowotnych u nieprzyjętego pacjenta. Według Porozumienia Zielonogórskiego pacjentów, którzy dziś wyświetlają się w eWUŚ na czerwono, jest od kilkuset tysięcy do miliona, a zniesienie opłat za wizyty w POZ może kosztować państwo nawet 0,5 mld zł rocznie.

Zgodnie z projektem od dnia wejścia w życie ustawy przestaną być windykowane należności za wizyty u lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej osób, które nie mogły udowodnić prawa do ubezpieczenia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA