fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

MSZ przyznaje: Polonia niezadowolona z likwidacji głosowania korespondencyjnego

Adobe Stock
Likwidacja w 2018 r. możliwości głosowania korespondencyjnego dla osób zamieszkałych za granicą nie została dobrze przyjęta przez środowiska polonijne - tak minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz odpowiedział Rzecznikowi Praw Obywatelskich.

Rzecznik wystąpił do MSZ w połowie września i na początku października, zaniepokojony kwestią zagwarantowania pełni praw wyborcom poza Polską. Wyborcy mieszkający za granicą skarżą się, że są praktycznie pozbawieni prawa głosu przez zmiany w Kodeksie wyborczym. Oto przykład:

„Szanowny Panie Rzeczniku Praw Obywatelskich

Mieszkam w małej miejscowości we Francji, mam 91 lat i poważne ograniczenia ruchowe, co uniemożliwia mi osobiste udanie się do lokalu wyborczego. Udział w wyborach uważam od dawna za prawo i obowiązek; w ostatnich wyborach głosowałam korespondencyjnie. Dzisiaj dowiedziałam się, że uchwałą Sejmu RP zostałam pozbawiona – niezbywalnego, jak mi się dotąd wydawało z mocy Konstytucji – prawa obywatelskiego, jakim jest udział w wyborach. Pragnę stanowczo przeciwko temu zaprotestować. [...]".

Czytaj też:

Wyborcy z zagranicy sygnalizują trudności z dostępem do lokali wyborczych

Co zrobić, aby zagłosować za granicą

Zobacz: Wykaz  obwodów głosowania utworzonych za granicą wraz z ich numerami i adresami siedzib obwodowych komisji wyborczych

Polacy za granicą zgłaszali też obawy, czy lokale wyborcze zostaną zorganizowane w dogodnych lokalizacjach, czy w praktyce będą w stanie do nich dotrzeć. Problem dotyczył braku lokali wyborczych na południu Szwecji, Malcie, w Ekwadorze, Boliwii i Ghanie i szerzej – w państwach  zachodniej Afryki. Były też informacje o trudnościach z dostępnością lokali we Francji.

Jest więcej obwodów

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz przyznał, że wielu obywateli polskich z zagranicy uznało likwidację możliwości głosowania korespondencyjnego za istotne ograniczenie praw wyborczych. Konsulowie otrzymali i wciąż otrzymują bardzo dużo krytycznych opinii na ten temat. W wielu przypadkach, obywatele polscy zamieszkali za granicą poza tradycyjnymi skupiskami Polonii, traktują te zmiany, jako istotne ograniczenie przysługujących im praw wyborczych.

Dlatego w wyborach 13 października 2019 r. zwiększono liczbę obwodów głosowania za granicą do 320 - w porównaniu z 250 w wyborach parlamentarnych w 2015 r.

- Zmiany w Kodeksie wyborczym, które były wdrożone ustawą z 11 stycznia 2018 r. , zostały wprowadzone na podstawie inicjatywy poselskiej (nie podlega ona konsultacjom społecznym ani opiniowaniu przez ministerstwa). To w ich wyniku ustawodawca "zrezygnował z możliwości głosowania korespondencyjnego dla osób zamieszkałych za granicą" – napisał minister Czaputowicz do RPO 10 października 2019 r. - Pozwalam sobie wyrazić nadzieję, że krytyczne uwagi wyborców dotyczące zniesienia korespondencyjnej formy głosowania za granicą zostaną zauważone przez odpowiedzialnych za stanowienie prawa parlamentarzystów. Rząd tradycyjnie bowiem stara się nie inicjować zasadniczych zmian w prawie wyborczym, pozostawiając te kwestie w gestii parlamentu - dodał minister.

Rzecznik Praw Obywatelskich przypomina, że był przeciwny zniesieniu korespondencyjnego głosowania za granicą. Zwrócił się do MSZ o uwzględnienie swoich uwag przy przygotowywaniu rozporządzenia MSZ ws. utworzenia obwodów głosowania za granicą w wyborach 13 października. Pisma RPO w tej sprawie wpłynęły do MSZ już po opublikowaniu w Dzienniku Ustaw rozporządzenia Ministra Spraw Zagranicznych z 12 września 2019 r. w sprawie utworzenia obwodów głosowania w wyborach do Sejmu i do Senatu w 2019 roku dla obywateli polskich przebywających za granicą (Dz. U. 1767).

