Ponad miesiąc temu Elon Musk wykonał nagły zwrot i z wiernego sprzymierzeńca Donalda Trumpa stał się jego wrogiem, otwarcie krytykując forsowaną przez prezydenta ustawę wydatkowo-podatkową. To, co Trump nazywa „Big Beatiful Bill” (ang. „Wielka Piękna Ustawa”), prezes Tesli określał jako „ohydne paskudztwo”, które doprowadzi do znacznego wzrostu deficytu budżetowego.

Ostra krytyka multimiliadera niewiele mu dała – poza groźbami Donalda Trumpa wymierzonymi w Muska i jego firmy. W czwartek wczesnym popołudniem Izba Reprezentantów 218 głosami przeciwko 214 przyjęła „Wielką Piękną Ustawę”. Przeciw jej przyjęciu głosowali wszyscy Demokraci w Izbie, ale wsparło ich dwóch republikanów – Thomas Massie z Kentucky i Brian Fitzpatrick z Pensylwanii.

Elon Musk zareagował na uchwalenie przez Izbę Reprezentantów „Wielkiej pięknej ustawy”

Elon Musk w czwartek wstrzymał się od zabrania głosu w sprawie przepchnięcia znienawidzonej ustawy. Jego pierwsza publiczna reakcja nadeszła dopiero w piątek. Posłużył się przy tym słowami republikańskiego senatora z Kentucky, Randa Paula. Biznesmen udostępnił jego krytyczny wpis na swoim portalu X, stwierdzając, że zgadza się z politykiem w 100 proc.

Czytaj więcej

Donald Trump został zapytany o deportację Elona Muska. „Musimy to sprawdzić”

„Wielka Nie-Taka-Piękna Ustawa oficjalnie przeszła przez obie izby. Pomimo kilku konserwatywnych zapisów, w niedalekiej przyszłości spowoduje eksplozję deficytu. To jest modus operandi Waszyngtonu: krótkoterminowe gierki polityczne ponad długoterminową stabilnością” – napisał senator Rand Paul, wsparty przez Elona Muska.

Jak pisaliśmy, ustawa wzbudza silne kontrowersje wśród Amerykanów – również wyborców Donalda Trumpa – ponieważ prowadzi do ogromnego transferu pieniędzy od najbiedniejszych obywateli do wąskiej elity bogaczy. Wartość ulg podatkowych, jakie wprowadza na stałe dokument, szacuje się w ciągu najbliższych dziesięciu lat na 4,5 bln dol.