To jest takie proste

Jak informuje minister Czaputowicz, niektóre z sygnalizowanych przez RPO potrzeb utworzenia obwodów głosowania za granicą - w tym w Republice Malty, czy też w Las Palmas de Grand Canaria - zostały już zrealizowane. Jeżeli chodzi zaś o obwody głosowania w Republice Francuskiej, to na potrzeby najbliższych wyborów zostało utworzonych w tym kraju trzynaście obwodów, tj. o cztery więcej niż w poprzednich wyborach do Sejmu i Senatu i o dziewięć więcej niż w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

W Królestwie Szwecji utworzono trzy obwody głosowania (w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego był tylko jeden obwód), w tym obwód nr 245 utworzony z myślą o obsłudze wyborców przebywających na południu Szwecji, którego siedziba będzie znajdować się w Goeteborgu.

Konsul w Abudża (Nigeria) uznał za niecelowe utworzenie obwodów wyborczych w Republice Ghany i w państwach zachodnich Afryki (polskich wyborców jest tam niewielu, a zapewnienie im bezpieczeństwa byłoby bardzo trudne). Konsulat w Abudży obejmuje poza Federalną Republiką Nigerii takie państwa jak: Republika Beninu, Republika Ghany, Republika Kamerunu, Republika Liberii, Republika Sierra Leone oraz Republika Togijska.

Mimo podjęcia w ostatnich latach działań na rzecz rozwoju sieci polskich przedstawicielstw dyplomatycznych w Afryce (utworzenie Ambasad RP w Dar es Salaam i Dakarze w 2016 r.) okręgi konsularne nadal pozostają bardzo rozległe i obecna obsada konsularna (dwóch urzędników konsularnych w Nigerii - w tym konsul RP) również nie pozwala na zapewnienie możliwości głosowania we wszystkich miejscach, gdzie wnioskują o to obywatele polscy. Konsulowie dokładają jednak wszelkich starań, by udzielić zainteresowanym obywatelom informacji na temat możliwości głosowania w utworzonym obwodzie głosowania w Abudży.

Podobne utrudnienia spowodowały brak możliwości utworzenia oddzielnych obwodów do głosowania w Boliwii i Ekwadorze. Nieliczne sygnały do Konsula RP w Limie o zainteresowaniu głosowaniem w innych miastach niż stolica Peru oraz trudności ze zorganizowaniem lokalu oraz brak osób chętnych do bycia członkami Komisji spowodowały, że utworzenie dodatkowych obwodów zostało uznane w tych okoliczność za niecelowe.

Minister Czaputowicz wyjaśnił, że rozmieszczenie obwodów głosowania uwzględnia z jednej strony rzeczywiste potrzeby wyborców, oceniane na podstawie liczby obywateli polskich zamieszkujących lub przebywających na obszarze okręgu konsularnego, z drugiej zaś - realne możliwości zorganizowania i zapewnienia obsługi przez konsulów obwodowych komisji wyborczych.

Konsulowie RP, którzy zgłaszają propozycje utworzenia obwodów głosowania, każdorazowo przed wyborami starają się skonsultować sprawę powołania obwodów głosowania z przedstawicielami środowisk polonijnych, aby jak największa liczba obywateli polskich mogła skorzystać z czynnego prawa wyborczego.

- Należy mieć jednak na uwadze, że utworzenie dodatkowych obwodów głosowania poza przedstawicielstwami dyplomatycznymi wiąże się często z koniecznością uzyskania zgód państwa przyjmującego na utworzenie dodatkowych siedzib komisji, znalezienia odpowiednio dużych, dostosowanych do potrzeb wyborców, lokali wyborczych w celu przeprowadzenia sprawnego głosowania oraz zapewnienia odpowiedniej liczby osób chętnych do udziału w pracach komisji - podkreśla szef MSZ.

Głosowanie za granicą przeprowadzane jest bardzo często w obiektach należących do władz miejscowych (np. szkoły, świetlice). Lokal taki nie może być zwolniony do czasu ustalenia wyników głosowania. W sytuacji przedłużającego się liczenia głosów i sporządzania protokołu zrodzić to może problem związany ze zwolnieniem lokalu, by mógł pełnić swoje podstawowe funkcje. Niejednokrotnie problemy z dostępnością lokali spełniających niezbędne kryteria dotyczące ich usytuowania i zabezpieczenia, stanowią istotne ograniczenie dla możliwości tworzenia dodatkowych siedzib dla obwodowych komisji wyborczych.

Minister Jacek Czaputowicz zapewnił Rzecznika, że opinie i wnioski dotyczące organizacji wyborów poza granicami Polski będą wnikliwie rozważone i w miarę możliwości wykorzystane podczas organizacji przyszłorocznych wyborów Prezydenta RP.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA